Arkadiusz Milik i Krzysztof Piątek zostali w swoich klubach. Będą mieli kłopoty przed mistrzostwami Europy?

Tomasz Biliński
Milik i Piątek zostali w swoich klubach. Będą mieli kłopoty przed Euro? szymon starnawski / polska press
Skończył się czas przeprowadzania transferów przez kluby w najmocniejszych ligach. Arkadiusz Milik i Krzysztof Piątek, którzy zbierali się do odejścia - odpowiednio - z Napoli i Herthy BSC, ostatecznie tego nie zrobili. To kiepska informacja głównie dlatego, że w ostatnim czasie obaj mają problemy w swoich zespołach.

Arkadiusz Milik już kilka miesięcy temu zapowiedział, że nie zamierza przedłużać wygasającej po sezonie 2020/21 umowy i chce zmienić klub. Władze Napoli do pewnego stopnia poszły mu na rękę i nie robiły większych problemów, choć zamierzały wyciągnąć z ewentualnego kupca jak najwięcej pieniędzy. W pewnym momencie pojawiała się nawet kwota 50 mln euro, ale pod koniec okresu żądania miały spaść o połowę.

26-letni napastnik na zainteresowanie nie narzekał. Miał przejść do Juventusu, gdzie chciał go ówczesny trener drużyny Maurizio Sarri. Lecz wkrótce zastąpił go Andrea Pirlo i "Stara Dama" przerwała negocjacje. We Włoszech w grę wchodziła też AS Roma, a w ostatnich dniach okienka transferowego Fiorentina. W Niemczech widziały Polaka u siebie Bayer Leverkusen i VfL Wolfsburg, w Anglii Tottenham Hotspur i Everton, gdzie menedżerem jest Carlo Ancelotti, który pracował z Milikiem w Napoli, a w Hiszpanii Atletico Madryt.

Jednak w każdym z tych klubów czegoś po drodze brakowało, by doszło do pomyślnego zakończenia negocjacji. Milik pozostał w Napoli, gdzie - jak kilka tygodni zapowiedział trener Gennaro Gattuso - nie ma dla niego miejsca w składzie. W dwóch dotychczasowych kolejkach Serie A nie było go nawet wśród rezerwowych. Jeśli nic się nie zmieni w relacjach piłkarza ze szkoleniowcem oraz ekscentrycznym właścicielem klubu Aurelio De Laurentiisem, to tendencja prawdopodobnie się utrzyma.

W kontekście reprezentacji Polski, oby kiepska sytuacja nie trwała dłużej niż do zimowego okresu transferowego. Wówczas Napoli będzie miało ostatni moment, by otrzymać jakiekolwiek pieniądze za polskiego napastnika. Inna sprawa, że w tym samym czasie Milik będzie mógł podpisać z nowym pracodawcą umowę, która będzie obowiązywać od następnego lata i przejść do niego bez kwoty odstępnego. Tyle że druga opcja może jeszcze bardziej pogrzebać nadzieje na jakiekolwiek minuty na boisku. To z kolei oznaczałoby, że jedyne szanse na grę Milik prawdopodobnie otrzymywałby w meczach reprezentacji Polski.

Kłopoty, choć nie tak duże, ma też Krzysztof Piątek. Choć Polak zaczął sezon w pierwszym składzie Herthy, to z każdym kolejnym dniem w klubie nowego napastnika Jhona Cordoby jego pozycja słabnie. W ostatni weekend, kiedy ekipa z Berlina przegrała z Bayernem w Monachium 3:4, w końcu rozpoczął mecz na ławce. Tyle dobrego, że po wejściu na boisko w drugiej połowie zaliczył asystę. Zdobycze w kolejnych spotkaniach zapewne będą wzmacniać jego pozycję.

Piątka chciała również Fiorentina. Problemem okazała się cena. Hertha w styczniu 2020 r., po świetnym okresie w AC Milan, zapłaciła za Polaka 24 mln euro i chce odzyskać jak najwięcej pieniędzy. Ale dziesiąty klub poprzedniego sezonu we Włoszech nie zdecydował się tyle zapłacić. Szkoda tym bardziej, bo odszedł z niego do Juventusu napastnik Federico Chiesa (za 50 mln euro).

JUŻ IDZIESZ? MOŻE CIĘ ZAINTERESUJE:

Kościoły zdrowego ciała, siłownie obeszły przepisy

Wideo

Materiał oryginalny: Arkadiusz Milik i Krzysztof Piątek zostali w swoich klubach. Będą mieli kłopoty przed mistrzostwami Europy? - Sportowy24

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3