Alan Uryga: Nie okazywałem radości z szacunku do Wisły Kraków

Bartosz Karcz
Bartosz Karcz
Anna Kaczmarz
Alan Uryga do dorosłego futbolu startował w Wiśle Kraków. Z „Białą Gwiazdą” pożegnał się, bo nie widzieli tego piłkarza w drużynie Hiszpanie, którzy rządzili wtedy przy ul. Reymonta w sprawach sportowych. W sobotę Uryga przyjechał do Krakowa z ekipą „Nafciarzy” i to właśnie on zapewnił swojej drużynie jeden punkt. I tak jednak podkreślał po końcowym gwizdku mocno swoje związki z „Białą Gwiazdą”.

WISŁA KRAKÓW. Najbogatszy serwis w Polsce o piłkarskiej drużynie "Białej Gwiazdy"

- Gola na 2:2 strzeliliście praktycznie w ostatniej chwili, ale z przebiegu meczu zasłużyliście na ten jeden punkt.
- Zgadzam się. Moim zdaniem żadna ze stron nie jest pokrzywdzona po tym remisie, choć oczywiście okoliczności są takie, że piłkarze Wisły Kraków na pewno mniej się cieszą z tego jednego punktu. Jeśli traci się gola w ostatnich minutach, to zawsze boli. Generalnie jednak remis jest sprawiedliwy.

- Kolejny raz okazało się, że Dominik Furman potrafi dogrywać ze stałych fragmentów gry jak mało kto w ekstraklasie.
- Tak, rzeczywiście Dominik w tym aspekcie jest bardzo dobry i korzystamy z tego. Mamy też ludzi w zespole, którzy te dośrodkowania potrafią zamieniać na gole. Pomagamy sobie nawzajem.

- Ten rzut wolny to był wyćwiczony schemat?
- Jeśli chodzi o rzuty wolne, o stałe fragmenty gry mamy raczej standardowe rozwiązania i z nich korzystamy. Było zaplanowane dośrodkowanie, ale nie było to jakoś specjalnie przygotowane. Stawiamy po prostu do dobre dogranie w pole karne, dobry nabieg i wykończenie.

Wisła Kraków. Zobacz kibiców „Białej Gwiazdy” na meczu z Wis...

- Mimo iż strzelił pan gola w doliczonym czasie gry, który dał wam jeden punkt, to okazywania specjalnej radości w pana wykonaniu nie było.
- Powiem tak - radość po bramce była ogromna, bo to zawsze jest duża przyjemność, zwłaszcza dla obrońcy. Druga sprawa, że ten gol rzeczywiście padł w końcówce meczu i dał nam jeden punkt. Radość była zatem we mnie spora, ale uważam i tak to czułem, że nie powinienem tego uzewnętrzniać. Z szacunku, z sentymentu do Wisły Kraków nie powinienem zbyt mocno świętować tego gola, celebrować go w specjalny sposób.

- Śledzi pan to, co dzieje się w Wiśle Kraków?
- Tak, jestem na bieżąco. Rozmawiam z chłopakami, cały czas utrzymujemy kontakt, więc mam informacje z pierwszej ręki. Cieszę się, że trochę spokoju napłynęło ostatnio do szatni „Białej Gwiazdy”. Nawet jak rozmawiałem z chłopakami, to mówili, że znów wróciła radość z trenowania, z grania. Oby tak dalej. Mam nadzieję, że zarówno my, jak i chłopaki z Wisły Kraków będziemy mieli spokojne najbliższe miesiące.

- We wtorek będzie pan oglądał derby Krakowa?
- Gramy o godz. 18 z Rakowem, ale po skończonym meczu, nie ma innej opcji, muszę oglądać derby. Ubolewam mocno nad tym, że nie będą mogli tego spotkania zobaczyć na żywo kibice z sektora gości, ale to już inny temat…

- Które derby z pańskim udziałem wspomina pan najmocniej?
- Akurat te, które nie skończyły się dla nas miło, czyli rozgrywane na Cracovii, gdy Covilo strzelił gola w doliczonym czasie gry i przegraliśmy 0:1. Ten mecz akurat mocno utkwił mi w pamięci. Pamiętam jednak również ten na Wiśle, gdy Petar Brlek strzelił bramkę. Była świetna atmosfera i wynik też był już nieco lepszy dla nas.

- Patrzy pan na to teraz z boku. Jakiego meczu derbowego pan się spodziewa?
- Biorąc pod uwagę cały sezon, to każdy by powiedział, że faworytem jest Cracovia. Na jej korzyść działa również to, że gra u siebie. Wiemy, że derby przy Kałuży to dla Wisły zazwyczaj są bardzo ciężkie spotkania. Oczywiście były jednak w niedalekiej przeszłości mecze, gdy Wisła wyraźnie zdominowała tam Cracovię. Tak jak powiedziałem, „Pasy” są faworytem, choć ja sądzę, że po tym, co prezentowała Wisła w ostatnich meczach, będzie to wyrównane spotkanie.

Tutaj znajdziesz więcej informacji o Wiśle Kraków

Sportowy24.pl w Małopolsce

Czytaj także

Euro 2020 przełożone na kolejny rok!

Wideo

Materiał oryginalny: Alan Uryga: Nie okazywałem radości z szacunku do Wisły Kraków - Gazeta Krakowska

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

żałosny....

G
Gość

Do której? :D

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3