Co nam zostało po Euro 2012? Minęło już dziesięć lat od piłkarskiego święta... Przedstawiamy kluczowe wówczas inwestycje

Stadion Miejski obecnie, od strony najniższe trybuny.
Stadion Miejski obecnie, od strony najniższe trybuny. Waldemar Wylegalski
Euro 2012 - te słowa brzmiały w Poznaniu jak obietnica dużych zmian w mieście. Informacja, że miasto stało się gospodarzem prestiżowych mistrzostw stała się kołem napędowym dla strategicznych inwestycji. Jak wyglądały wówczas - i jak wyglądają dziś?

Stadion brudny, ale... funkcjonalny!

Rozegrano u nas jedynie trzy mecze fazy grupowej, a nowoczesny obiekt, przezywany pieczarką, pozostał jednym z atutów miasta i na początku cieszył oko.

Podczas święta piłkarskiego, którego Poznań był gospodarzem, nie mogło zabraknąć nowoczesnej areny sportowej. Miasto mogło być wówczas z niej dumne, z czasem jednak wyszły na wierzch problemy z poruszaniem się po tej dość rozległej przestrzeni. Kibice wskazują także na brudną elewację, która okazał się trudna w utrzymaniu.

- Jest dość słabo oznakowany, jeżeli chodzi o dojścia na poszczególne sektory i nawet nie wszyscy pracownicy odnajdują się z początku w tej przestrzeni. Trzeba samemu nauczyć się poruszania tam. Często, gdy są oblegane terminy i odbywa się kilka imprez jednocześnie to goście się mieszają. Przy meczach to też są różne rodzaje biletów, na rożne trybuny i sektory, ludzie się nawet, jak są tam pierwszy raz to się gubią - mówi jedna z osób pracujących przy obsłudze imprez na stadionie.

Wieloletni kibic Lecha, który dobrze pamięta jeszcze poprzednią arenę Lecha, z charakterystycznymi jupiterami, uważa, że obecna arena jest niefunkcjonalna. - Kiedyś można było przejść między trybunami, a obecnie jest to niemożliwe. Ten balkon także jest niefunkcjonalny. Niestety ten stadion był najgorszy ze wszystkich przygotowanych na Euro. Będę to powtarzał, chociaż jestem poznaniakiem. Gdybym miał porównywać, to na pierwszym miejscu postawiłbym Bursztynową Arenę w Gdańsku, potem Stadion Narodowy w Warszawie, mimo jego mankamentów, a dalej Wrocław. Niestety wygląd naszego stadionu jest najgorszy, przecieka dach, który do tego jest brudny - mówi Piotr Podolczak.

- Wygląda trochę jakby był niedokończony ze względu na czwartą, niższą trybunę. Dodatkowo coś poszło nie tak i w Kotle są okropne przeciągi. Ogólnie podoba mi się w środku, tyle że nie jestem obiektywna, bo uwielbiam niebieski. Razi brudny dach, dodatkowo przez długi czas kibice skarżyli się na syf, który robią gołębie. Nie wiem jak to teraz wygląda, bo ostatnio odpuścili temat – stwierdza jedna z kibicek. - Plusem jest dobra lokalizacja, bo łatwo dojechać MPK, z drugiej strony korkują się mocno okolice, jeśli ktoś chce jechać autem przy większej frekwencji – dodaje.

Zdecydowanie problemem stadionu nie jest poziom organizacji. Kibice nauczyli się poruszać po stadionie

- Łatwe i czytelne oznakowanie, szybkie wejście oraz opuszczenie obiektu. Jednak od wielu lat można odnieść wrażenie, że stadion nie jest do końca zadbany. Dach podczas oddawania stadionu był śnieżnobiały. Dzisiaj jest po prostu szary. Podobnie jest na stadionie, gdzie nie zawsze krzesełka są czyste, a pod nogami często można zobaczyć pozostałe po poprzednich spotkaniach śmieci - dodaje inny stały bywalec obiektu. - Wydaje mi się, że ten obiekt jest trochę niezagospodarowany i mogłoby się tam odbywać więcej imprez, ale wiem, że te ograniczenia są spowodowane tym, że ciężko jest zrobić koncert, kiedy prawie przez cały rok Kolejorz rozgrywa na nim mecze, a murawę trzeba utrzymać, aby wyglądała nienagannie – kwituje.

Wątpliwości budzi także jakość wykonania samego obiektu, która była przedmiotem kontroli Centralnego Biura Antykorupcyjnego i śledztwa prokuratury.

Dworzec Główny - koncepcja niedokończona

Poznański Dworzec Główny jest obiektem wielu kpin ze strony pasażerów. Główne zarzuty dotyczą wątpliwej estetyki budynku, przyrównywanego do chlebaka. Mówi się też o za małej powierzchni hali dworcowej, gdzie z początku nie wyznaczono nawet poczekalni, czy brakującej kładki, łączącej budynek z peronami 4-6. Wiele osób zarzuca kompleksowi, że jest to kolejna galeria handlowa, do której dobudowano dworzec kolejowy i autobusowy.

Inwestycja początkowo była nazywana Zintegrowanym Centrum Przesiadkowym. Podobną nazwę nosił dobudowany w jej ramach przystanek tramwajowy, dzisiejszy Poznań Główny. Przedmiotem kontrowersji była także nazwa samej galerii - Poznań City Center, która przez nowego właściciela została zmieniona na hiszpańskie słowo oznaczające aleję.

- Nie udało się generalnie wszystko. Problemy do dzisiaj nie zostały załatwione. Cały czas nie ma systemowego podejścia do całej stacji Poznań Główny, nie przywrócono funkcji pasażerskich w starym gmachu. Nie zrealizowano wszystkich założeń budowy nowego dworca. Dalej np. brakuje kładki łączącej go z peronami 4, 5, 6. Cała stacja to całkowicie niefunkcjonalna przestrzeń. Bardzo źle to świadczy o spółkach PKP. Nie ma całościowego pomysłu na ten obiekt. - mówi radny miejski Paweł Sowa.

- Dziesięć lat po Euro 2012 dyskutujemy, jak ten dworzec ma zostać na nowo stworzony, czy poprzez zbudowanie nowego, czy zrewitalizowanie obecnie istniejącego budynku dworca głównego. Jeden z najważniejszych budynków w Poznaniu, które obsługuje tysiące pasażerów każdego dnia i jest wizytówką miasta. Na pewno chlebak tą wizytówką nie jest – stwierdza poseł PiS Bartłomiej Wróblewski. - Błędem władz miasta Poznanie było wystąpienie o komunalizację działek na terenie dworca, bo to zablokowało rozmowy na ponad rok. Na szczęście w ostatnich miesiącach widać światełko w tunelu. Kilkakrotnie spotykałem się z zarządem polskich kolei państwowych, gdzie widać wolę, żeby tą sprawę doprowadzić do końca. Udało się tę sprawę wyprostować i mam nadzieję, że wkrótce będziemy mieć już taką jasną mapę drogową, jak to może i powinno być dalej robione.

Problematyczna jest także sama numeracja peronów, która nie jest po kolei. Dodatkowo przy peronach 1-3 przedłużenia peronów są oznaczone literą A po północnej stronie i literą B w części południowej. Wzdłuż peronów 4-6 jest dokładnie na odwrót. Już wcześniej były projekty zmian w numeracjach peronów, co jest bardzo istotne w obliczu budowy dodatkowego peronu, który posiada roboczy numer... 3A. To może wprowadzić jeszcze większy chaos komunikacyjny.

Wciąż nie wiadomo jaka będzie przyszłość poznańskiego dworca. Na początku 2020 roku zapowiadano remont starego budynku, po którym miałby pełnić swoje pierwotne funkcje.

– Poznań to piękne miasto z nadal trochę brzydkim dworcem, dlatego chcemy tu, przy ścisłej współpracy z miastem, stworzyć węzeł multimodalny. Uważam, że po remoncie kasy w części handlowej powinny zostać zamknięte, ponieważ funkcje pasażerskie powinny znaleźć się w jednym miejscu i być dobrze ze sobą skomunikowane – mówiła w 2020 r. Małgorzata Zielińska, członek zarządu PKP S.A. Do tej pory tych planów nie udało się zrealizować.

Ławica zdążyła i rozwinęła skrzydła

Rozmowa z Błażejem Patrynem, rzecznikiem Portu Lotniczego Poznań - Ławica

Przed Euro 2012 Port Lotniczy Ławica stanął przed poważnym wyzwaniem inwestycyjnym – do rozpoczęcia Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej miał wybudować m.in. halę odlotów z łącznikiem, a w ramach przygotowań do Euro lotnisko zamierzało wydać 230 mln złotych, przy czym cały plan inwestycyjny Ławicy miał wartość ponad 300 mln złotych. Mimo głosów wieszczących, że nie uda się wszystkiego zbudować na czas, Ławica dała radę. Co zatem udało się zbudować na Mistrzostwa Euro 2012?

- Do rozpoczęcia Mistrzostw zaplanowaliśmy i postawiliśmy nową halę odlotów wraz z łącznikiem, drogę równoległego kołowania do pasa startowego oraz płyty postojowe. W nowej części terminala o powierzchni całkowitej ponad 17,8 tys. mkw zaprojektowano dwie kondygnacje nadziemne i jedną podziemną, a na nich halę odpraw, halę przylotów, sortownię bagażu i pomieszczenia biurowe. Do tego doszły mniejsze, choć również ważne elementy, takie jak system oświetlenia płyt postojowych i dróg manewrowania samolotów. Wspomniana równoległa droga kołowania, wykonana w technologii asfaltowej, zajmuje powierzchnię ok. 13 hektarów i ma 2,5 km długości. Z kolei nowa wówczas część betonowej płaszczyzny postojowej może pomieścić sześć dużych maszyn, a płyta postojowa pozwala na jednoczesną obsługę dziesięciu samolotów. Zdążyliśmy: realizacja prac budowlanych I. etapu rozbudowy obiektu zakończyła się 30 marca 2012 roku, a do oddania do użytku operacyjnego nowych powierzchni lotniskowych doszło w maju.

Na Euro 2012 - zgodnie z planem – a co z planu inwestycyjnego Port realizował po Mistrzostwach?

- Plan zakładał ukończenie do 2013 roku części biurowej nowego terminala pasażerskiego na kondygnacjach +1 i +2, budowę nowej sortowni bagażu rejestrowanego – to w ramach II etapu prac i – jako etap III - przebudowę funkcjonującego terminala, budowę centralnej strefy kontroli bezpieczeństwa, drogi wewnętrznej i przebudowę parkingu. Udało się to oczywiście również doprowadzić do końca.

Co dały Ławicy te inwestycje?

- Ich efekty były odczuwalne już w momencie gdy na Ławicę przybywały pierwsze samoloty z drużynami piłkarskimi i ich kibicami. Mogliśmy w pełni zabezpieczyć przyjęcia i odprawy dużo większej liczby pasażerów, zapewnić im oczywiście jednocześnie lepsze warunki, a także poprawić możliwości obsługi operacji lotniczych: przed modernizacją samoloty np. lądowały, zawracały i do płaszczyzny postojowej docierały drogą startową. Po niej, zaraz po lądowaniu zwalniały tę drogę, bo drogami szybkiego zjazdu docierały na równoległą drogę kołowania, a lotnisko już mogło przyjmować kolejny zbliżający się samolot. W ciągu godziny zatem możemy wykonywać nawet trzydzieści operacji lotniczych! A przy okazji – dzięki inwestycji uzyskaliśmy możliwość jednoczesnego obsługiwania pasażerów dwunastu samolotów.

Przed 2012 rokiem Port Lotniczy Poznań Ławica odprawiał około 1,5 mln pasażerów rocznie...

- ...Teraz możemy obsłużyć nawet 3 mln pasażerów, i przed pandemią notowaliśmy ich blisko 2,5 mln; teraz przy odbudowie ruchu liczymy na 1,5 - 2 mln osób. Jeśli jesteśmy przy liczbach, to przypomnę, że 8 czerwca 2012 roku na Stadionie Narodowym w Warszawie rozegrano rozpoczynający mistrzostwa mecz otwarcia Polska – Grecja. W tym czasie, między 6 a 19 czerwca na Ławicy odbyło się 1296 startów i lądowań, czyli o 499 operacji lotniczych więcej niż w tych dniach rok wcześniej. Poznań zajął wówczas drugie miejsce, po Gdańsku w statystykach wzrostu obsługi pasażerów z okazji Euro 2012.

Zatem inwestycja okazała się sukcesem, bo odnowiona, ze zwiększonymi możliwościami, Ławica biła swoje rekordy?

- Z pewnością okazała się sukcesem, potwierdzając założenia wielkiego projektu inwestycyjnego. W drugiej połowie czerwca 2012 roku podsumowaliśmy, że przez dwa tygodnie przeprowadziliśmy ponad 400 dodatkowych operacji lotniczych związanych z mistrzostwami, a w dni meczowe, w porównaniu do czerwca 2011, lądowało u nas i startowało dwa - trzy razy więcej samolotów. Tylko w rekordowy dzień 14 czerwca, gdy w Poznaniu odbył się mecz między Włochami a Chorwacją, wieża kontroli lotów zanotowała 148 startów i lądowań. Spójrzmy na ten dzień w 2011 roku - 81 operacji lotniczych, a więc wzrost o prawie 55 proc. Gdy 10 czerwca Irlandia grała z Chorwacją, w Poznaniu odbyło się 107 operacji lotniczych, a 18 czerwca przed meczem Włochy-Irlandia, Ławica notowała 130 startów i lądowań.

Remont Kaponiery trwał tyle co II wojna światowa

Najdłuższy remont nowoczesnej Europy, który w pewnym momencie zaczął przypominać telenowelę, trwał ponad 5 lat. W międzyczasie zwiększał się zakres prac, ponieważ nie był znany zły stan techniczny Mostu Uniwersyteckiego, który trzeba było budować na nowo, a także koszty, które uległy potrojeniu. Ostatecznie cały remont kosztował 355 mln złotych. W kalendarium przybliżamy najważniejsze perypetie przebudowy.

Nie to ładne co ładne, a co się komu podoba - mówi mądrość ludowa. Może i racja. W przypadku architektury problem jest taki, że dyskusyjna uroda budowli będzie nam towarzyszyła długie dekady, jeśli nie stulecia. Czasem architekta bądź inwestora poniosła za bardzo fantazja, niekiedy obowiązujące trendy okazały się znacznie bardziej ulotne, niż zdawało się w chwili projektowania budynku. Dopiero czas pokazuje, czy niestandardowy  projekt okazał się wizjonerski czy zwyczajnie dziwny. Czy nowiutki, bo liczący niespełna dziesięć lat zamek królewski na Wzgórzu Przemysła to najdziwniejsza budowla Poznania? Można o tym dyskutować. Zadziwiających obiektów jest w Poznaniu więcej.Przejdź dalej ---->

Gargamel, chlebak, paskuda i inne. Oto najdziwniejsze budynk...

Lipiec 2011 – Rozpoczyna się pierwszy etap prac. Przebudowana została ulica Roosevelta na odcinku od mostu Dworcowego do Kaponiery. Wzmocniony został wiadukt, ulica poszerzona do dwóch jezdni.

Kwiecień 2012 – koniec pierwszego etapu przebudowy na dwa miesiące przed pierwszym gwizdkiem. Dalsze prace mają rozpocząć się w sierpniu, już po mistrzostwach.

