MKTG Sportowy i Gol - pasek na kartach artykułów

Dokończenie rundy jesiennej priorytetem Unii Tarnów

Piotr Pietras / Gazeta Krakowska
Tomasz Kijowski
Tomasz Kijowski Grzegorz Golec/Dziennik Polski
Fatalna sytuacja finansowa klubu sprawia, że losy II-ligowego zespołu piłkarzy Unii Tarnów są mocno zagrożone. - Na razie priorytetem dla nas jest dokończenie rundy jesiennej - mówi trener zespołu, Tomasz Kijowski.

- Na razie priorytetem dla nas jest dokończenie rundy jesiennej, później musimy usiąść z zarządem klubu i poważnie się zastanowić, na jakich zasadach zespół ma funkcjonować dalej. Nie może być bowiem tak, że zawodnikom praktycznie od sierpnia obiecuje się wypłaty stypendiów i nie wypłaca się należnych im pieniędzy. Czasem lepiej jest powiedzieć bolesną prawdę, niż ciągle zwodzić piłkarzy, którzy są w tej chwili bardzo rozgoryczeni - stwierdził trener Unii Tomasz Kijowski.

Od dłuższego czasu zarząd tarnowskiego klubu oraz prezydent Tarnowa Ryszard Ścigała starają się pomóc drużynie, lecz na razie do kasy klubowej wpłynęły jedynie pieniądze, które przeznaczane są na pokrycie kosztów organizacji meczów rozgrywanych w Tarnowie oraz wyjazdów. Zawodnicy od początku sezonu nie otrzymali z klubu ani jednej wypłaty stypendium, nie mówiąc już o premiach.

- Gdy po kilkunastu chudych latach Unia wywalczyła awans do drugiej ligi, wydawało mi się, że obudzi to u wielu potencjalnych sponsorów chęć reklamowania się poprzez drużynę "Jaskółek". Mam tu na myśli przede wszystkim tarnowskie "Azoty", które od niepamiętnych czasów wspierały piłkarzy Unii. Niestety, nawet fakt, że w drużynie tarnowskiej występują niemal wyłącznie wychowankowie klubu, nie przekonał włodarzy "Azotów", by pomogli piłkarzom - stwierdził były obrońca Unii Jarosław Dzięciołowski. - Gdy sam grałem w Unii, też przeżywaliśmy trudne chwile, tak źle jak teraz jednak nie było. Poza tym mieliśmy wtedy trenera Zbigniewa Kordelę, który swoimi kanałami zawsze potrafił załatwić dla zawodników jakieś pieniądze. Teraz, niestety, nie ma w klubie takich osób - dodał.

Trener Zbigniew Kordela, który w latach 90. był twórcą sukcesów Unii, w tej chwili całkowicie usunął się w cień. - Proszę nie przypisywać mi żadnych sukcesów, gdyż nie zrobiłem nic nadzwyczajnego - skromnie mówi Kordela. - Od dłuższego czasu nie chodzę nawet na mecze Unii, gdyż zrazili mnie do tego szalikowcy "Jaskółek", którzy bezpodstawnie mnie obrażali. Z tego, co wiem, to także działania szalikowców, związane z wywieszaniem w trakcie meczów w Tarnowie i w Krakowie, transparentów obrażających "Azoty" mogły mieć wpływ na to, że tarnowska firma nie chce teraz sponsorować Unii. Tak to jest, jak w klubie chcą rządzić kibice. Osobiście nie odwróciłem się od Unii, gdyż co miesiąc, od 40 lat, płacę składki na klub - podsumowuje Kordela.

Czytaj także w Gazecie Krakowskiej:Kontuzjowany Głowacki już po badaniach

Gazeta Krakowska

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na gol24.pl Gol 24