Fortuna 1 Liga. Przemysław Zdybowicz chce dokończyć w Bełchatowie to, co rozpoczął

Piotr Wiśniewski
Przemysław Zdybowicz
Przemysław Zdybowicz GKS Bełchatów
Sezon Fortuna 1 Ligi nie zdążył rozkręcić się na dobre, a Przemysława Zdybowicza nie było już w GKS-ie, dla którego w trzech pierwszych kolejkach strzelił dwa gole. Kolejne miesiące spędził w Wiśle Kraków, gdzie się nie przebił. Ale to nic w porównaniu z lekcją, jaką dostał od Pawła Brożka. Powrót na rundę do Bełchatowa pokaże jak spożytkował naukę.

Trwający sezon Zdybowicz rozpoczął jako podstawowy napastnik GKS-u Bełchatów. W wyjściowej jedenastce zagrał przeciwko Stomilowi Olsztyn, Warcie Poznań oraz Radomiakowi Radom. Za jednym razem zaliczył debiut w Fortuna 1 Lidze oraz zdobył debiutancką bramkę w tychże rozgrywkach. Później gola wbił Radomiakowi i na tym poprzestał w rundzie jesiennej, jeśli chodzi o GKS. W sierpniu występował na boiskach ekstraklasy. Debiutował w spotkaniu 7. kolejki, w którym Wisła Kraków pokonała 4:2 Zagłębie Lubin. Do końca roku zdołał wystąpić jeszcze siedem razy w koszulce Wisły w ekstraklasie i raz w Pucharze Polski. Uzbierał nieco ponad 300 minut. Jako, że konkurencję miał dużą, to Wisła doszła do porozumienia z GKS-em w sprawie powrotu Zdybowicza na pierwszoligowy szczebel.

W ciągu miesiąca 20-letni napastnik debiutował w dwóch najwyższych ligach w Polsce, zmienił otoczenie. - Na pewno nie zakręciło mi się od tego w głowie. Miałem bardzo udany początek rozgrywek w GKS-ie, potem nastąpił transfer do Wisły. Myślę, że 99 procent chłopaków będąc na moim miejscu, zrobiłoby to samo. To jest życiowa szansa, z której warto skorzystać. Przyszedłem tutaj, żeby pomóc drużynie w utrzymaniu, strzelić kilka goli, wrócić silniejszym do Wisły. Dużo zawdzięczam trenerowi Arturowi Derbinowi. Postawił na mnie w 2. Lidze, kiedy walczyliśmy o awans mimo że miałem znikome doświadczenie. Dziękuję mu za to. Chcę się przy tym trenerze dalej rozwijać. Chciałbym kontynuować to, co rozpocząłem w pierwszych kolejkach tego sezonu - mówi Zdybowicz.

- Pierwszy mój cel na wiosnę to walka o jak najwyższe miejsce. Drugi cel to ogranie, regularne występy, bramki - dodaje.

Paweł Brożek, Rafał Boguski, Marcin Wasilewski, Jakub Błaszczykowski. Te nazwiska zna każdy kibic piłki nożnej w Polsce. Z nimi przebywał w wiślackiej szatni Zdybowicz. Od nich przez te kilka miesięcy zdążył się wiele nauczyć. - Na mojej pozycji jest Brożek, legenda Wisły. Jak zrobiłem coś źle na treningu to od razu mnie poprawiał. Podchodził, podpowiedział co skorygować. Podpatrywałem najbardziej jego grę tyłem do bramki. Jest w tym nieprawdopodobny! Ma na plecach dwumetrowego obrońcę, a tak się potrafi zastawić, że obrońca nie odbierze mu piłki. Nie ma chyba pożyteczniejszej lekcji z psychologii niż seria, która dopadła Wisłę, czyli jedenaście porażek z rzędu. Przekonałem się jak w takich kryzysowych momentach reagują starsi zawodnicy, w jaki sposób podnoszą się z tego. W tamtym trudnym momencie najważniejsze było utrzymanie dobrej atmosfery w szatni. Podział na grupki, konflikty niczemu by nie służyły. Jedność szatni w czasie kryzysu jest podstawą. Trzeba się trzymać razem, żeby wyjść z kryzysu. No i Wisła wyszła z tego dołka - podkreśla wychowanek GKS-u.

Zatem w Wiśle zyskał nie tylko piłkarsko. Przeżył utrapienie, które w słowniku każdego sportowca oznacza serię ciągłych porażek. - Super jest wygrywać, cieszyć się ze zwycięstw, kluczem jest

radzenie sobie z porażkami. Wiadomo, to nic przyjemnego, zwłaszcza, że sportowiec nie dopuszcza do siebie myśli o porażce - tłumaczy Zdybowicz.

W pierwszych spotkaniach bieżących rozgrywek zmiennikiem 20-latka był... 17-letni Dawid Kocyła. Po odejściu Zdybowicza Kocyła grał więcej. Zimą młodzian wylądował w ekstraklasie. Przechwyciła go Wisła Płock. Dodajmy, że prywatnie Przemysław i Dawid są przyjaciółmi. - Trochę będzie pusto w szatni bez niego. Z drugiej strony, cieszę się, że "Koci" też trafił do Wisły. Debiut ma za sobą. Zagrał już w pierwszym składzie, dostał z Pogonią 79 minut. Wypadł dobrze. I mam nadzieję, że spotkamy się w ekstraklasie, a może i gdzieś wyżej - deklaruje wracający na pół roku do Bełchatowa napastnik.

Ile zarabiają reprezentanci Polski ?Najwięcej Szczęsny i Lew

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3