Czerwiec 2012 – jeden z wykonawców przebudowy spółka Hydrobudowa Poznań - ogłasza upadłość. Zastąpiła ją spółka OHL, dzięki czemu remont rozpoczyna się w terminie.

Lipiec 2012 – wielka wyprowadzka kupców z przejścia podziemnego. Przeniesione zostało także muzeum motoryzacji.
Sierpień 2012 – rozpoczęcie zasadniczych prac przy przebudowie Kaponiery.

Październik 2013 - zamknięcie ostatnich przejść podziemnych.

Styczeń 2014 - powrót tramwajów na Kaponierę, na osi północ-południe. Częściowe otwarcie ronda dla samochodów. Przedłużenie trasy PST zamknięte na czas budowy Mostu Uniwersyteckiego.

Październik 2014 – wykonawca zapowiada nowy termin zakończenia - wrzesień 2015. Kandydat na prezydenta Poznania Jacek Jaśkowiak grzmi: „Remont Kaponiery trwa już tyle, ile trwała II wojna światowa”.

Styczeń 2015 - poznański ZTM będzie musiał powtórzyć konkurs na operatora Kaponiery dlatego, że nie ma chętnych na zarządzanie rondem po zakończeniu przebudowy.

Kwiecień 2015 - Poznańska delegatura NIK zapowiada kontrolę przebudowy. Inspektorów będzie interesowało, dlaczego inwestycja tak wydłużyła się w czasie i tak podrożała. Według późniejszych ustaleń remont został źle przygotowany i oparty o wadliwy projekt budowlany.

Wrzesień 2016 - Koniec ostatnich prac prowadzonych na rondzie Kaponiera. Rondo jest całkowicie przejezdne.

Lipiec 2018 - Po ulewnych deszczach zalany został dolny poziom Kaponiery.

Lipiec 2019 – Zarzuty za niegospodarność podczas przebudowy Ronda Kaponiera usłyszeli Kazimierz S. i Jacek Sz. Obaj to byli szefowie Zarządu Dróg Miejskich.

Ulica Grunwaldzka prowadzi na stadion

Do stadionu na Bułgarskiej można dojechać przede wszystkim ul. Grunwaldzką. Plany przygotowania miasta na Euro nie mogły jej więc pomijać. Grunwaldzka doprowadza w rejon stadionu zarówno kibiców jadących samochodami, jak i tramwajami. Dlatego miasto w 2009 roku podpisało umowę w sprawie projektów „Przebudowa ul. Grunwaldzkiej do układu dwujezdniowego, na odcinku od ul. Smoluchowskiego do ul. Malwowej”, a także „Przebudowa Infrastruktury Transportu Publicznego, w związku z organizacją Euro 2012 w Poznaniu (etap I i etap II)”. Miała się nimi zająć spółka celowa Infrastruktura Euro Poznań.

Pierwsze zadanie dotyczyło przebudowy ronda Jana Nowaka Jeziorańskiego, modernizacji torowiska przy Stadionie Miejskim oraz przebudowy układu torowo - drogowego w ciągu ulicy Grunwaldzkiej, od ul. Smoluchowskiego do ulicy Malwowej. Koszt przedsięwzięcia wyniósł 225 mln zł, z czego 100 mln zł pochodziło z dofinansowania z Unii Europejskiej, ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego. Drugie natomiast obejmowało stworzenie nowej infrastruktury torowo - sieciowej, pętli tramwajowej na Junikowie oraz węzła i wiaduktów nad mającą powstać w przyszłości trzecią ramą komunikacyjną miasta. Koszt inwestycji oszacowano na blisko 109 mln złotych. Mirosław Kruszyński, ówczesny wiceprezydent miasta zapewniał, że „do czerwca przyszłego roku będzie wybudowana nitka północna ulicy Grunwaldzkiej oraz nowa trasa tramwajowa. Druga nitka i połączenie całej infrastruktury tramwajowej nastąpi już po Euro - do końca 2012 roku. Na czas piłkarskiego turnieju, cała ulica Grunwaldzka będzie przejezdna zarówno dla aut, jak i tramwajów".

