Atak widzewiaków jest w strefie spadkowej

Bogusław Kukuć/Dziennik Łódzki
Przemysław Oziębała jesienią zdobył tylko 3 bramki
Przemysław Oziębała jesienią zdobył tylko 3 bramki paweł łacheta
Skoro tyle pochwał za udaną jesień zebrał kapitan zespołu bramkarz Maciej Mielcarz, blok defensywny stracił tylko 12 goli, a druga linia Widzewa też prezentowała się nieźle, to dlaczego Widzew zimuje dopiero na siódmym miejscu? Odpowiedź jest prosta. Bo nie ma ataku.

Zespół z al. Piłsudskiego zdobył tylko 14 bramek i wyprzedza tylko trzy drużyny. Nie można się obrażać o stwierdzenie, że jest pod tym względem w strefie spadkowej, skoro nawet zamykające tabelę Zagłębie Lubin strzeliło gola więcej.

Nie tylko porównanie skuteczności formacji ataku z innymi drużynami wypada blado dla Widzewa. Także w czołówce listy strzelców próżno szukać widzewiaków. Wszystkie zespoły wyprzedzające łodzian mają napastników, których dorobek kilka razy przekracza dorobek najskuteczniejszego z widzewiaków (Artiom Rudnev z Lecha - 18 goli, Dudu Biton z Wisły i Tomasz Frankowski z Jagiellonii po 9, Edgar Cani z Polonii i Danijel Ljuboja z Legii po 8, Maciej Jankowski, Paweł Abbott z Ruchu, Johan Voskamp ze Śląska, Prejuce Nakoulma z Górnika, Miroslav Radovic z Legii po 6 trafień). Nawet w zespołach konkurentów z okręgu łódzkiego, które są niżej w tabeli, napastnicy strzelają celniej (Paweł Buzała z GKS Bełchatów i Sebastian Szałachowski z ŁKS po 4 bramki).

Jesienny dorobek najbardziej bramkostrzelnego napastnika drużyny Radosława Mroczkowskiego, czyli Przemysława Oziębały, to zaledwie 3 bramki w 14 meczach, jakie rozegrał. Inna sprawa, że dzięki temu widzewiacy zdobyli 4 punkty z krakowskimi zespołami (Wisłą i Cracovią) oraz zapewnił zwycięstwo 2:0 nad Górnikiem na finiszu jesieni. W dobiegającym końca roku najwięcej goli w ekstraklasie strzelił Piotr Grzelczak (5 wiosną i 2 jesienią). Z pewnością wychowanka klubu stać na więcej, bo kilka okazji zmarnował. Często jako jedyny wysunięty do przodu zawodnik jest dokładnie pilnowany przez obrońców rywali. Walczy z nimi dzielnie, płacąc za to urazami i kartkami.

Zaledwie po jednej bramce zdobyli: Nika Dzalamidze (taki dorobek w 13 meczach uzasadnia chyba rezygnację z wykupu Gruzina), Princewill Okachi (ten gol zadecydował o wygranej z Polonią). Minutowe wstawki mieli: Riku Riski (Fin zakończył widzewską przygodę bez gola), Jurijs Żigajevs (Łotysz od trzeciej kolejki leczył kontuzję), Emil Wrażeń, Rafał Serwaciński oraz Mariusz Stępiński. Właśnie ten ostatni reprezentant Polski do lat 17 wzbudził największe zainteresowanie i to nawet za granicą. Symbolem ukierunkowania wzmocnień na atak jest pozyskanie z UKS SMS Mariusza Rybickiego. Czekamy na kolejny transfer napastnika.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na gol24.pl Gol 24