Aleksandar Vuković przed meczem o Superpuchar z Cracovią: Na bramce Boruc lub Cierzniak

Jacek Czaplewski
Jacek Czaplewski
Aleksandar Vuković, trener Legii Warszawa
Aleksandar Vuković, trener Legii Warszawa Adam Jankowski
Legia Warszawa w niedzielę zagra o pierwsze trofeum w nowym sezonie. W Superpucharze zmierzy się z Cracovią. Przed meczem na pytania dziennikarzy i kibiców odpowiedział trener Aleksandar Vuković.

Legia przegrała sześć ostatnich meczów o Superpuchar. Dziennikarze chcieli się dowiedzieć od Vukovicia, z czego bierze się ta klątwa. - Nie ma mowy o żadnej klątwie. Dużo wysiłku włożyłem, by drużynie wytłumaczyć, że to co było miesiąc temu już się nie liczy. To historia, która nie ma znaczenia przed tym, co stoi przed nami. To najlepsza odpowiedź na pytanie, co myślę o tak odległych meczach jak te w Superpucharze (Legia ostatnio zagrala w 2018 roku - przy. red.). Brak tego trofeum to po prostu dodatkowa motywacja.

Dotąd Legia pozyskała czterech nowych piłkarzy: bramkarza, prawego i lewego obrońcę oraz napastnika. - Słowa uznania dla dyrektora sportowego i całego działu za kawał dobrej roboty! Wrażenia? Bardzo pozytywne. Nowi piłkarze to ludzie, którzy powinni dać jakość, być wzmocnieniem. Na tę chwilę trzeba ich szybko wkomponować w drużynę. Za jakiś czas będziemy mogli odpowiedzieć o każdym z nich więcej.

- Nie wszyscy są w Legii zdrowi, ale i tak możemy wystawić naprawdę mocną jedenastkę - mówi Vuković. - Nie możemy liczyć dalej na Kante, Novikovasa, musimy chwilę zaczekać na Martinsa. Nowi zawodnicy na razie wznawiają pracę. Chodzi tu o Juranovicia i Lopesa. Inna sytuacja jest z Borucem i Mladenoviciem.

W meczu o Superpuchar między słupkami stanie albo Artur Boruc, albo Radosław Cierzniak. - Cezary Miszta wrócił z wypożyczenia, a Wojtek Muzyk leczy drobny uraz - podkreśla Vuković.

EKSTRAKLASA w GOL24

Legia Warszawa domyka kadrę na sezon 2020/21. Z transferami uwinęła się niezwykle szybko i sprawnie. Fachowcy chwalą ją za same wybory, ale i warunki, które udało się wynegocjować. Do mistrza Polski dołączyło czterech nowych zawodników: legendarny bramkarz (Polak), jeden z lepszych jeśli nie najlepszy lewy obrońca ekstraklasy (Serb), czołowy prawy obrońca z ligi chorwackiej (Chorwat) oraz kapitan "Pasów" - napastnik (Portugalczyk). Tylko za dwa transfery trzeba było zapłacić. Czy to koniec wzmocnień Legii? Raczej nie. Do drużyny może dołączyć jeszcze jeden, góra dwóch piłkarzy. W tym kontekście wymienia się byłych graczy Piasta Gliwice. Teoretycznie nawet w takim składzie Legia może rozpocząć sezon: Artur Boruc - Josip Juranović, Igor Lewczuk, Artur Jędrzejczyk, Filip Mladenović - Paweł Wszołek, Domagoj Antolić, Michał Karbownik, Walerian Gwilia, Luquinhas - Rafael Lopes.

Skład na Ligę Europy? Wszystkie transfery Legii Warszawa prz...

od 7 lat
Wideo

Jak głosujemy w II turze wyborów samorządowych

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gol24.pl Gol 24