Wiosną 2012 roku zeszły z placu budowy ekipy pracujące nad modernizacją ronda Jana Nowaka Jeziorańskiego i torowiska przy Stadionie Miejskim. Zarząd Transportu Miejskiego oceniał, że Poznań zyskał nowoczesny węzeł komunikacyjny, z nowymi chodnikami, drogami rowerowymi oraz nowoczesną infrastrukturą przystankową.

- W ciągu ulicy Przybyszewskiego i Reymonta powstało torowisko tramwajowo - autobusowe ze wspólnymi przystankami, dzięki czemu autobusy miejskie omijają korki jadąc swobodnie po torowisku, a pasażerowie mają ułatwione przesiadki dzięki wspólnym dla tramwajów i autobusów przystankom – informował ZTM. - Jezdnia ta umożliwia także szybki przejazd służbom ratowniczym (np. pogotowia ratunkowego) w sytuacjach alarmowych (tzw. „pas życia”). Utworzony został specjalny wjazd dla karetek pogotowia z torowiska wprost do szpitala klinicznego przy ul. Przybyszewskiego.

Poznań? A kto chciałby tu mieszkać? Oto 10 powodów, przez które nie warto mieszkać w Poznaniu.Przejdź dalej ---->

10 powodów, przez które nie warto mieszkać w Poznaniu

Już po Euro 2012, bo 1 września 2013 roku oddano do użytku przebudowaną trasę tramwajową w ulicy Grunwaldzkiej do Dworca Junikowo. Prowadzi ona do zintegrowanej pętli tramwajowo - autobusowej na Junikowie wraz z infrastrukturą przystankową, chodnikami, drogami rowerowymi, zielenią, a także – co dobrze przyjęli rowerzyści – z zadaszonym parkingiem rowerowym typu Bike & Ride. Miasto nie zakończyło jednak wówczas tej inwestycji, bo w 2017r. Wykonano roboty uzupełniające w rodzaju założenia systemu monitoringu wizyjnego w ciągu ul. Grunwaldzkiej, czy zbudowania dodatkowego chodnika na pętli Junikowo.

Tunel na Franowo nie zdążył na Euro

Euro 2012 miało zdecydowanie popchnąć do przodu budowę tunelu tramwajowego, łączącego tereny na Franowie z os. Lecha i Tysiąclecia. Jego plany powstały prawie pół wieku temu, lecz dopiero właśnie świadomość, że Poznań został jednym z miast – organizatorów Mistrzostw Euro 2012, spowodowała, że ruszyły prace.

Zadanie nosiło konkretną nazwę - „Budowa trasy tramwajowej os. Lecha – Franowo w Poznaniu” i objęło zakresem wykonanie nowej trasy tramwajowej na odcinku od pętli tramwajowej na os. Lecha do projektowanej pętli tramwajowo - autobusowej Franowo, wraz z m.in. rozbudową ul. Szwajcarskiej, i budową tunelu tramwajowego na odcinku od ul. Chartowo do ul. Kurlandzkiej i Szwedzkiej (z przejściem pod ulicami Kurlandzką i Szwedzką).

- Trasa będzie miała długość 2,5 km, 6 przystanków i pętlę, całość powinna być gotowa w pierwszym kwartale 2012 roku – informował portal poznan.pl 13 października 2009 roku. Miasto podawało wówczas, że szacunkowy koszt realizacji brutto sięgał 310 mln zł (w tym 108 mln dofinansowania z Wielkopolskiego Regionalnego Programu Operacyjnego). Po zakończeniu budowy Zarząd Transportu Miejskiego podsumował, że koszt inwestycji sięgnął ponad 260 mln złotych.

