Cracovia. Michal Pesković: Czasem grasz nieźle i nie przynosi to efektów

Jacek Żukowski
Jacek Żukowski
Zaktualizowano 
Michał Pesković (Cracovia) Tomasz Hołod
Jedną z jaśniejszych postaci Cracovii w meczu ze Śląskiem Wrocław był jej bramkarz Michal Pesković. Przepuścił wprawdzie dwie bramki, ale nie miał w tych sytuacjach wiele do powiedzenia.

Doświadczony golkiper podkreśla, że Cracovia wcale nie musiała przegrać tego spotkania.
- Myślę, że po pierwszej połowie, którą przegraliśmy 0:1, to my powinniśmy wygrywać, mieliśmy bowiem stuprocentowe szanse do zdobycia goli – mówi Pesković. - Musimy wykorzystywać takie sytuacje. Po przerwie dobrze graliśmy, ale znowu byliśmy nieskuteczni. Doprowadziliśmy jednak do remisu 1:1, a na boisku lidera był to dobry wynik. Rywal strzelił jednak gola, a z naszej strony strzał Cornela Rapy obronił bramkarz. Można powiedzieć, że dzięki niemu Śląsk wygrał.

Wspomniany golkiper to rodak Peskovicia, Słowak Martin Putnocky. Bronił znakomicie.
- Czasami tak jest, że jak się obroni w jednej, drugiej sytuacji to potem już idzie – mówi golkiper „Pasów”.
Słowaccy bramkarze mają świetną renomę w polskiej lidze, ale solidnie sobie na nią zapracowali. Mecz we Wrocławiu to też była rywalizacja Słowaków, obaj zwijali się jak w ukropie.

- Owszem, też miałem dużo pracy, ale na pewno nie tyle, co przeciwnik - zaznacza Pesković. - On dużo więcej obronił. Matus to jest dobry bramkarz, pokazał to już w ubiegłym sezonie, pokazuje w tym. Podkreślam, to dzięki niemu rywale wygrali. Czy łatwiej mi przyjąć porażkę poniesioną z drużyną rodaka? Nie ma to znaczenia.

A Cracovia miała realną szansę na wywiezienie remisu z Wrocławia.
- Trzeba grać 90 minut. W drugiej połowę zagraliśmy bardzo dobre spotkanie, mieliśmy swoje szanse. Rywale bardzo dobrze się ustawiali, liczyli na kontry. Chcieliśmy zdobyć kolejnego gola, a straciliśmy bramkę na 1:2. Jest niedosyt. Czasami było tak, że graliśmy lepiej w jednej połowie, w drugiej gorzej, a teraz zagraliśmy dobrze w obu częściach gry. Zagraliśmy dobry mecz po którym nie mamy jednak nawet punktu. Wiedzieliśmy, że występujemy na boisku lidera i że wygrywając możemy nawet wskoczyć na pierwsze miejsce, ale my do tego tak nie podchodzimy, walczymy po prostu o trzy, a nie myślimy o tym, że możemy wskoczyć na pierwsze miejsce. Nie ma co się tym ekscytować, dopiero 5 kolejek za nami.

Cracovia ma za sobą mecze z drużynami które zajmują miejsca w dolnej połowie tabeli oraz ten jeden z liderem.
Czy był to ich najtrudniejszy przeciwnik jak do tej pory w tym sezonie?
- Trudno powiedzieć, czy był to najtrudniejszy rywal z dotychczasowych – ma wątpliwości golkiper. - Z Rakowem wcale nie było tak łatwo, choć wygraliśmy. Wszystko zależy od nas, jak my zagramy.

Cracovia. Kibice "Pasów" wspierali zespół na meczu ze Śląski...

Pesković miał przed sobą parę stoperów: David Jablonsky – Ołeksiej Dytiatjew (trzeci mecz z rzędu), a po bokach Cornala Rapę i Diego Ferraresso (drugi). Widać, że formacja defensywna się stabilizuje.
- W takim ustawieniu gramy, bo tak zdecydował trener, nie wiadomo, jak będzie w kolejnych meczach, każdy bowiem walczy o swoje miejsce. Każdy chce grać – podkreśla bramkarz.

Teraz przed „Pasami” tygodniowe przygotowania do kolejnej konfrontacji – meczu z Arką Gdynia, która utknęła w dole tabeli, choć ostatnio zremisowała z Lechem Poznań u siebie. Nie da się jednak ukryć, że to „Pasy” będą faworytem. Czy lubią grać w tej roli, czy też im to bardzo przeszkadza?
- Jeszcze nie myślę o tym spotkaniu, pewnie zacznę się przygotowywać do niego od wtorku – twierdzi Pesković.
I znów zapowiada się na ciekawą konfrontację czołowych bramkarzy w lidze. Pavels Steinbors to także klasowy golkiper. Choć z pewnością kibice Cracovii nie chcieliby w tym meczu w roli głównej widzieć Peskovicia, życząc mu, by miał jak najmniej pracy.

Cracovia. Oceniamy piłkarzy "Pasów" za mecz ze Śląskiem Wrocław

polecane: FLESZ: Decydujące mecze kadry w eliminacjach Euro 2020

Wideo

Materiał oryginalny: Cracovia. Michal Pesković: Czasem grasz nieźle i nie przynosi to efektów - Gazeta Krakowska

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3