Crnomarković dostał żółtą kartkę celowo? "Promocja cwaniactwa i kombinowania"

DW
Djordje Crnomarković celowo wykartkował się na mecz z Lechem, bo i tak by w nim nie zagrał.
Djordje Crnomarković celowo wykartkował się na mecz z Lechem, bo i tak by w nim nie zagrał. Canal+ Sport
PKO Ekstraklasa. W meczu Zagłębie Lubin - Wisła Płock Djordje Crnomarković otrzymał żółtą kartkę w 89. minucie, za faul mogący zrobić krzywdę rywalowi. Okoliczności kartki, terminarza "Miedziowych" i nagrania Canal+ sugerują, że wypożyczony z Lecha obrońca zrobił to celowo. Sytuacja wywołała dyskusję w piłkarskim środowisku.

Niejasny przepis promuje cwaniactwo?

W 89. minucie meczu Zagłębie Lubin - Wisła Płock Djordje Crnomarković brzydko sfaulował przeciwnika, blisko własnego pola karnego. Przez całe spotkanie widzowie mogli zaobserwować, że zawodnik już od samego początku meczu "poluje" na trafienie do notesu sędziego. Aż w końcu doczekał się i tuż przed końcem spotkania, zanotował żółtą kartkę. Co ważne - czwartą w tym sezonie, która wyklucza go z gry w następnej kolejce.

Błyskawicznie pojawiły się w internecie opinie, że wypożyczony do zespołu Miedziowych obrońca wykartkował się celowo, bo w następnej kolejce lubinianie jadą do Poznania. W tym spotkaniu Crnomarković i tak nie mógłby zagrać, więc wykorzystał fakt, że miał na koncie trzy żółte kartki i postanowił spróbować złamać rywalowi nogę. Czwarta kartka w tym sezonie sprawia, że Crnomarković zrobił dwie pieczenie na jednym ogniu.

Użytkownicy Twittera zwrócili jeszcze uwagę na jeden aspekt. W 85. minucie meczu kamery Canal+ uchwyciły asystenta Martina Seveli, który wymownym gestem nakazuje Crnomarkoviciowie "wykartkowanie się".

Sytuacja zrodziła dyskusję, na temat przepisu wypożyczania piłkarzy oraz ich absencji w meczach ze swoją macierzystą drużyną. Skoro Djordje Crnomarković i tak nie mógłby zagrać przeciwko Lechowi, to czy kara czterech żółtych kartek nie powinna zostać naliczona dopiero po starciu z Kolejorzem? Jak się okazuje, umowy między klubami nie mają żadnego wpływu na dyskwalifikację z powodu kartek. Zwolennikiem zmiany przepisów jest m.in. wieloletni dziennikarz Gazety Wyborczej, pracujący obecnie dla Grupy Interia Radosław Nawrot. "To promocja cwaniactwa i kombinowania" - stwierdził dziennikarz.

Poza samą dyskusją na temat słuszności lub niesłuszności samego zachowania piłkarza i Zagłębia, ciekawy jest jeszcze jeden aspekt. Jak stwierdził kierownik działu sportu Lecha - Wojciech Tabiszewski - klub z Lubina mógłby wystawić na mecz z Kolejorzem obrońcę, ale żeby tak się stało, Zagłębie musiałoby zapłacić z góry ustaloną kwotę. - Crnomarković może zagrać z Lechem, więc nie ma o czym rozmawiać. W takich przypadkach to zazwyczaj nie żaden zakaz, tylko ustalona kwota, której nikt nie zamierza płacić. - napisał na Twitterze Tabiszewski.

I ostatnia rzecz. Żółtą kartkę w meczu można zarobić różnoraki sposób. Zazwyczaj kara jest efektem faulu taktycznego na środku boiska lub pociąganie przeciwnika za koszulkę. Na przedstawionej poniżej sytuacji widzimy wykrzywioną nogę Pyrdoła. Faul brutalny, mogący wyrządzić dużą krzywdę rywalowi. Gdyby sędzia Daniel Stefański był bardziej surowy, mógłby potraktować piłkarza Zagłębia czerwoną kartką i na pewno wybroniłby tę decyzję.

W spotkaniu inauguracyjnym 15. kolejkę Wisła Płock wygrała z Zagłębiem w Lubinie 2:0 (2:0). Punkty zapewnili pomocnicy: Mateusz Szwoch i Dawid Kocyła.

Piłkarz meczu: Dawid Kocyła
Atrakcyjność meczu: 5/10

PKO EKSTRAKLASA w GOL24

Więcej o EKSTRAKLASIE - newsy, wyniki, terminarz, tabela, strzelcy

Oni odejdą z Ekstraklasy? Plotki, przecieki i spekulacje [ST...

Lech Poznań zmienia trenera: Skorża za Żurawia

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Dlaczego celowe złapanie kartki jest zabronione?Coś na ten temat mówią przepisy?.Komisja Ligi stworzyła "potworka" z wykluczeniami za żółte kartki i teraz nie wie,jak z tego wybrnąć i idąc po najmniejszej linii oporu będzie karac klub i piłkarza.Za co?Za to że trener i piłkarz myślą logicznie-skoro piłkarza i tak nie będzie na meczu to niech odbębni w tym czasie karę za żółte kartki.Odkąd wymyślono zawieszenia za nadmiar żółtych kartek wszyscy i wszędzie tak robią.Szczególnie w nizszych ligach,gdy wiadomo,ze zawodnika nie będzie na następnym czy następnych meczach a jest on zagrożony pauzą,to trener czy sam zawodnik "wyeliminuje się" z tego czy tych meczów łapiąc żółtą kartkę.Tak mówi logika i zdrowy rozsadek.A jesli Komisja Ligi zabrania takich praktyk to znaczy,że wszystkie pozostałe faule popełnione na boisku Komisja Ligi traktuje jako zupełnie dopuszczalne i nie przeszkadza jej,ze zawodnicy czasem po tych faulach doznaja kontuzji.Wtedy to jest "cacy"?To znamiona raczej hipokryzji.Faul jest faulem i jest karany żółta kartką.A z jakich pobudek faul był popełniony to jest nieistotna sprawa.Gdyby kamery i mikrofony tego nie wychwyciły i Crnomarković sfaulowałby gościa tak czy siak to oczywiście byłoby wszystko w porządku.A teraz robi sie z tego wielkie halo.Trener jest od wydawania dyspozycji i pilnowania stanu kadry na kazdy mecz.Wiedząc,ze nie będzie mógł i tak skorzystać z zawodnika,polecił mu samemu się wymiksować z kartek i kary za nie.I jak jest tu wina trenera?Że myśli o tym,jak połączyć zubożenie kadry o jednego zawodnika z jednoczesnym jego "wybieleniem" jego żółtokartkowej kartoteki?Gdyby trener nie myslał o takich logicznych sprawach to musiałby z kazdym przeciwnikiem grać wg stałej taktyki a przecież na każdą druzynę dobiera się odpowiednią taktykę i odpowiednich wykonawców. (zawodników).Pare lat temu w 3 lidze dwa zespoły rywalizowały o pozostanie w tej klasie rozgrywkowej.Jeden z nich swoje spotkanie przegrał,drugi takze przegrał.I w tym pierwszym klubie cieszono sie z pozostania w 3 lidze.Przedwcześnie.Bo ich rywal w walce o utrzymanie mecz na boisku przegrał,ale wygrał go przy "zielonym" stoliku.Jak?Ano tak,ze trener przeciwnej druzyny w ferworze meczowej walki dokonał zmiany młodziezowca na zawodnika nie będącego młodziezowcem.Zreflektował się szybko i zdjął niemłodziezowca a wprowadził młodzieżowca.A przepisy mówiły o tym,że w ciągu całego meczu MUSI być na boisku 2 młodzieżowców,chyba,ze jeden z nich został ukarany czerwona kartką,więc w takim wypadku moze grac 1 młodzieżowiec.A w tym meczu przez 2 minuty na boisku był jeden młodzieżowiec,więc druzynie walczącej o utrzymanie należał sie walkower.I tym samym zapewnili sobie utrzymanie.Trener mógł sie zapomnieć?Mógł.Na dodatek zaoszczędził klubowi wydatków,bo druzyna która ostatecznie spadła z ligi grała w miejscowości oddalonej o 170 km (podróż w obie strony plus posiłek to koszt ok.3500-4000 zł)a do ekipy,która sie utrzymała trzeba było jechac niespełna 12 km.Czysty zysk dla klubu.Oczywiście trenerowi nic nie udowodniono bo nie było żadnych dowodów,ze zrobił to celowo.Facet po prostu logicznie pomyślał,co klubowi sie opłaci bardziej.Pamietam też,jak przed laty trener druzyny,której kibicowałem powiedział przed meczem swoim czterem zawodnikom,aby pod koniec meczu złapali żółte kartki,bo wtedy zagraja w kolejnym meczu ligowym w sobotę,ważnym dla układu tabeli a pauzować będą w środę,gdy drużyna grać będzie mecz w Pucharze Polski.I tak sie stało,wszyscy czterej pod koniec meczu złapali żółte kartki za faule,pauze odbębnili w środowym meczu pucharowym (wtedy jeszcze kartki liczyły się razem w lidze i pucharze),zespół w pucharze przegrał,za to w lidze w wąznym meczu pokonali przeciwnika na jego boisku 4-1.Dwaj z tych co pauzowali w środe strzelili bramki,trzeci miał asystę.Opłaciło sie pomysleć i rozegrać taktycznie zawieszenie i udział w meczu.

Dodaj ogłoszenie