eWinner 2 liga. Przerwana seria Stali Rzeszów. 0:0 z Olimpią Elbląg. Jak się nie ma co się lubi…

Waldemar Mazgaj
Waldemar Mazgaj
Tym razem piłkarze Stali Rzeszów mieli rozregulowane celowniki.
Tym razem piłkarze Stali Rzeszów mieli rozregulowane celowniki. Paweł Dubiel
Udostępnij:
W 7. kolejce eWinner 2 ligi Stal Rzeszów zremisowała z Olimpią Elbląg 0:0 i przerwała swoją passę sześciu kolejnych wygranych. Ekipa Daniela Myśliwca zagrała przeciętny mecz i musi zadowolić się punktem.

Spotykały się dwie najlepsze defensywy ligi, a Stali Rzeszów nie udało się sforsować szczelnych zasieków Olimpii Elbląg. W przypadku wygranej Stal mogła wyrównać klubowy rekord z... 1953 roku, gdy rzeszowska ekipa wygrała siedem pierwszych meczów otwarcia. Nie udało się!

Do przerwy nic nie wskazywało na to, że grają dwie czołowe ekipy ligi, ani tym bardziej by Stalowcy mieli pobić rekord. Grali wolno, niedokładnie, a skrzydłowi byli odcięci od podań. Indywidualnych akcji próbowali więc Wolski, Małecki czy Olejarka, lecz powstrzymywali ich obrońcy Olimpii dyrygowani przez byłego piłkarza Stali – Czarnego.

Jedną doskonałą okazję miał w 37. minucie - po prostopadłym zagraniu - Małecki, który wyszedł przed obrońców, ale strzelił w boczną siatkę używając do tego - nie wiadomo czemu - lewej nogi, zamiast prawej.

Olimpia cierpliwie szukała okazji do ukąszenia faworyta i omal nie dopięła swego wykorzystując niefrasobliwą zabawę obrońcy Mustafajewa albo bramkarza Kaczorowskiego, który w polu karnym "nabił" Stanisławskiego. To goście oddali też jedyny celny strzał do przerwy (Stal miała zero), lecz uderzenie Kurbiela z 20 m spokojnie sparował do boku bramkarz Stali.

Po przerwie Stalowcy wyszli „wyżej” do rywali. Mecz był nieco ciekawszy, niż do przerwy. Przede wszystkim piłkarze zaczęli celować w bramkę. W 49. minucie oglądaliśmy pierwszy ceny strzał gospodarzy na bramkę, ale próba Wolskiego była zbyt anemiczna, by mogła zaskoczyć Witana.

Chwilę później "zakotłowało się" między Czarnym a Małeckim i aż dziw, że arbiter nie sięgnął po kartki. Podrażniony „Mały” mógł się niewiele później odegrać na rywalach, lecz z 20 m posłał piłkę do „koszyczka” bramkarza Olimpii.

Coraz częściej pojawiały się oznaki bezradności piłkarzy i gwizdy fanów. Olejarka z wolnego pośredniego uderzał bezpośrednio na bramkę, na dodatek… niecelnie. Małecki zamiast strzelać po dobrej akcji z Prokiciem „szukał” karnego i zarobił tylko żółtą kartkę.

W 67. minucie powinno być 0:1, gdy Stanisławski z Kurbielem rozpracowali obronę gospodarzy, ale zabrakło celnego strzału. Po chwili akcja przeniosła się pod drugą bramkę, lecz tym razem zawiódł Głowacki, który fatalnie strzelał z 18 m.

W 73. minucie sytuacja Stali skomplikowała się jeszcze bardziej, gdy Oleksy - przerywając faulem kontrę gości - zobaczył drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę.

Teraz to Olimpia zwietrzyła swoją szansę, a Stal miała więcej miejsca na swoje ataki. Ostry strzał oddał Małecki, ale górą był Witan, zaś Prokić ładnie uwolnił się od opieki obrońcy, ale zamiast strzelać próbował podawać i Stal miała tylko róg. Natomiast Maciejewski w polu bramkowym po rogu uderzył „złą” nogą i kolejną szansę diabli wzięli.

Kibice oklaskiwali też próbę z dystansu Małeckiego, której zabrakło niewiele do „okienka”. Po rogu Olimpii kontrę gospodarzy z dala od bramki przerwał Witan.

Ze strony gości mierzył też Krawczun, ale Kaczorowski odprowadził piłkę za słupek, zaś mocne uderzenie Kałahura przeleciało tuż nad poprzeczką.

W 94. minucie meczową piłkę miał na nodze – po zagraniu Maciejewskiego - Olejarka, ale Witan uratował gościom punkt. Remis zasłużony. Można powiedzieć: "jak się nie ma co się lubi"...

Jakie zgody i kosy mają kibice Stali Rzeszów? Z kim mają tzw. "układy", a z kim rywalizują na kibicowskim szlaku? Sprawdźcie...

Układy i kosy kibiców Stali Rzeszów. Z kim trzymają kibice S...

Stal Rzeszów – Olimpia Elbląg 0:0

Stal: Kaczorowski – Mustafajew (86 Wrona), Góra, Oleksy, Głowacki – Olejarka, Poczobut, Wolski (81 Kuc) – Snopczyński (66 Maciejewski), Małecki, Prokić (86 Sławek). Trener Daniel Myśliwiec.

Olimpia: Witan – Guilerhme, Piekarski, Czarny, Wenger, Kałahur – Kurbiel, Krawczun, Krasa, Milanowski (66 Pokrywka) – Stanisławski (82 Senkewich). Trener Tomasz Grzegorczyk.

Sędziował Kukla (Kraków).
Żółte kartki: Oleksy, Małecki, Góra - Guilerhme.
Czerwona kartka: Oleksy (73, druga żółta)
Widzów: 2112.


Gala „France Football” fiaskiem organizacyjnym? Komentarz

Wideo

Materiał oryginalny: eWinner 2 liga. Przerwana seria Stali Rzeszów. 0:0 z Olimpią Elbląg. Jak się nie ma co się lubi… - Nowiny

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
Kibic
Nie liczą się serie,liczy się cel długofalowy,czyli awans.
R
Róża won Tfuj
Chichot losu p. Mazgaju. Chichot losu... .
R
Rzeszowiak
4 września, 23:40, Rzesza:

Nie zawsze tak będzie że nasza Stal zgarnie pełną pule! trzeba poszanować ten punkt piękną i ładną walke do tego w dziesiątke naprawde fajne widowisko.Olimpia dobra w obronie i to chyba tyle postawili się ale nic groźnego nie stworzyli.Trzeba pracować dalej z pokorą i szacunkiem do każdego przeciwnika.

Masz zupełną rację. Na nic klubowy rekord jak nie będzie awansu. Liczy się awans i granie z cierpliwością i pokorą jak piszesz.

R
Rzesza
Nie zawsze tak będzie że nasza Stal zgarnie pełną pule! trzeba poszanować ten punkt piękną i ładną walke do tego w dziesiątke naprawde fajne widowisko.Olimpia dobra w obronie i to chyba tyle postawili się ale nic groźnego nie stworzyli.Trzeba pracować dalej z pokorą i szacunkiem do każdego przeciwnika.
Dodaj ogłoszenie