75. urodziny Stanisława Oślizły. Benefis legendy Górnika Zabrze (ZDJĘCIA)

Jacek Sroka/Dziennik Zachodni
75. urodziny Stanisława Oślizły
75. urodziny Stanisława Oślizły Arkadiusz Ławrywianiec/Polskapresse
Udostępnij:
Stanisław Oślizło w trakcie swojego benefisu zorganizowanego z okazji 75 urodzin objawił się widowni zgromadzonej w Teatrze Nowym w Zabrzu nie tylko jako wspaniały piłkarz, ale także znakomity gawędziarz i dobry pianista. Zobacz zdjęcia!

Zobacz więcej zdjęć na DziennikZachodni.pl!

Legendarny zawodnik Górnika wykazał się także talentem trenerskim kompletując na scenie drużynę, której nie powstydziłby się nawet selekcjoner Waldemar Fornalik również mający w niej swoje miejsce. Zobacz zdjęcia z urodzinowej imprezy zasłużonego piłkarza i działacza Górnika Zabrze.

W Teamie Oślizły poza jubilatem i trenerem reprezentacji Polski znaleźli się prezydent Zabrza Małgorzata Mańka-Szulik, prezes Górnika Artur Jankowski, byli piłkarze tego klubu Hubert Kostka, Zygmunt Anczok, Jan Kowalski i Jan Banaś, obecny kapitan zabrzan Adam Danch oraz zaprzyjaźnieni z nim Krystyna i Henryk Loskowie. Wszyscy oni wspominali najciekawsze epizody z kariery pana Staszka, jak chociażby ten związany z zatańczeniem przez niego kankana w jednym z paryskich kabaretów.

- Tancerki zaprosiły na scenę Staszka i Jacka Gmocha. Podwinęły im nogawki spodni i orkiestra zaczęła grać kankana. Panowie ochoczo podnosili w górę nogi, a reszta reprezentacji Polski obecna w lokalu miała niezły ubaw patrząc na ich umięśnione łydki - powiedział Zygmunt Anczok będący świadkiem tej sceny.

Taneczne umiejętności Oślizły chwaliła także Krystyna Loska, która była matką chrzestną jednej z jego córek. Inne, nieco mniej chlubne zdarzenie związane z aresztowaniem Oślizły przypomniał Hubert Kostka.

- W 1964 r. przyjechaliśmy do Warszawy na mecz z Gwardią i gdy wychodziliśmy z kolacji w hotelu "Polonia" zbiegło się sporo ludzi, którzy chcieli z nami porozmawiać, zdobyć autografy. Nagle podszedł milicjant i nakazał nam się rozejść. Wyniknęła z tego awantura, która skończyła się aresztowaniem Staszka. Przez całą noc próbowaliśmy go uwolnić, ale dojechał do nas dopiero na drugi dzień tuż przed meczem. W ramach rewanżu ograliśmy na Stadionie Dziesięciolecia Gwardię, która była przecież milicyjnym klubem - stwierdził Hubert Kostka.

Takich ciekawych historii podczas wieczoru, który swoimi występami uświetnili Marcin Daniec, Grzegorz Poloczek i Ewa Uryga, było znacznie więcej. Ci, którzy nie byli we wtorek w Teatrze Nowym mogą o nich przeczytać w książce Zbigniewa Cięciały i Dariusza Leśnikowskiego "Stanisław Oślizło droga do legendy", która wczoraj miała swoją premierę.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego?Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie