Estonia - Irlandia 0:4. Irlandczycy mogą już mrozić szampana

Tomasz Dębek
Sergei Pareiko czterokrotnie dał się pokonać Irlandczykom
Sergei Pareiko czterokrotnie dał się pokonać Irlandczykom Wojciech Matusik/Gazeta Krakowska
To zaledwie półmetek dwumeczu, ale szanse Estończyków na awans są już iluzoryczne. Na własnym boisku dali się pokonać gościom z Zielonej Wyspy, i to aż 0:4.

Drogadoeuro2012.pl - czytaj więcej o barażach do Euro 2012

Estonia była kopciuszkiem wśród zespołów, które awansowały do baraży. Irlandczycy przyjęli wylosowanie tego przeciwnika z ogromną radością. Przeczucie Wyspiarzy ich nie myliło. Przyjechali na wyjazd, zrobili swoje i w rewanżu mogą zagrać nawet po kilku Guinessach. Czterobramkowej zaliczki na 99% i tak już nie roztrwonią.

O tym meczu mieszkańcy nadbałtyckiego państwa woleliby już zapomnieć. Nie dość, że bardzo szybko stracili bramkę (pechowa okazała się dla nich 13. minuta - Keith Andrews pokonał Sergeia Pareikę strzałem głową), to niedługo później grali w "10". Głupotą popisał się doświadczony Andrei Stepanov, który w ciągu 17 minut dostał dwie żółte kartki i wyleciał z boiska. Piłkarz z ponad 80-ma występami w reprezentacji powinien być chyba bardziej odpowiedzialny.

Druga połowa była egzekucją w wykonaniu Irlandczyków. Pierwsze skrzypce grał Robbie Keane, który najpierw asystował przy bramce Jonathana Waltersa, a później sam dwukrotnie pokonał Pareikę. Najpierw dobił strzał z rzutu wolnego, który nogami odbił przed siebie bramkarz Wisły Kraków. W końcówce pewnie wykorzystał rzut karny. Zdobył tym samym swoją 53 bramkę dla reprezentacji (w 112 występie), co jest rekordem nie tylko Irlandii, ale i wszystkich krajów brytyjskich.

Estończycy kończyli mecz w "dziewiątkę". Dwadzieścia minut przed końcem sędzia wyrzucił z boiska ich kapitana, Raio Piiroję. Obrońca mający na koncie 106 gier w kadrze nie zagra więc w rewanżu. Szanse Estończyków będą tam minimalne. Natomiast Giovanni Trapattoni może już mrozić szampana i rozglądać się za miejscem zakwaterowania na Euro.

Estonia - Irlandia 0:4 (0:1)

Gole: 13' Andrews, 67' Walters, 71', 88' (kar.) Keane

Czerwone kartki: 35' Stepanov, 77' Piiroja (obaj za dwie żółte, Estonia)

Estonia: Sergei Pareiko - Andrei Stepanov, Raio Piiroja, Ragnar Klavan, Enar Jaager - Aleksandr Dmitrijev, Dmitri Kruglov, Martin Vunk (61' Joel Lindpere), Konstantin Vassiljev - Tarmo Kink (68' Ats Purje), Jarmo Ahjupera (55' Vladimir Voskoboinikov).

Irlandia: Shay Given - Richard Dunne, Sean St. Ledger, Stephen Ward, Stephen Kelly - Glenn Whelan (78' Keith Fahey), Keith Andrews, Damien Duff (73' Stephen Hunt), Aiden McGeady - Robbie Keane, Jonathan Walters (83' Simon Cox).

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na gol24.pl Gol 24
Dodaj ogłoszenie