Co zrobiliśmy źle? Czesław Michniewicz dał wykład na temat meczu Polska - Austria na Euro 2024

Jacek Czaplewski
Jacek Czaplewski
Probierz z Michniewiczem to dobrzy znajomi
Probierz z Michniewiczem to dobrzy znajomi Andrzej Szkocki
Dlaczego Polska przegrała z Austrią 1:3 i tym samym odpadła z Euro 2024 już w siódmym dniu turnieju, kończąc na fazie grupowej? O tym co zrobiliśmy źle w meczu o wszystko opowiedział w Kanale Zero Czesław Michniewicz - były selekcjoner reprezentacji, prywatnie dobry znajomy Michała Probierza. Nie jest to głos emocjonalny, lecz analityczny, więc tym bardziej warto posłuchać.

Mecz Polska - Austria: Michniewicz o błędach

Michniewicz dzień po rozczarowującym meczu rozłożył go na czynniki pierwsze - przed tablicą taktyczną. - Jeżeli grasz przeciwko ustawieniu 3-5-2 z dwoma napastnikami (jak Polska - red.) to ważną rolę w twojej drużynie odgrywa defensywny pomocnik - zaczął wykład o Austrii i kontynuował: - Ja zawsze próbowałem wtedy robić tak, że jeden z napastników był odpowiedzialny za tę "szóstkę". Dzięki temu drużyna przeciwna nie grała przez środek. Mieliśmy przewagę, szybciej doskakiwaliśmy do pressingu. Nawet jak rywal zagra do boku to ty pokrywasz wówczas większą część boiska. Masz wtedy bliżej, żeby doskoczyć, jeśli przegrają na drugą stronę - tłumaczył.

Marciniak zadebiutował na Euro. Polak anulował trzeciego gola Lukaku na tym turnieju

Potem Michniewicz opisał, jak wyglądała praca podczas feralnego meczu w Berlinie i dlaczego źle. - Defensywnego pomocnika przejmował nie napastnik, ale najczęściej Piotrek Zieliński. Co to powodowało? Dwóch Austriaków ustawiało się za plecami naszych zawodników, ale istotny był też bramkarz, kiedy trzymał piłkę. Pamiętacie jak lekceważąco trzymał podeszwą i czekał, ale on wiedział dokładnie, co ma zrobić. Nasi obaj wahadłowi byli ustawieni szeroko, mieli przy sobie rywali, ale zawsze jeden zawodnik (na lewej flance Austriaków - red.) był wolny. I do niego kierowano podanie od defensywnego pomocnika, bo nasi dwaj środkowi ustawieni za Zielińskim skupiali się na środku. Nie mogliśmy w żaden sposób tej piłki zablokować. Wyjście Piotra Zielińskiego powodowało, że akcje Austriaków na boku były swobodne - zaznaczył Michniewicz.

- Dochodziło do przetasowań w naszym ustawieniu - dodawał były selekcjoner. - Jak Austriacy ściągnęli nas do jednej strony to bardzo szybko pomocnicy z środka podaniami kierowali grę na drugą stronę. Tak padła bramka na 2:1. (...) Moje zasady były takie, że jeśli było dwóch środkowych obrońców to nie chciałem, aby dwóch napastników podchodziło równolegle do tego co ma piłkę, by nie zostali ograni jednym podaniem - podkreślił Michniewicz.

Sieć zalała fala memów po porażce z Austrią i odpadnięciu Polski z Euro 2024. Oto najmocniejsze z nich

Srogie memy po odpadnięciu reprezentacji Polski z Euro 2024....

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Sensacyjny ruch Łukasza Piszczka

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gol24.pl Gol 24