Fiorentina - Napoli LIVE! Finałowe starcie o Puchar Włoch

mgs
Już dziś wieczorem na Stadio Olimpico odbędzie się walka o Puchar Włoch. W finale rozgrywek, które elektryzują całą Italię, Fiorentina zagra z Napoli o pierwsze w tym sezonie trofeum.

Fiorentina, która przed rozpoczęciem trwającego obecnie sezonu aspirowała do zdobycia mistrzostwa kraju, może wkrótce sięgnąć po pierwsze trofeum. Po raz pierwszy od 2001 roku "Viola" znalazła się w finale Pucharu Włoch, a za tytułem, który drużynie tej udało się zdobyć trzynaście lat temu, we Florencji tęskni już wielu kibiców. W 2001 roku drużyna ze Stadio Artemio Franchi triumfowała w rozgrywkach Coppa Italia, a wówczas popularne "Fiołki" pokonały Parmę.

- Jesteśmy przygotowani do tego meczu w sposób szczególny. Jesteśmy bardzo podekscytowani spotkaniem, ale kontrolujemy nasze emocje. Mamy sznasę na trofeum i teraz tylko to się liczy - powiedział kapitan Fiorentiny, Manuel Pasqual.

Zadanie podopiecznych Vincenzo Montelli nie będzie należało do najłatwiejszych, a o pierwszy sukces w tym sezonie będzie im niezwykle trudno. Ich dzisiejszym rywalem będzie naszpikowane gwiazdami Napoli, które w dodatku rozdrażnione niepowodzeniem w rozgrywkach włoskiej ekstraklasy oraz Lidze Mistrzów będzie chciało sięgnąć po pierwszy tytuł pod wodzą Rafy Beniteza. To właśnie drużyna z Neapolu jest faworytem dzisiejszej potyczki, a za jej zwycięstwem przemawia nie tylko wyższa pozycja w ligowej tabeli i ośmiopunktowa różnica między oboma stronami. Najmocniejszym argumentem ekipy spod Wezuwiusza jest niewątpliwie fakt, że po Puchar Włoch sięgnęła stosunkowo niedawno, bo w 2010 roku. Wtedy w wielkim finale neapolitańczycy pokonali mistrzów Italii, Juventus 2:0 po golach Edinsoa Cavaniego i Marka Hamsika.

- Zdobycie Coppa Italia będzie ważne dla rozwoju naszego klubu, jednak finał nie zadecyduje o całym sezonie. Lwia część pracy została już wykonana. Ewentualna porażka nie powinna zniszczyć pozytywnego obrazu. Szanujemy Fiorentinę, która jest zdeterminowana, by zwyciężyć. Nie czujemy się faworytami - ocenił trener Napoli, Rafa Benitez.

Zdecydowanie najważniejszą i szalenie szczęśliwą wiadomością zarówno dla zawodników, jak i kibiców Napoli jest powrót Gonzalo Higuania. Argentyńczyk, który jest obecnie najlepszym strzelcem Azzurrich nabawił się groźnie wyglądającej kontuzji w ubiegłotygodniowym meczu z Interem Mediolan. Początkowo mówiono, że bombardier może nie pojawić się na placu gry już do końca sezonu, ale ostatecznie okazało się, że uraz nie był aż tak poważny. Były napastnik Realu Madryt trenował razem z drużyną kilka dni temu i wiele wskazuje na to, że zacznie to spotkanie od pierwszej minuty.

O niebywałym pechu może mówićc z kolei Fiorentina, bowiem dzisiejszego wieczoru w Rzymie będzie musiała radzić sobie bez swojego najlepszego zawodnika - Juana Cuadrado, który musi pauzować za nadmiar żółtych kartek. Listę nieobecnych uzupełni też wciąż leczący kontuzje Mario Gomez, z kolei pozytywem na pewno będzie powrót po kilkumiesięcznej przerwie Giuseppe Rossiego. Na razie nie wiadomo jednak, czy napastnik reprezentacji Włoch będzie w stanie zagrać w pełnym wymiarze czasowym.

Finał Coppa Italia będzie trzecim w tym sezonie spotkaniem obu ekip. Najpierw jesienią we Florencji triumf odnieśli neapolitańczycy, pokonując "Viole" 2:1. Natomiast w rundzie rewanżowej na Stadio San Paolo zwycięstwo odniosła drużyna Vincenzo Montelli za sprawą gola Joaquina. Zatem w bezpośrednich starciach tych drużyn jak na razie mamy remis.

Warto także wspomnieć jak wyglądała wyboista droga obu drużyn do wielkiego finału rozgrywek. Otóż Fiorentina rozpoczęła bój o finał Coppa Italia od zwycięstwa 2:0 nad Chievo Weroną, a następnie pokonała 2:1 Sienę, a także 3:2 Udinese. Natomiast Napoli na początek pokonali Atalantę Bergamo 3:1, później skromnie zwyciężyli nad Lazio Rzym 1:0, a na koniec po zaciętym boju pokonali w dwumeczu Romę 5:3.

Przewidywane składy

Fiorentina: Neto - Tomović, Rodriguez, Savić, Aquilani, Pizarro, Valero, Ilicić, Joaquin, Rossi.

Napoli: Reina - Henrique, Fernandez, Albiol, Ghoulam, Inler, Jorginho, Callejon, Hamsik, Mertens,Higuain.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie