Cezary Wilk: Myślałem, że Łotysze pokażą więcej

Bartosz Karcz
Cezary Wilk
Cezary Wilk Ryszard Kotowski (Ekstraklasa.net)
- Myślałem, że Łotysze pokażą więcej. Tymczasem ograniczyli się prawie wyłącznie do defensywy. Dzisiaj piłka nożna jest jednak taka, że na każdego rywala trzeba uważać, bo każdemu rywalowi może wyjść jedna akcja, która przesądzi o losach spotkania - powiedział nam po meczu ze Skonto Ryga Cezary Wilk, piłkarz Wisły Kraków.

Zgodzi się pan z opinią, że nieco gorsza końcówka w waszym wykonaniu, trochę zepsuła obraz meczu w wykonaniu Wisły?
Przez prawie całe spotkanie kontrolowaliśmy grę, ale te ostatnie dziesięć, piętnaście minut rzeczywiście było słabsze. Nie ma co jednak narzekać. Wygraliśmy i to jest dobry rezultat przed rewanżem.

A co właściwie stało się w tej końcówce?
Myślę, że przyjdzie czas na pomeczowej odprawie na analizę tego, co zdecydowało o naszej słabszej końcówce meczu. Na gorąco ciężko mi jest to oceniać. Być może wynikało to z tego, że cały mecz graliśmy wysokim pressingiem, a to wymagało sporo biegania. I być może troszkę zabrakło nam sił.

Od początku to wy utrzymywaliście się dłużej przy piłce, ale gra była dość nerwowa, co przynosiło sporo niecelnych podań.
Wszyscy czekaliśmy na ten mecz z utęsknieniem. Długo się do niego przygotowywaliśmy, ale zawsze przed pierwszym meczem forma jest pewną niewiadomą. Myślę, że właśnie z tego brała się ta nasza nerwowość w pierwszych dziesięciu, piętnastu minutach meczu. Później mieliśmy już lepszy okres gry, a następnie przyszła już lepsza druga połowa. Oczywiście poza tym fragmentem z końcówki spotkania, o którym mówiliśmy na wstępie.

Jak ocenia pan nowych kolegów w drużynie?
W pierwszym składzie zagrało dwóch nowych graczy i nie było problemów ze współpracą, bo zdążyliśmy się już trochę poznać podczas treningów i sparingów.

Do rewanżu możecie przystąpić już z większym spokojem, bo choć zaliczka jest skromna, to jednak jest.
Nie zgodziłbym się z taką opinią. To jest jednak tylko 1:0. Skonto na pewno przyjedzie do nas z podobnym nastawieniem jak tutaj w Rydze. Będą grać defensywnie i próbować kontrować.

A co pan sądzi o rywalu?
Myślałem, że pokażą więcej. Tymczasem ograniczyli się prawie wyłącznie do defensywy. Dzisiaj piłka nożna jest jednak taka, że na każdego rywala trzeba uważać, bo każdemu rywalowi może wyjść jedna akcja, która przesądzi o losach spotkania.

Rozmawiał w Rydze Bartosz Karcz / Gazeta Krakowska

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na gol24.pl Gol 24
Dodaj ogłoszenie