Chorwaci przyjadą tłumnie do Poznania

Tomasz Nyczka, Elżbieta Podolska/Głos Wielkopolski
Turina jest pewien, że Chorwaci będą w Poznaniu dobrze przyjęci
Turina jest pewien, że Chorwaci będą w Poznaniu dobrze przyjęci Sylwestr Wojtas
Chorwackie media dużo miejsca poświęcały ostatnio Ryszardowi Grobelnemu. I entuzjazmowały się jego reakcją na wyniki losowania grup Euro 2012. Chorwaci, o których prezydent ciepło się wypowiadał, nie pozostają nam dłużni. I wybierają się tłumnie do Poznania.

Niskie ceny i łatwy dojazd. To magnes, który przyciągnie ich nad Wartę? Kibiców znad Adriatyku może przyjechać do nas nawet kilka tysięcy. A opinię w Polsce mają nad wyraz dobrą.

"Prezydent Poznania: Jestem pewien, że Chorwaci wniosą do Poznania dużo życia" - woła w tytule jednego z artykułów chorwacki portal informacyjny index.hr. O co chodzi? O komentarz Grobelnego do losowania drużyn Euro 2012. Prezydent stwierdził wtedy, że "Chorwaci przy Bułgarskiej to dobry wybór dla Poznania" i że jest przekonany, że "wprowadzą dużo życia w mieście".

Pierwszy krok został więc uczyniony. A na reakcję nie trzeba było długo czekać. Nad Adriatykiem pisze się tym, że Poznań, dla Chorwatów, będzie rajem.

- Czekają nas błyszczące restauracje i kluby. Życie nie jest drogie, więc fani będą zadowoleni - mówi gazecie "Viecernij list" Ivan Turina, były chorwacki bramkarz Lecha Poznań. - Poznań ma też piękny nowy stadion niedaleko centrum. Jestem pewien, że Chorwaci zostaną tu dobrze przyjęci.

Kibice do Poznania muszą jednak najpierw jakoś dojechać. Już teraz wymieniają się wskazówkami. Najłatwiej? Przez Berlin, dokąd latają z Zagrzebia samoloty tanich linii lotniczych. A potem autostradą A2. Lub samochodem prosto do Poznania. "Drogi i tak są lepsze niż te w Czechach" - piszą na forach internetowych.

Najwięcej Chorwatów zawita do Poznania 10 i 14 czerwca, bo wtedy ich drużyna wybiegnie na murawę. W pierwszym spotkaniu zmierzy się z reprezentacją Irlandii. Drugi mecz rozegra z Włochami. Wtedy stadion miejski stanie się biało-niebiesko-czerwony. A potem już festiwal zabawy na ulicach. Czego możemy się spodziewać?

- Jesteśmy wesołymi kibicami, którzy potrafią głośno dopingować swoją drużynę. Nie sprawiamy problemów - zarzeka się Vedran Kamenica, Chorwat mieszkający od kilku lat w Poznaniu. - Prawdziwi fani futbolu zapłacą każde pieniądze, żeby być na meczu. Ale Poznań nie jest dla nas drogi, więc pewnie pojawimy się tu w dużej grupie, nie wiem, czy nie najliczniejszej. Mamy bardzo wielu znajomych wśród Polaków, którzy już zapraszają nas, byśmy się u nich zatrzymali.

I fanów. Jak Krzysztof "Grabaż" Grabowski, lider Pidżamy Porno i grupy Strachy na Lachy. - Ogromnie się cieszę, że Chorwaci przyjadą do Poznania, choć moją radość mąci fakt, że nie udało mi się wylosować biletów na mecze - mówi Grabaż, prywatnie miłośnik Chorwacji.

Wierzy on, że Chorwaci wyjdą z grupy. Warunek? Muszą pokonać Włochów. - Poradzą sobie, bo mają świetnego trenera. Slaven Bilić to doskonały motywator, potrafi wykrzesać z zawodników nawet więcej niż ci prezentują w klubach. A sam chorwacki futbol? Jak Chorwaci - pełen improwizacji i fantazji. Zresztą w całym kraju jest właściwie tylko jedna drużyna - Hajduk Split - i wyrazy miłości do niej widać na murach i ulicach od Splitu aż po Dubrownik - kończy.

Chcesz być na bieżąco z najświeższymi informacjami na temat Euro? Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na gol24.pl Gol 24