Były napastnik Jagiellonii Jacek Bayer ocenia początek sezon: Najbliższe tygodnie pokażą prawdziwe oblicze Jagiellonii

Jakub LaskowskiZaktualizowano 
Zdaniem Jacka Bayera mecze z Zagłębiem Lubin i Lechią Gdańsk będą dla piłkarzy Jagiellonii poważnymi sprawdzianami formy Anatol Chomicz
- Nie inauguracyjne zwycięstwo z Arką Gdynia, nie porażka z Rakowem Częstochowa, ale najbliższe wyjazdowe spotkania z Zagłębiem Lubin i Lechią Gdańsk pokażą nam, w jakim miejscu jest Jagiellonia Białystok - mówi Jacek Bayer.

W przeszłości znakomity napastnik białostockiego klubu nie ukrywa, że jest jednym z tych kibiców Jagi, którzy byli najbardziej zawiedzeni postawą podopiecznych Ireneusza Mamrota w ich inauguracyjnym występie na własnym boisku. Były reprezentant Polski zwraca uwagę, że już w kolejnym sezonie Żółto-Czerwoni w konfrontacjach u siebie z beniaminkami tracą punkty, które w ostatecznym rozrachunku mogą okazać się bardzo cenne.

- To już nie pierwszy sezon, w którym Jagiellonii gra się ciężko z beniaminkami, ale mówiąc szczerze, to Raków zagrał bardzo dobre spotkanie, a nie drużyna Mamrota zaprezentowała się tak źle - mówi Bayer. - Podobała mi się zwłaszcza pierwsza połowa w wykonaniu zespołu z Częstochowy. Warto podkreślić, że Raków nie wyglądał na beniaminka, który wraca do ekstraklasy po wielu latach. Goście byli znakomicie przygotowani na konfrontację z Jagiellonią, przez co gospodarze mieli duże problemy z narzuceniem swojego stylu gry - dodaje.

CZYTAJ TEŻ: Wielkie serca kibiców i białostoczan. Zbiórka się udała! Były piłkarz Jagiellonii Białystok Jerzy Łapicz będzie miał nowy wózek i protezę

Trener Ireneusz Mamrot przyznał po meczu, że największe pretensje zespół musi mieć do siebie za pierwszą połowę i że taka postawa nie może się powtórzyć. Nie ma wątpliwości, że jagiellończycy muszą też wyciągnąć odpowiednie wnioski z sytuacji, w której Tomas Petrasek strzelił zwycięskiego gola. Kapitan Rakowa zrobił to, z czego dobrze był znany, zanim jego zespół awansował do ekstraklasy. Na jej zapleczu zespół Marka Papszuna często zdobywał bramki po uderzeniach głową czeskiego piłkarza.

- Gol strzelony w taki sposób w Białymstoku nie jest dziełem przypadku. Rosły obrońca już w pierwszej lidze pokazał, że w powietrzu czuje się jak ryba w wodzie i w tym elemencie gra doskonale. Pomagają mu świetne warunki fizyczne, przy tym umie się znaleźć, ale to nie usprawiedliwia złego krycia Jagiellonii. Myślę, że trener Mamrot uczulał na zagrożenie ze strony Petraska. Szkoda, bo defensorzy nie zrobili nic, aby wytrącić go z równowagi i Damian Węglarz był bez szans - zauważa były zawodnik Widzewa Łódź i Siarki Tarnobrzeg.

ZOBACZ TEŻ: Oceniamy Jagiellonię po porażce z Rakowem Częstochowa

Sygnałem ostrzegawczym dla defensorów gospodarzy powinna być już okazja Petraska z pierwszej połowy. Wówczas Słowak miał mnóstwo czasu, by idealnie przymierzyć, ale rewelacyjnie spisał się Węglarz. Postawa 23-letniego golkipera między słupkami białostockiej bramki to jeden z niewielu plusów tego meczu po stronie gospodarzy.

- Do postawy Węglarza nie można mieć najmniejszych pretensji. Uważam, że decyzja sztabu szkoleniowego o postawieniu go na jedynkę na razie się broni - twierdzi Bayer, który pokusił się też o ocenę pierwszych występów w żółto-czerwonych barwach serbskiego napastnika Ognjena Mudrinskiego.

- To napastnik o charakterystyce typowej dziewiątki. Widać, że jest silny, gra tyłem do bramki i próbuje zgrywać piłki do kolegów. Poza tym niewiele więcej można o nim powiedzieć. Na pewno nie popisał się w sytuacji sam na sam, gdy uderzył prosto w wychodzącego Gliwę. Gdyby trafił do siatki mówilibyśmy o nim w samych superlatywach, gdyż potrafił się znaleźć w odpowiednim miejscu i czasie. Myślę, że trzeba się wstrzymać z wystawianiem ocen, aczkolwiek presja będzie rosła. Nie będę zdziwiony, gdy w kolejnych spotkaniach trener Mamrot wróci do ustawienia z zeszłego sezonu, kiedy w roli fałszywej dziewiątki występował Jesus Imaz - zastanawia się 54-latek.

Taras Romanczuk po meczu z Rakowem Częstochowa: W kolejnym sezonie przegrywamy u siebie z beniaminkiem. To jakaś klątwa [WIDEO]

W dwóch najbliższych meczach białostoczanie zmierzą się z Zagłębiem Lubin i Lechią Gdańsk. Zdaniem Bayera wyjazdowe mecze najlepiej zweryfikują aktualną dyspozycję naszej drużyny.

- Zagłębie po dwóch kolejkach ma jeden punkt i zrobi wszystko, aby zwyciężyć - zapewnia Bayer. - Obraz dobrze grającego Zagłębia w tym sezonie zaciemniają wyniki. Uważam, że przy lepszej skuteczności Filipa Starzyńskiego Miedziowi mogli nawet wygrać z Górnikiem, gdyż w mojej opinii nie byli zespołem gorszym. Zresztą w naszej lidze zdarza się często, że wyniki nie do końca oddają formę poszczególnych drużyn. Czeka nas trudne wyzwanie - kończy.

Piękne kibicki Jagiellonii. Na Stadionie Miejskim jest najpiękniej w całej w Polsce?

Piękne kibicki Jagiellonii. Na Stadionie Miejskim jest najpi...

Wideo

Materiał oryginalny: Były napastnik Jagiellonii Jacek Bayer ocenia początek sezon: Najbliższe tygodnie pokażą prawdziwe oblicze Jagiellonii - Kurier Poranny

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 4

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

j
jyt

no i przegraja kolejne dwa mecze bo nic innego im nie zostalo

walka o 5-6 miejsce wciaz jednak mozliwa

O
Obywatel

Może ten mecz był na przekór kibolom niszczącym w zadymach wizerunek klubu i piłkarze wyrazili Solidarność z marszem równości i dlatego solidarnie dali du**

k
kibic

Wszystko prawda, ale za sprawy taktyczne i ich rozliczenie odpowiada trener. Od pierwszego meczu i każdego następnego, który jest najważniejszy. Tu gra idzie o zbyt dużą stawkę na 100-lecie Klubu, żeby zaliczać coroczne, rundowe wpadki. Ponadto jest chyba grono zawodników, którzy predystynują do pierwszej 11-stki, więc w tym aspekcie jeden, dwa poważne błędy i ławka, a tu widzimy sytuację, o której wszyscy piszą, że trener przyzwyczajony do tych samych nazwisk, nie reaguje na wydarzenia - czeka, czeka. myślę, ze klub dużo zainwestował w jakościowych zawodników na tle polskiej ligi, ale jak to powiedział szef szefów - panowanie trzeba potwierdzić na boisku.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3