Dwie różne połowy w wykonaniu Radomiaka. Zieloni wygrali z Kotwicą 3:2

Michał Nowak
Michał Nowak
Piłkarze Radomiaka cieszyli się z trzech punktów po meczu z Kotwicą Kołobrzeg. Tadeusz Klocek
Mimo prowadzenia do przerwy 3:0, kibice Radomiaka do końca meczu drżęli o wynik. Ostatecznie zieloni pokonali u siebie drużynę Kotwicy Kołobrzeg 3:2.

Radomiak Radom - Kotwica Kołobrzeg 3:2 (3:0)
Bramki: 1:0 Kwiek 22, 2:0 Leandro, 3:0 Stąporski, 3:1 Szywacz 62, 3:2 Laskowski 72.
Radomiak: Szady, Kucharski, Grudniewski, Gurzęda, Sulkowski, Kościelny, Kwiek (65 Cupriak), Bemba, Stróżka (68 Filipowicz), Leandro (90 Gawron), Stąporski (77 Brągiel).
Kotwica: Błąkała, Rydzak (46 Jagiełło), Poznański, Witt, Szywacz, Żmijewski, Lewiński (72 Załęcki), Świechowski, Zieliński (72 Laskowski), Bartlewski (46 Janeczko), Giel.
Sędziował: Mirosław Górecki (Katowice).

Dzień przed tym pojedynkiem, włodarze zielonych zakontraktowali Tomasza Lisowskiego, obrońcę, który ma na swoim koncie ponad sto występów w ekstraklasie. Zawodnik rozpoczął ten mecz na ławce rezerwowych. Trener Verner Licka podczas ustalania linii defensywnej nie mógł skorzystać z usług Mateusza Spychały, który przebywa na zgrupowaniu młodzieżowej reprezentacji Polski do lat 19. Czeski szkoleniowiec musiał więc wystawić jeszcze jednego, oprócz Adriana Szadego, młodzieżowca. Postawił w drugiej linii na Rafała Stróżkę.

Już w trzeciej minucie gospodarze zagrozili bramce Roberta Błąkały. Gdyby podanie Mateusza Stąporskiego dotarło do celu, to Radomiak mógłby prowadzić 1:0. Na miejscu byli jednak defensorzy Kotwicy Kołobrzeg. W kolejnych minutach radomianie gościli pod bramką rywali, ale ich dośrodkowania były niedokładne.

W 15 minucie piłka trafiła do bramki strzeżonej przez Szadego. Arbiter jednak odgwizdał pozycję spaloną kapitana Kotwicy, Jakuba Poznańskiego.

Zieloni objęli prowadzenie w 22 minucie. Świetnym, mocnym strzałem z dystansu popisał się Kucharski, piłka odbiła się od słupka i trafiła pod nogi Davida Kwieka, który nie zastanawiając się huknął w stronę bramki i wyprowadził Radomiaka na prowadzenie.

Ten gol dodał skrzydeł gospodarzom. Nie minęło pół godziny gry, a prowadzili już 2:0. Kapitalny strzał z dystansu oddał Leandro Rossi i Błąkała nie miał szans! Chwilę później mogło być nawet 3:0, ale w dobrej sytuacji przestrzelił Matthieu Bemba.
Jednak co się odwlecze to nie uciecze. Zieloni podwyższyli w 35 minucie, kiedy po dograniu z prawej strony boiska świetnie w polu karnym znalazł się Stąporski, który z najbliższej odległości wpakował piłkę do siatki.

Przyjezdni nie stwarzali większego zagrożenia. Próbował Remigiusz Szywacz, ale strzał był bardzo niecelny.
Tuż po rozpoczęciu drugiej połowy zaskakujący strzał z własnej połowy oddał Kwiek, ale Błąkała przeniósł piłkę nad poprzeczką. W odpowiedzi uderzał Piotr Giel, ale ładną interwencją popisał się Szady.

Radomiak jednak mimo wysokiego prowadzenia nie odpuszczał. Po rajdzie lewym skrzydłem, w pole karne dogrywał Kwiek, ale jeden z defensorów Kotwicy o włos uprzedził Leandro. Brazylijczyk miał świetną sytuację, kiedy w 55 minucie pognał z piłką przez całą połowę, ale jego strzał zatrzymał się tylko na bocznej siatce. Może gdyby Brazylijczyk podał do lepiej ustawionego Kwieka lub Stąporskiego byłoby 4:0 i pojedynek były rozstrzygnięty. Tak się jednak nie stało.

Przed dobrą okazją w 61 minucie stanął Giel, ale ponownie górą był Szady. Chwilę później jednak musiał skapitulować. W zamieszaniu podbramkowym, piłkę do siatki po strzale głową wpakował Szywacz. W kolejnych minutach zieloni cofnęli się i oddali inicjatywę rywalom. Przyjezdni wykorzystali przewagę i zdobyli gola kontaktowego w 72 minucie, kiedy po dośrodkowaniu z rzutu rożnego do siatki trafił wprowadzony z ławki Hubert Laskowski.

W 80 minucie mecz mógł rozstrzygnąć Maciej Filipowicz, ale w sytuacji sam na sam przegrał pojedynek z golkiperem rywali. Do końca meczu mimo prób z obu stron, wynik nie uległ już zmianie i Radomiak zainkasował trzy punkty. Radomiak miał jednak szczęście w końcówce, bo z rzutu wolnego w doliczonym czasie gry trafił Wiktor Witt.

Wideo

Materiał oryginalny: Dwie różne połowy w wykonaniu Radomiaka. Zieloni wygrali z Kotwicą 3:2 - Echo Dnia Radomskie

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

gowna je banego bez kibiców znaczy

m
moniuszki

Stadion Broni cieciu zasrany!

m
m

Radomiak miał jednak szczęście w końcówce, bo z rzutu wolnego W POPRZECZKE w doliczonym czasie gry trafił Wiktor Witt.

P
Pani bronia

A u kogo dzieciaku? Stadion Miejski w Radomiu  MOSIR !

Odrób lekcje ,bo do szkoły w poniedziałek i spać

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3