Cracovia. Kamil Pestka z powołaniem do kadry! "Spełniły się moje marzenia, jestem z siebie dumny"

Jacek Żukowski
Kamil Pestka gra w Cracovii od 2014 r., a w kadrze U-20 debiutował w 2017 r., potem grał w młodzieżówce
Kamil Pestka gra w Cracovii od 2014 r., a w kadrze U-20 debiutował w 2017 r., potem grał w młodzieżówce Andrzej Banaś
Udostępnij:
Kamil Pestka, obrońca Cracovii, został powołany do reprezentacji Polski. Grał już w młodzieżówce, ale do dorosłej kadry został powołany po raz pierwszy.

Został pan powołany do reprezentacji Polski! Pierwszy raz w życiu. Trener Czesław Michniewicz rozmawiał z panem w środę, czy wtedy wszystko było już jasne?

Z trenerem odbyłem wstępną rozmowę, powiedział, że mnie obserwuje, że rozmawiał z trenerem Zielińskim, ale nie przesądzał sprawy. Po meczu z Wisłą Płock wiedziałem, że będę powołany, przekazał mi to trener Zieliński. Poza tym do klubu przyszło powołanie. Ale w momencie ogłaszania kadry spojrzałem na wiadomości w Internecie.

Był pan reprezentantem młodzieżówki, był pan na mistrzostwach Europy, ale dorosła reprezentacja to inny kaliber.

No tak, nie ma co z tym dyskutować. Jest to całkowicie inny poziom, inna ranga. Powiem, jak wszyscy, którzy dostają powołanie po raz pierwszy, że to spełnienie marzeń, ale tak rzeczywiście jest. Rozpoczynając przygodę z piłką miałem na uwadze, że kiedyś przyjdzie taki dzień. Dumny jestem z siebie tak naprawdę, to piękna chwila i docenienie tego, co zrobiłem.

Myśli pan, że mecz piątkowy z Wisłą Płock, w którym zdobył pan dwie bramki, mógł mieć decydujące znaczenie, czy raczej trener pamiętał pana z ubiegłych lat?

Wydaje mi się, że wszystko po trochu. Z trenerem współpracowałem, zna mnie, ale zadecydowało także to, że teraz dobrze gram. Wszystko się złożyło, te dwie bramki również były ważne.

W najlepszym momencie zdobył pan te gole, tuż przed powołaniami. Lepiej to było zrobić teraz niż pół roku temu.

No jasne.

Powołanie dostał pan na mecze Ligi Narodów z ciekawymi rywalami – Walią, Belgią i Holandią. Czy jest pan zadowolony z tego co jest, czyli, że jest pan w kadrze, czy jednak na horyzoncie jest mundial?

Na razie jestem zadowolony z tego, co jest, cieszę się z tego powołania. Tak na razie do tego podchodzę.

Ale ukryte marzenia zapewne są?

Oczywiście, że tak, ale na razie cieszę się z tego, że jestem w tej kadrze i że będę mógł pojechać pierwszy raz i spotkać chłopaków.

To nie będzie dla pana całkowicie nowa sytuacja, bo jednak jest w tym gronie kilku zawodników z młodzieżówki, w której pan grał.

Tak, z kilkoma grałem, np. z Kamilem Grabarą, Krystianem Bielikiem, Szymonem Żurkowskim, Sebastianem Szymańskim, Konradem Michalakiem, Sebastianem Walukiewiczem. Będę miał więc łatwiejsze wejście do drużyny.

Spotkacie się z ciekawymi drużynami, szczególnie spotkanie z Belgią będzie ciekawe, warto się skonfrontować z piłkarzami ze światowego topu.

Tak, nie ma o czym mówić, to najwyższa półka. Już samo bycie na zgrupowaniu będzie wielkim sprawdzianem i przeżyciem, a jakbym zagrał w jakimś meczu, to będzie to jeszcze większe wydarzenie dla mnie.

Z Belgią wygrał pan już 3:2 na ME trzy lata temu. Od tego czasu przeszedł pan piękną drogę, robiąc kolosalny postęp.

Można tak powiedzieć, rozwijam się cały czas. Jest progres, o to w tym wszystkim chodzi.

Czy ten sezon traktuje pan jako najlepszy w swojej karierze?

Wydaje mi się, że tak, szczególnie patrząc na liczby. Tak to czuję z boiska, a szczególnie po kontuzji nie było tak łatwo wejść na odpowiedni poziom.

Gdy zdobywaliście Puchar Polski w 2020 też był to udany sezon, był pan najlepszym zawodnikiem finału, ale nie zdobywał pan tylu bramek, co teraz.

Miałem dwie bramki w tamtym sezonie w lidze, teraz mam cztery. Grając na wahadle, łatwiej jest o gole, częściej jestem pod bramką przeciwnika, gram bardziej ofensywnie.

A jak widzi pana trener Michniewicz – na lewej obronie w czwórce, czy na wahadle?

Jeszcze tak szczegółowo nie rozmawiałem z trenerem Michniewiczem, ale z pewnością na wahadle bądź lewej obronie, to zależy od systemu gry.

Czy zostanie pan w Cracovii na przyszły sezon?

Nie wiem jeszcze. Na razie nic nie wiadomo w tym temacie. To się będzie rozgrywać po powrocie z kadry, z urlopu. Mam jeszcze roczną umowę.

To jednak nie przesądza o niczym, bo miał pan umowę, a jednak się panem interesowały m.in włoskie kluby z Monzy czy Frosinone.

Od zainteresowania do finalizacji transferu jest daleka droga. Mój menedżer przekazuje mi różne wiadomości, ale do wszystkiego podchodzę z chłodną głową. Na razie mam gorący okres związany z kadrą, a potem zobaczymy. Gdy przyjdzie konkretna propozycja, to wszystkie strony muszą być zadowolone.

Zakładając czysto teoretycznie, to czy włoski kierunek by panu odpowiadał?

Myślę, że tak. Zobaczymy, co się wydarzy.

Kończy się ligowy sezon. Macie 7. miejsce, możecie być nawet na 6. Jak ocenia pan ten sezon w waszym wykonaniu?

Jak skończymy rozgrywki na 6. pozycji, to możemy je zaliczyć do udanych. Były pewne zawirowania, mieliśmy słabsza serię, kiedy nie wygrywaliśmy meczów, ale sezon można zaliczyć do udanych.

Jeśli tak potoczy się życie, że zostanie pan w Cracovii, to o co będziecie grać w przyszłym sezonie?

Będziemy oczekiwać progresu, plany będziemy mieli ambitne. Ciężko mówić już teraz, nie wiadomo jaki będzie skład, ale na pewno w klubie będzie nacisk, by grać o coś więcej.

Czekają pana krótsze wakacje w związku z wyjazdem na kadrę, która ostatni mecz z serii czterech zagra 14 czerwca. A 15.06 Cracovia ma zacząć przygotowania. Zapewne trener Zieliński da panu trochę więcej czasu na odpoczynek?

Tego nie wiem, będziemy o tym rozmawiać jeszcze z trenerem. Ale, myślę, że to najmniejszy problem.

Wisła Kraków, czyli krajobraz po spadku z ekstraklasy. Kibic...

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Tata w klatce stawia córkę na nogi. To niesamowita historia.

Wideo

Materiał oryginalny: Cracovia. Kamil Pestka z powołaniem do kadry! "Spełniły się moje marzenia, jestem z siebie dumny" - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Gol 24
Dodaj ogłoszenie