A może Odra... się utrzyma?

Rafał Musioł/Dziennik Zachodni
Piłakrze Odry mogą jeszcze wskoczyć do Ekstraklasy, gdyby któryś z klubów nie dostał licencji
Piłakrze Odry mogą jeszcze wskoczyć do Ekstraklasy, gdyby któryś z klubów nie dostał licencji Grzegorz Sroka (Ekstraklasa.net)
- A może jeszcze nie spadliśmy? Może to nie przypadek, że strzeliliśmy gola w 92 minucie i awansowaliśmy w tabeli na 15 miejsce. Przecież w poprzednim sezonie taką lokatę zajęła Cracovia i nadal gra w ekstraklasie! - wypalił na konferencji po meczu Wisły Kraków z Odrą Wodzisław trener gości Marcin Brosz.

To wystarczyło, by wzbudzić zainteresowanie dziennikarzy.

- Nie mam nic konkretnego na myśli, po prostu się łudzę - dodał dociskany pytaniami.

Ponieważ karne degradacje, związane z procesami korupcyjnymi, w tym sezonie nie wchodzą już w grę, jedyną szansą wodzisławian jest artykuł 2, punkt 2 regulaminu rozgrywek: - W sytuacji, gdy klub występujący w sezonie 2009/2010 w rozgrywkach Ekstraklasy nie uzyska licencji na występowanie w następnym sezonie według procedury przewidzianej w Podręczniku Licencyjnym PZPN, klub ten zostanie sklasyfikowany w rozgrywkach Ekstraklasy zgodnie z liczbą zdobytych punktów, jednakże zostanie przesunięty do I ligi. W takiej sytuacji miejsce w Ekstraklasie zachowuje zespół, który w sezonie 2009/2010 został sklasyfikowany na 15 pozycji.

Kolejne punkty mówią o tym, że jeśli licencji nie otrzymają dwie drużyny utrzymany zostanie także zespół z 15 miejsca, jeśli trzy wówczas awans uzyska trzecia ekipa z pierwszej ligi, jeśli cztery także czwarta itd.

W minionym roku po pierwszym etapie w kłopoty wpadło pięć klubów: ŁKS, Piast Gliwice, Polonia Warszawa, Cracovia i Arka Gdynia. Po rozpatrzeniu odwołań łodzianie zostali ostatecznie zdegradowani, dzięki czemu uratowała się 15. w tabeli Cracovia. Powodem ich dramatu była zapaść finansowa (z wymienionej piątki kasa nie zgadzała się też w Arce, pozostała trójka nie spełniała wymogów dotyczących infrastruktury - przyp. red.).

Na kogo tym razem może "liczyć" Brosz? Pierwszą odpowiedź na to pytanie poznamy prawdopodobnie w czwartek, gdy swoją pracę zakończy Komisja Licencyjna. Jej siedmioro członków od wczoraj przegląda dokumentację nadesłaną przez kluby.

- Do tego czasu nie będziemy spekulować o sytuacji poszczególnych klubów. Dla nas ważne są dokumenty, a nie artykuły w gazetach - ucina temat przewodniczący komisji, Hilary Nowak.

Opierając się na wspomnianych doniesieniach medialnych można się spodziewać, że niełatwe dni czekają chorzowski Ruch. Piłkarze z Cichej otwarcie mówią już o zaległościach finansowych, jakie mają wobec nich działacze, swoje niezadowolenie wyrazili też przed ostatnim meczem sezonu - w którym zajęli trzecie miejsce - gdy zaprezentowali koszulki z hasłem "Ile jeszcze niespełnionych obietnic?".

To najbardziej spektakularna akcja tego typu w ostatnich tygodniach. Z pozostałych klubów ekstraklasy nie ma podobnych sygnałów, nadrabiane są także zaległości "stadionowe": trwają modernizacje na obiektach Wisły, Cracovii i Arki, a najbardziej zaniedbany pod tym względem Piast został zdegradowany w trybie sportowym.

A więc Ruch albo Odra? Warto przypomnieć, że Ruch nie otrzymał już licencji przed sezonem 2007/08, został także od-rzucony przez Komisję Odwoławczą, ale PZPN zmienił zdanie pod naciskiem śląskiej opinii publicznej. Na podobną reakcję "niebiescy" pewnie mogą liczyć także w przypadku powtórki z czarnego scenariusza, bo już teraz w internecie wielu kibiców sugeruje, że chodzi tylko o to, by za uszy wciągnąć do pucharów warszawską Legię... Teoria spiskowa teorią spiskową, ale problem Ruchu widać już gołym okiem, jednym z jego objawów było także odwołanie planowanej wcześniej "urodzinowej "gali.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na gol24.pl Gol 24