reklama

Chojniczanka ma problemy po meczu z Wisłą Puławy!

Tomasz MalinowskiZaktualizowano 
Paweł Zawistowski czuje się zdecydowanie lepiej w grze do przodu, niż w odbiorze piłki. W meczu przeciwko Wiśle Puławy zdobył bardzo ładną bramkę, wyprowadzając zespół na prowadzenie
Paweł Zawistowski czuje się zdecydowanie lepiej w grze do przodu, niż w odbiorze piłki. W meczu przeciwko Wiśle Puławy zdobył bardzo ładną bramkę, wyprowadzając zespół na prowadzenie Monika Smól
Niedzielny mecz Chojniczanka - Wisła Puławy, zakończony podziałem punktów (3:3) obnażył kilka mankamentów w grze zespołu prowadzonego przez Macieja Bartoszka. Prawie na półmetku rozgrywek warto zwrócić na nie uwagę.

Podczas niedzielnego meczu mistrzowskiego z Wisłą Puławy (beniaminkiem!) piłkarze Chojnicznki mieli przepuścić atak na ligowe „podium”.Niestety, tego celu nie udało się zrealizować, chociaż do 72 minuty podopieczni Macieja Bartoszka prowadzili 3:1. I nic, naprawdę, nie wskazywało, że w niespełna 120 sekund gospodarze stracą dwie bramki (jedną zresztą samobójczą).
-Po meczu w naszej szatni panował nastrój, jak po przegranym meczu - zdradził na pomeczowej konferencji szkoleniowiec „Chojny”.

Statystyki nie mówią wszystkiego

W wypadku Chojniczanki ligowe liczby dają wiele do myślenia. Z jedneaj strony trzeba się cieszyć, że drużyna plasuje się na wysokim 4. miejscu (10 pkt.) i pozostaje jedną z trzech, które jeszcze nie zostały pokonane. Zadowolić może także liczba strzelonych goli; 13 bramek daje zespołowi z Chojnic drugie, po niespodziewanym liderze - Wigrach, miejsce. Jeszcze satysfakcjonująca jest postawa piłkarzy w delegacji. Dwa wyjazdy przyniosły zwycięstwo (w Bielsku- Białej) i remis z GKS w Katowicach (bilans bramek 2:1).

Ale to co „wyprawia” ekipa Bartoszka na stadionie przy ul. Mickiewicza może tylko pyrrusowo radować kibiców, którzy z trybun obejrzeli łącznie - uwaga - 21 goli(sic!). Organizacja gry w defensywie, poczynając od bramkarza(y) po blok defensywny (wespół z pomocnikami) woła o pomstę do nieba.
Zacznijmy od bramkarzy; filozofia klubu jest taka, że na tej pozycji mają występować zdolni młodzieżowcy, co pozwala trenerowi na manewry w polu. Niestety, zarówno Kamil Miazek, który rzemiosła uczył się w Feyenoordzie Rotterdam i Michał Dumieński, nie są na tej pozycji właściwymi osobami. W niedzielnym meczu z Wisłą od kilku zachowań Miazka dreszcz przechodził po plecach. Młodzian ma jeszcze sporo braków technicznych, nie potrafi trafnie przewidywać, nie komunikuje się praktycznie wcale z obrońcami. Dwukrotnie przy strzałach Sylwestra Patejuka był źle ustawiony, więc konsekwencje tego były fatalne.

Trener Maciej Bartoszek na pomeczowej konferencji podzielił się stwierdzeniem:
- Po dwukrotnym prowadzeniu wielu moich zawodników straciło koncentrację, bo ten czynnik zaważył najbardziej na końcowym wyniku.
To spostrzeżenie może i odpowiada prawdzie (to pozostawiam już do wspólnej analizy sztabu). Ale gołym okiem widać było inne mankamenty. Mentalnie - odrobinę nonszalancji; łamanie elementarnych kanonów taktycznych (gubienie linii, złe przesuwanie i brak komunikacji między sobą). To prawda, w bloku defensywnym Chojniczanki od początku sezonu powstała duża wyrwa, spowodowana kontuzją Przemysława Pietruszki, lewego obrońcy. Trener szukał na tej pozycji różnych ustawień, ale te próby - przynajmniej w meczach na własnym boisku - nie przynosiły do oczekiwanych efektów. Przy okazji, dlaczego w delegacji ta formacja jest o niebo lepsza, skoncentrowana i dużo bardziej zdyscyplinowana taktycznie?

Grać... wyrachowanie!

Przy trenerze Bartoszku drużyna chce grać piłkę „na tak”, ofensywną, obfitującą w akcje, strzały, gole, Stąd bierze się dosyć ofensywne (przynajmniej w meczach u siebie) ustawienie. Ale tacy zawodnicy, jak Rafał Grzelak i Paweł Zawistowski czują się zdecydowanie lepiej w grze do przodu, niż w odbiorze piłki. W niedzielę nie widziałem wsparcia ze strony tzw. defensywnych pomocników, nawet gdy na placu pojawili się (w kolejności) Jakub Mrozik i Mariusz Kryszak. I tutaj w tej środkowej formacji „skrzeczało” brakiem właściwego przesuwania, co powodowało kłopoty z dobrym odbiorem i wyprowadzaniem szybkich kontr. Mnożyły się za to błędy techniczne wpływające na stratę piłki. Przy tych mankamentach piłkarskich dał o sobie też znać, zwłaszcza przy dwukrotnym prowadzeniu), brak wyrachowania.

Dostrzegam jeszcze jeden problem - skuteczność napastników! Zespół zdobywa dużo bramek, lecz są one udziałem formacji pomocy. Napastnicy: Filip Kozłowski, Patryk Mikita i Andrzej Rybski strzelili łącznie jednego gola (Mikita). A w niedzielę każdy z nich powinien wpisać się na listę strzelców. I nad skutecznością przedniej formacji trener Bartoszek musi solidnie popracować.

Runda jesienna dobiega półmetka. To odpowiedni moment, aby zawodnicy poddani zostali badaniom, np. na zakwaszenie. Przyglądając się niektórym w meczu przeciwko beniaminkowi z Puław miałem nieodparte wrażenie, że to nie brak koncentracji był wyłącznym powodem wyrwania sobie pewnej i zasłużonej wygranej, lecz właśnie problemy fizyczne. W klubie, jak przystało na pierwszoligowca z aspiracjami, muszą się na ten cel znaleźć pieniądze.

Przy wszystkich tych uwagach nie zmieniam przekonania, że Chojniczanka w obecnym sezonie będzie się liczyć.

FLESZ: Elektryczne samoloty nadlatują.

Wideo

Materiał oryginalny: Chojniczanka ma problemy po meczu z Wisłą Puławy! - Gazeta Pomorska

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

m
michał

Całkiem trafna analiza.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3