Artur Wichniarek: Największym atutem Bayernu jest Hansi Flick

Michał Skiba
Michał Skiba
Frank Hoermann/SVEN SIMON/Imago Sport and News/East News
Kara dziesięciu milionów euro dla Manchesteru City to żadna kara. To tak, jakby Legia Warszawa musiała zapłacić sto złotych - mówi Artur Wichniarek, były piłkarz m.in. Arminii Bielefeld i Herthy Berlin. Zapraszam do rozmowy z ekspertem Polsatu Sport przed zbliżającym się powrotem Ligi Mistrzów. O Realu Madryt, Manchesterze City, Barcelonie, ale również o Krzysztofie Piątku i... Arminii Bielefeld.

Michał Skiba: Gdy rozmawialiśmy ostatni raz, to powiedział Pan, że Real Madryt jest za słaby i Paris Saint-Germain wygra z Hiszpanami łatwo i zdecydowanie. To się sprawdziło, ale potem Królewscy w końcu złapali rytm.

Artur Wichniarek: W takich spotkaniach często decyduje dyspozycja dnia. Zidane miał wtedy zespół rozbity i zrobił z tego drużynę, którą fajnie się ogląda, która zdobyła mistrzostwo Hiszpanii. Odbudował Karima Benzemę, który dzisiaj przeżywa drugą młodość. Francuz zaczął grać wspaniale. Czasem w piłce tak jest, że taki okres trzech miesięcy u jednych powoduje skok na wyższy poziom, u innych spadek formy. Nikt nigdy nie powiedział, że jeśli dobrze zaczynasz, to dobrze skończysz. Możesz prowadzić po pierwszych kolejkach, a na koniec skończyć z niczym.

Benzema na podium najlepszych napastników, ale znów wrócił temat Roberta Lewandowskiego i Złotej Piłki. Już nieaktualny...

Pandemia nie zaszkodziła Bayernowi, nie zaszkodziła też Lewemu. Wrócił nawet mocniejszy. Kolejny raz udowodnił, że jest znakomity. Szanse na Złotą Piłkę znowu były spore, ale ponownie o wszystkim zdecydowałaby Liga Mistrzów. Turniej finałowy miałby wielkie znaczenie. Największe gwiazdy, które mogłyby zagrozić Robertowi są w grze o Ligę Mistrzów. Bayern jest w świetnej formie, ale problem jest taki, że monachijczycy już skończyli sezon. Lipsk, Lyon i PSG również będą mieć ten problem, przecież Francuzi nawet nie wznowili sezonu. To będzie ciekawe, czy te drużyny dadzą radę z ekipami, które w zasadzie będą w rytmie meczowym. W Lizbonie zadecyduje forma dnia.

Bayern pojedzie na obóz przygotowawczy? Nie grają od jakiegoś czasu, mecze dopiero w sierpniu.

Atutem Bayernu jest Hansi Flick, który przez lata był asystentem Joachima Loewa w reprezentacji Niemiec. Nie powinien mieć problemu z przygotowaniem zespołu po ciężkim sezonie. Wie, jak przygotować kogoś w trzy-cztery tygodnie. Oczywiście nie będzie to łatwe. Wszyscy mają swoje duże szanse w tej edycji, nawet ta rewelacyjna Atalanta Bergamo, która zaraz dobije do stu ligowych goli w sezonie. W tej grupie zespołów, które zostały, nie ma słabeuszy.

Wydawało się, że to Manchester City jest najmocniejszy po przerwie spowodowanej pandemią COVID-19.

Widać, że ta przerwa dobrze wpłynęła na City. Po powrocie na boiska wyglądają lepiej niż Liverpool, choć to The Reds pozamiatali ligę jeszcze przed początkiem pandemii. Są głodni gry. Raheem Sterling trafia niemal wszystko, w tym zespole jednak praktycznie wszystko zależy od Kevina De Bruyne. Na pewno na Etihad wszyscy odetchnęli z ulgą, gdy okazało się, że Manchester City nie zostanie wyrzucony z Ligi Mistrzów na najbliższe dwa sezony. Jestem bardziej tego zdania, co menedżer Liverpoolu Juergen Klopp - taka decyzja, to czarny dzień dla piłki nożnej. Ale taki jest sport, to też biznes. Takie firmy jak Manchester City są zbyt bogate, by wykluczać ich z Champions League.

Kara dziesięciu milionów euro raczej też nie naruszy ich budżetu, taki wydatek, to dla Manchesteru City mały pyłek.

To tak jakby Legia Warszawa miała zapłacić sto złotych do Ekstraklasa S.A. To są drobne. Może szejkowie z Manchesteru City nie zmieszczą takich pieniędzy do kieszeni, ale pewno mają je przy sobie na karcie debetowej. To na pewno dziwna sytuacja, że jedna grupa podejmuje decyzję o zawieszeniu, potem ktoś te decyzję zmienia. Odwiesza i zmniejsza karę. Trzeba się z tym pogodzić, bo świat piłki jest biznesem globalnym.

Trudno więc uwierzyć, że taka marka jak FC Barcelona ma kłopoty finansowe. Sprzedaje Arthura, który miał być szykowany na następcę Xaviego i bierze dużo starszego Miralema Pjanicia. Leo Messi nie ukrywa rozczarowania pracą zarządu.

