Gołębiewski dla Ekstraklasa.net: Szanse na grę oceniam 50 na 50

Sebastian Kuśpik
Daniel Gołębiewski (z prawej) cieszy się z gola strzelonego dla Polonii Warszawa
Daniel Gołębiewski (z prawej) cieszy się z gola strzelonego dla Polonii Warszawa Sylwester Wojtas (Ekstraklasa.net)
Od kilku dni w Górniku Zabrze trenuje Daniel Gołębiewski, który został wypożyczony na cały sezon z Polonii Warszawa. W rozmowie z Ekstraklasa.net opowiada m.in. o swoich pierwszych dniach w nowym klubie, rywalizacji o miejsce w składzie z Tomaszem Zahorskim.

Górnik Zabrze - wyniki, mecze, live - więcej na stronie klubowej

Jak minęły Ci pierwsze dni w Zabrzu?
Bardzo przyjemnie. Jestem zadowolony, ponieważ trafiłem do dobrego miejsca, w którym będę miał szansę na dalszy rozwój. Jeśli chodzi o treningi, to bardzo ciężko pracujemy, ale powinno to przynieść efekt już na początku sezonu.

Jak przyjęli Cię koledzy z drużyny?
Normalnie, czyli bardzo pozytywnie. W tej drużynie nie ma żadnych kłótni, wszyscy są nastawieni na ciężką pracę, żeby później dobrze grać w meczach ligowych. Każdy sobie pomaga i wspiera się.

Załatwiłeś już sprawy mieszkaniowe czy tułasz się po hotelach?
Aktualnie mieszkam w hotelu - teraz jest czas na trenowanie i odpoczynek po zajęciach. Jutro wyjeżdżamy na zgrupowanie, później będziemy trenować na własnych obiektach tylko trzy dni i znów pojedziemy na obóz, więc myślę, że takimi sprawami zajmę się gdy osiądziemy na dłużej w Zabrzu. Raczej dużo czasu mi to nie zajmie.

Jakie pierwsze wrażenia ze spotkania z trenerem Adamem Nawałką?
Mam same pozytywne odczucia. Jest to szkoleniowiec, który cały czas nastawia drużynę na ciężką pracę. Powiedział mi wprost, że jeśli będę ostro trenował, eliminował mankamenty w grze i wykorzystywał swoje szanse, to będę grał.

W dzisiejszym sparingu z Przebojem Wolbrom graliście jednym napastnikiem. Trener szykuje już takie ustawienie na ligę?
Na razie w linii ataku nie mamy kłopotów bogactwa, więc myślę, że to była główna przyczyna gry jednym napastnikiem. Mam jednak bardzo dobrze usposobionych skrzydłowych, czego efektem były m.in. dwa gole Gasparika, dlatego nie powiedziałbym, żeby było to jakieś defensywne ustawienie.

Jak grało Ci się dziś z nowymi kolegami?
Celem był oczywiście zdobycie bramki. Myślę, że zagrałem dobrze, ale byłem po prostu nieskuteczny. Był to mój pierwszy mecz w Górniku, więc ważne było przede wszystkim zrozumienie kolegów z zespołu. Muszę nauczyć się odczytywać ich intencje, sposób gry, zachowania na boisku. Tylko dzięki temu będę mógł lepiej grać.

Tomek Zahorski zostaje w Górniku?
Z tego co wiem, cały czas trenował w Zabrzu i nigdzie się nie wybiera. Temat jego transferu do Jagiellonii upadł.

Rola zmiennika chyba Cię nie satysfakcjonuje?
Tomka też nie (śmiech). Będzie ciekawie. Obecnie szanse na grę oceniam 50 na 50. Kto lepiej będzie prezentował się w sparingach, ten będzie później grał. Taka zdrowa rywalizacja może nam tylko wyjść na dobre.

Wobec odejścia Artura Sobiecha i zesłania do Młodej Ekstraklasy Ebiego Smolarka nie było możliwości pozostawienia Cię w Polonii jako tego drugiego/trzeciego napastnika?
A może pierwszego? (śmiech)

Chodziło mi bardziej o liczbę zawodników przedniej formacji niż o hierarchię (śmiech).
Pojawiły się takie doniesienia w prasie, dlatego poszedłem do trenera Zielińskiego i zapytałem go o całą tę sytuację. Powiedział, że tak jak się umawialiśmy wcześniej, odejdę na wypożyczenie, więc był to chyba tylko wymysł mediów.

Masz prawo jazdy?
Tak, mam. A skąd takie pytanie? (śmiech)

Wiesz, wolałem zapytać.
"Wyrzeźbiłem" w odpowiednim czasie. Miałem wtedy chyba 21 lat. Wcześniej niestety nie było mnie na nie stać.

Rozmawiał Sebastian Kuśpik

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na gol24.pl Gol 24