Bukmacher na koszulkach Arki Gdynia. Żółto-niebiescy z większym budżetem

Szymon SzadurskiZaktualizowano 
Fot. Karolina Misztal
Z nowym sponsorem głównym, firmą bukmacherską LV Bet, i pełni animuszu do dalszej pracy wznowili wczoraj treningi po powrocie z obozu w Turcji piłkarze Arki Gdynia.

Rozszerzenie współpracy z dotychczasowym partnerem wiązało się będzie ze zwiększeniem budżetu klubu. Szczegóły umowy są objęte tajemnicą handlową, ale wiadomo, że nie są to drobne kwoty, skoro LV Bet zajął obok loga Gdyni główne miejsce na koszulkach żółto-niebieskich. Arka jest drugim klubem, na którego trykotach w ten sposób reklamuje się bukmacher. Pierwszym została na początku 2017 roku Wisła Kraków. Łukasz Kieza z LV Bet potwierdził, że wiązało się to będzie ze zwiększeniem finansowania żółto-niebieskich. Zadowolony z rozszerzenia współpracy jest prezes Arki Wojciech Pertkiewicz.

- LV Bet to potężny partner, a umowa została zawarta na kilka lat - zdradził Pertkiewicz.

Tym samym Arka w stosunkowo krótkim czasie pozyskała drugiego sponsora, który po wznowieniu rozgrywek postanowił eksponować się na jej koszulkach. Pierwszym pod koniec ubiegłego roku została gmina Chignahuapan z Meksyku.

Arka dzięki nowym sponsorom zyskuje stabilizację nie tylko finansową, ale i na boisku. To także na skutek dodatkowego zastrzyku pieniędzy udało się zatrzymać kluczowych graczy, choć wpływały oferty za skrzydłowego z Gruzji Lukę Zarandię, oraz - jak zdradził prezes Wojciech Pertkiewicz - również i za innych piłkarzy. Trener żółto-niebieskich Zbigniew Smółka dodał jednak, że były one „zbyt mało poważne”, aby rozstawać się z czołowymi zawodnikami.

Arkowcy po zakończeniu w weekend obozu w Turcji i dwudniowym odpoczynku rozpoczęli już wczoraj treningi na obiektach Gdyńskiego Centrum Sportu. Dokończą na nich przygotowania do zaplanowanego na niedzielę na godz. 15.30 meczu u siebie z Koroną Kielce. Tym meczem przywitają się ponownie z rozgrywkami w Lotto Ekstraklasie.

- W Turcji wykonaliśmy nasz plan w stu procentach - mówił wczoraj Zbigniew Smółka. - Dziś rozpoczynamy mikrocykl startowy przed niedzielnym meczem. Jest w nas dużo optymizmu. Cieszą nas rezultaty gier kontrolnych. Choć wiadomo, jakie warunki atmosferyczne są w lutym, to mam nadzieję, że świetna nawierzchnia Narodowego Stadionu Rugby pomoże nam się optymalnie przygotować do pojedynku z Koroną.

To właśnie na tej podgrzewanej, sztucznej płycie arkowcy będą szlifować formę w najbliższych dniach. Nie jest też wykluczone, że do drużyny w obliczu kontuzji Aleksandyra Kolewa dołączy jeszcze napastnik. Jak na razie nie udało się wzmocnić tej pozycji. Działacze Arki byli już dogadani z Rafą Lopesem, 27-letnim Portugalczykiem z Boavisty Porto, jednak plaga kontuzji i inne transfery z tego broniącego się przed spadkiem klubu spowodowały, że trener „Panter” Lito Vidigal ostatecznie zablokował ten transfer. Nie udało się też sprowadzić ostatnio Pawła Tomczyka, 20-latka z Lecha Poznań, młodzieżowego reprezentanta Polski. Smółka był już dogadany z tym zawodnikiem na roczne wypożyczenie, jednak do akcji wkroczyli działacze „Kolejorza” i próbowali umieścić w umowie zapisy, gwarantujące zawodnikowi... minuty na boisku. Można było przewidzieć, że szkoleniowiec Arki się na to nie zgodzi. Ostatecznie więc temat upadł. Jak to skomentował w swoim stylu Zbigniew Smółka - „Arka nie da się traktować jak pierwszoligowiec”.

Działaczom z Gdyni proponowani byli też gracze z zagranicy, jednak sztab trenerski uznał, że nie wzmocnią oni znacząco siły zespołu. Dlatego, jak zdradził Smółka, jeśli do zamknięcia okna transferowego do drużyny dołączy jeszcze jakiś obcokrajowiec, to ma być on w pełni zweryfikowany i stać się z miejsca wiodącą postacią. Doradca zarządu ds. sportowych Piotr Włodarczyk będzie w najbliższych dniach obserwował właśnie takiego piłkarza w rozgrywkach na żywo. Jednak gwarancji przeprowadzenia transferu rzecz jasna nie ma.

Z ciekawych dla kibiców wieści, już dziś w miasto ruszy klubowy autokar Arki, specjalnie przyozdobiony z okazji rocznicy 90-lecia żółto-niebieskich. Na fanów, którzy zdecydują się go odwiedzić, czeka możliwość zakupu biletów i karnetów oraz inne niespodzianki. Autobus w godz. 15.20-15.40 parkował będzie koło Skweru Arki Gdynia w Śródmieściu. Od godz. 16 do godz. 16.20 spotkać będzie go można na skwerze Kościuszki. W godz. 17 -17.20 autokar zaparkuje przy galerii Szperk nieopodal granicy Kosakowa z Gdynią. W godz. 17.40-18 zakończy kursowanie po mieście w Cisowej, koło graffiti Arki „Nigdy nie zostaniesz sam”.

Z okazji przypadających na 10 lutego, czyli dzień spotkania z Koroną Kielce, 93 urodzin Gdyni, klub przygotował też sympatyczny prezent dla gdynian. Osoby, które posiadają kartę mieszkańca, będą mogły w najbliższych dniach odbierać w kasach stadionu bezpłatne zaproszenia na niedzielny mecz.

To u jej boku Kaka odnalazł szczęście
Agencja TVN

Wideo

Materiał oryginalny: Bukmacher na koszulkach Arki Gdynia. Żółto-niebiescy z większym budżetem - Dziennik Bałtycki

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3