Chcesz wygrywać puchary, triumfować w Lidze Mistrzów, to musisz funkcjonować w tym wyścigu. Nie każdych stać, a jednak się ścigają. Szefowie Bayernu Monachium już dawno zapowiedzieli, że nie wydadzą stu milionów euro na zawodnika i na razie trzymają się tej dewizy. Można było zaobserwować, że w czasie pandemii nikt w Monachium nie obgryzał paznokci i nie płakał. Na problem Bayern nie narzekał, a nawet pomagał biedniejszym klubom Bundesligi. W Niemczech jest przepis, który zabrania przejmować klub przez obcy kapitał. To zmusza kluby Bundesligi do innego działania, trzeba pracować w przemyślany sposób. Borussia Dortmund jeszcze dziesięć lat temu była zadłużona, z moją Arminią Bielefeld walczyła o utrzymanie. Gdy Juergen Klopp przychodził do BVB z Mainz, to Dortmund nie śnił o tych sukcesach. Barcelona to przykład klubu źle zarządzanego, ale sportowo na pewno się broni. Kibice Barcelony o kontrakt Leo Messiego nie powinni się martwić. Camp Nou to jego dom, on pewnie też nie wyobraża sobie życia w innym miejscu. A wymiana Arthura na Pjanicia? Nie powiedziałbym, że to duża strata dla Barcelony. Problem jest tylko taki, że Pjanić jest starszy, więc w przyszłości na nim Barcelona nie zarobi. Patrząc na to, jak oni grają pod wodzą Quique Settiena, to widać, że to nie to. Nie jest to atrakcyjne, tylko powolne granie. Samo utrzymywanie przy piłce jeszcze nikomu meczów nie wygrało. Przecież Barcelona miała przewagę w tabeli nad Realem i ją zaprzepaściła.

Realowi nie pomógł Luka Jović, któremu nie wróżył Pan kariery na Bernabeu. Serb przepadł i teraz jest przymierzany do Herthy Berlin.

Za czasów Cristiano Ronaldo w Realu Benzema zachwycił mnie podporządkowaniem się zespołowi. Potrafił ciężko pracować dla drużyny, a żniwo tej pracy zazwyczaj zbierał Ronaldo. Teraz Benzema potrzebował czasu, by zastąpić Portugalczyka w roli lidera. Wcześniej Benzema skupiał na sobie uwagę obrońców, trzymał piłkę i robił miejsce dla Ronaldo, teraz sam strzela, ale nie zapomina o asystowaniu. W tym sezonie ma aż jedenaście asyst. Francuz gra tak, jak w momencie, gdy wchodził w dorosłą piłkę w Lyonie. Ma znakomita technikę. Według mnie wrócił na podium najlepszych napastników świata. Luka Jović zawiódł. Nie jest to napastnik na Real Madryt. Jeśli ktoś strzela dużo goli w Eintrachcie Frankfurt, to jeszcze nie powód, by Real wydawał na niego wielkie pieniądze. Brakuje mu dynamiki, techniki, charyzmy. To był pierwszy i ostatni sezon Jovicia w Madrycie.

W Herthcie jednak, po przerwie spowodowanej pandemią, odżył nam Krzysztof Piątek.

Miał wiele przebłysków, zagrał bardzo dobry mecz z Bayerem Leverkusen. Wykorzystał szansę na to, żeby udowodnić Bruno Labbadii, że może być przydatny w tym zespole. Pokazał, że dalej może być częścią budowy nowej Herthy. To było najważniejsze w ostatnim czasie. Początek nie był dobry, ale dobre oko i doświadczenie Labbadii pomogło. Widział, że Krzysiek nie jest w optymalnej formie, bo on w takiej nie był nawet, gdy przychodził do Herthy. W Milanie tracił miejsce w składzie, grał słabo. Odszedł z Włoch, by szukać gry i w pewnym momencie wygryzł go doświadczony Vedad Ibisević. Może cieszyć reakcja Piątka, który ciężko pracował i czekał na swoją szansę. Labbadia wprowadzał go do gry bardzo ostrożnie. To było dobre posunięcie. W ostatnich meczach Piątek wyglądał inaczej pod względem fizycznym. Dużo lepiej. Miał więcej dynamiki, był bardziej pewny siebie. Kontrakt Ibisevicia wygasł i nie został przedłużony. Hertha szuka nowego napastnika, ale nie robi to przeciwko Piątkowi. Hertha ma być mocnym zespołem i musi mieć mocną kadrę, by była konkurencja na treningach, silna ławka.

Jacek Bąk ostatnio cieszył się z powrotu jego RC Lens do Ligue 1, Pan musiał czekać jedenaście lat, aż pańska Arminia Bielefeld wróci do Bundesligi.

Trochę czasu zleciało, zdążyłem już skończyć grać w piłkę. To był najwyższy czas na powrót i udało się. Zresztą w bardzo dobrym stylu, bo trener Uwe Neuhaus zbudował bardzo silny zespół, który zaskoczył wszystkich ekspertów. Arminia zostawiła wygrała zaplecze Bundelsligi, zostawiając w tyle potężne firmy - HSV Hamburg i Stuttgart. Będę na pewno na którymś mecz w przyszłym sezonie.

Autor jest również na Twitterze

Głośne powroty piłkarzy do ekstraklasy.

Wideo

Materiał oryginalny: Artur Wichniarek: Największym atutem Bayernu jest Hansi Flick - Polska Times

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3