- W znakomitej większości trasa tramwajowa przebiegać będzie w pełni autonomicznym układem torowym, bezkolizyjnie pokonując kolejne skrzyżowania z ulicami poprzecznymi, dzięki czemu czas przejazdu będzie możliwie minimalny - precyzował przed budową Zarząd Transportu Miejskiego. - Na trasie powstanie 6 nowoczesnych przystanków: „ Os. Lecha”, „Piaśnicka/Rynek” (podziemny) i „Piaśnicka/Kurlandzka” (podziemny), „Szwedzka”, „Szwajcarska” oraz perony na nowej pętli Franowo. W 2009 roku zawarto umowę z projektantem, i w tymże roku, 28 września, podpisano umowę o dofinansowanie z funduszy europejskich. Decyzję o pozwoleniu na budowę uzyskano rok później, 9 listopada, a pierwsze prace rozpoczęto w kwietniu 2011 roku.

Z terenu budowy wywieziono w sumie ponad 100 tys. metrów sześciennych ziemi, do tego trzeba było rozebrać wiadukt w ciągu ul. Chartowo i wybudować nowy, już związany z tunelem. To nie wszystko – ekipy budowlane musiały bowiem także przełożyć linie mediów na terenie budowy: magistrale wodociągowe przy ul. Szwedzkiej i Chartowo, gazowe przy przystanku Piaśnicka / Rynek i ul. Szwedzkiej, ciepłownicze przy ul. Kurlandzkiej, teletechniczne i dwadzieścia elektroenergetycznych.

Niestety, nie udało się tej inwestycji ukończyć do czasu rozpoczęcia Euro 2012. Tramwaje kursowały przez górny taras Rataj od 11 czerwca (składy standardowe, nie - wahadłowe), ale do tunelu nie mogły wjechać, bo wskutek licznych zastrzeżeń odbiorowych, nie udało się na czas oddać trasy do użytku.

Lista usterek była długa, obejmowała m.in. zepsute windy i gromadzącą się ich szybach wodę, przeciekająca do tunelu, śliskie płytki na schodach, czy brak biletomatów i punktów sprzedaży biletów. Strażacy mieli ponad pół setki uwag, szczególnie przedłużała się kontrola systemów przeciwpożarowych. Straż po prostu nie chciała odebrać czujników dymu i czujników temperatury, m.in. z powodu braków i niejasności w certyfikatach. Jednak nie to okazało się najgorsze: w czasie budowy przestawiono płot, a jego kotwy przebiły kabel zasilający. To spowodowało, że część metalowego ogrodzenia była pod napięciem, a jeden z interweniujących strażaków został porażony prądem i zmarł po kilku dniach w szpitalu.

Dopiero 27 lipca 2012 inwestycja uzyskała warunkowe pozwolenie na użytkowanie, a oddanie nowej trasy tramwajowej do użytku nastąpiło 11 sierpnia 2012 roku.

Nie to ładne co ładne, a co się komu podoba - mówi mądrość ludowa. Może i racja. W przypadku architektury problem jest taki, że dyskusyjna uroda budowli będzie nam towarzyszyła długie dekady, jeśli nie stulecia. Czasem architekta bądź inwestora poniosła za bardzo fantazja, niekiedy obowiązujące trendy okazały się znacznie bardziej ulotne, niż zdawało się w chwili projektowania budynku. Dopiero czas pokazuje, czy niestandardowy  projekt okazał się wizjonerski czy zwyczajnie dziwny. Czy nowiutki, bo liczący niespełna dziesięć lat zamek królewski na Wzgórzu Przemysła to najdziwniejsza budowla Poznania? Można o tym dyskutować. Zadziwiających obiektów jest w Poznaniu więcej.Przejdź dalej ---->

Gargamel, chlebak, paskuda i inne. Oto najdziwniejsze budynk...

od 7 lat
Wideo

Zakaz krzyży w warszawskim urzędzie. Trzaskowski wydał rozporządzenie

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gol24.pl Gol 24