Dudek, Warzycha i Wleciałowski w sztabie nowego selekcjonera?

krk
Waldemar Fornalik: Nie wykluczam, że w sztabie zostanie ktoś z poprzedniej ekipy
Waldemar Fornalik: Nie wykluczam, że w sztabie zostanie ktoś z poprzedniej ekipy Michał Wieczorek/Ekstraklasa.net
Jerzy Dudek, Marek Wleciałowski, Krzysztof Warzycha - nazwiska tych trzech osób podał Waldemar Fornalik w trakcie rozmowy z komisją techniczną PZPN, która przesłuchiwała kandydatów do funkcji nowego selekcjonera.

Waldemar Fornalik chce, by jego asystentem był ktoś z dwójki: Wleciałowski, Warzycha - informuje Przegląd Sportowy. Jednak to zarząd PZPN będzie zatwierdzał kandytatury na współpracowników selekcjonera.

W kontekście przyszłego asystenta Fornalika Antoni Piechniczek wymieniał nazwisko Jacka Zielińskiego. Były obrońca warszawskiej Legii był kontrkandydatem do stanowiska selekcjonera. Nie wiadomo, czy nowy selekcjoner zgodziłby się na takie rozwiązanie. Piechniczek sugerował także, że pracę z reprezentacją mógłby kontynuować szef banku informacji u Smudy Hubert Małowiejski. - Na pewno nie będzie tak, że nastąpi najazd z Chorzowa na PZPN - zapewniał Piechniczek podczas konferencji prasowej w Warszawie, na której poznaliśmy nazwisko nowego selekcjonera.

Jerzemu Dudkowi bardziej od funkcji trenera bramkarzy odpowiadałaby rola dyrektora sportowego kadry. Zresztą Dudek nie posiada obecnie uprawnień trenerskich. Kandydaturę Dudka na to stanowisko pozytywnie ocenia Jerzy Brzęczek, były kapitan reprezentacji Polski i srebrny medalista olimpijski z Barcelony. - Niesamowite doświadczenie zdobyte na europejskich boiskach, sukcesy w roli piłkarza, rozbudowana sieć kontaktów w całej Europie, a przede wszystkim rozpoznawalność to ogromne atuty Jurka. Bardzo go szanuję i cenię jego mocny charakter - mówi Brzęczek.

- Absolutnie nikogo nie skreślam, więc nie wykluczam, że zostanie ktoś z poprzedniej ekipy. Jednak najpierw muszę się z tymi osobami spotkać - mówił na konferencji prasowej w Chorzowie Fornalik.

Były trener Ruchu podpisze kontrakt z PZPN-em do końca eliminacji mistrzostw świata 2014. Ma zarabiać mniej niż 100 tys. złotych (Smuda inkasował ok. 130 tys. miesięcznie). Jeżeli Polacy awansują na turniej, umowa zostanie automatycznie przedłużona o okres Mistrzostw Świata w Brazylii.

Zobacz także:PZPN zafunduje nam kolejny kabaret, czy Fornalik postawi na swoim?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie