Ireneusz Mamrot nie jest już trenerem Jagiellonii Białystok. Do końca roku jego obowiązki przejmie Rafał Grzyb

JLAS
Ireneusz Mamrot nie jest już trenerem Jagiellonii Białystok Wojciech Wojtkielewicz
Ireneusz Mamrot nie będzie już pełnił funkcji pierwszego trenera Jagiellonii Białystok - poinformował klub na swojej stronie internetowej. Umowa 49-letniego szkoleniowca z klubem została rozwiązana za porozumieniem stron. Do końca roku obowiązki pierwszego trenera będzie pełnił Rafał Grzyb.

Dobiegła końca misja Ireneusza Mamrota w Jagiellonii Białystok. Sobotnia porażka z Zagłębiem Lubin (0:1) przesądziła o jego zwolnieniu. W niedzielę klub poinformował oficjalnie, że rozstaje się z dotychczasowym szkoleniowcem.

Ireneusz Mamrot kończy przygodę z Jagiellonią Białystok

- Chciałbym podziękować trenerowi za walkę do ostatniej chwili o mistrzostwo Polski w pierwszym sezonie jego pracy w Białymstoku, jak również za trud włożony w grę w Pucharze Polski w poprzednim sezonie. Wpływ na dzisiejszą decyzję ma obecna sytuacja, która zupełnie nas nie zadowala i nie odzwierciedla oczekiwań względem zespołu. W związku z tym wspólnie z trenerem przeanalizowaliśmy sytuację i doszliśmy do wniosku, że jest to moment, w którym nasze drogi muszą się rozejść - tłumaczy prezes Jagiellonii Cezary Kulesza, cytowany przez oficjalny portal klubu.

Ireneusz Mamrot o oczekiwaniach wobec Jagiellonii Białystok: Na wszystko potrzeba czasu [WIDEO]

Do czasu ogłoszenia nazwiska nowego szkoleniowca funkcję pierwszego trenera pełnić będzie Rafał Grzyb, który od początku tego roku pełnił funkcję asystenta w sztabie Ireneusza Mamrota.

Ireneusz Mamrot funkcję trenera Jagiellonii objął w czerwcu 2017 roku. Przez 2,5 roku pracy z białostocką drużyną zdobył wicemistrzostwo Polski oraz awansował do finału Pucharu Polski.

Co najbardziej irytuje kibiców Jagiellonii Białystok? Postaw...

Głośne powroty piłkarzy do ekstraklasy.

Wideo

Materiał oryginalny: Ireneusz Mamrot nie jest już trenerem Jagiellonii Białystok. Do końca roku jego obowiązki przejmie Rafał Grzyb - Kurier Poranny

Komentarze 43

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
Kos
9 grudnia, 07:35, Gość:

To nie trener gra na boisku tylko święci piłkarze To ich zwolnić, pozbawić ogromnych pensji aby spróbowali przeżyć jak normalni ludzie, bo to właśnie zwykli szaracy chodzą na ich śmieszne mecze i placą pieniądze za ich śmieszną a często żenującą grę!

Brawo. Ja też tak uważam

W
W końcu brawo

Obywatel

k
kibic
9 grudnia, 05:39, (J):

Czytam te bzdurne w większości komentarze i czuję jakbym słuchał gadki tępych raperów, którzy rywalizują o nagrodę za najbardziej pomysłowe narzekanie i „kontrolowane" wylewanie szamba... Natomiast omawiana tu sprawa, jest bardzo prosta, przejrzysta i racjonalna.

Właśnie skończył się kolejny etap dziejowy rozwoju klubu. 2,5 roku temu Jagiellonia mając wypracowaną już, znaczącą pozycję w polskiej piłce nożnej, z planem dalszego rozwoju, zatrudniła mało znanego trenera. Nie chodziło o oszczędność (zarabiał jak wielu innych), lecz o kontynuowanie uniezależniania się od tzw. karuzeli trenerskiej i szukanie nieodkrytego talentu trenerskiego, który wniesie coś nowego (nową jakość), by podnieść wyraźnie wartość i potencjał zespołu. Warunki do pracy były dobre i coraz lepsze. Zarząd wymagający, ale oddany sprawie, zgodnie i rozsądnie współpracujący. Organizacyjnie i finansowo ... Po prostu bardzo dobrze prowadzony klub. Mało transferów z klubu, a dosyć dużo do klubu - trener sam nawet ściągał kilku zawodników, z którymi wcześniej pracował. Zatrudniając takiego trenera klub oczywiście zaryzykował, ale zatrudniając kogoś znanego, też nie miałby przecież gwarancji na sukces, o czym świadczy istnienie wspomnianej karuzeli. Klub zaryzykował (możliwość stagnacji), natomiast trener, niezależnie od wyników swojej pracy, mógł liczyć wyłącznie na duże korzyści z tej współpracy - wyższe zarobki, staż i doświadczenie w najwyższej lidze, udział w rozgrywkach europejskich, promocja własnej osoby i wpisanie się na stałe do grona trenerów liczących się na ekstraklasowym rynku... Jednym słowem nagle, nieoczekiwanie, stanął przed ogromną, życiową szansą. Trener Mamrot pracował 2,5 roku - to długo. Gdyby Jagiellonia zakładała zdobycie miejsc 7 - 10, to prawdopodobnie pracowałby nadal. Jednak na obecnej ścieżce rozwoju klubu, aspiracje są (co chyba zrozumiałe) zdecydowanie wyższe. Tym aspiracjom trener nie podołał. W pierwszym roku pracy, siłą wicemistrzowskiego rozpędu powtórzył wynik z poprzedniego sezonu. W drugim roku wypadł z czołowej czwórki, a w trzecim zarysował się poważny kryzys, na co klub musiał już zareagować i zrobił to w najlepszym momencie. Ten sezon prawdopodobnie będzie stracony, okres 2,5 letni trzeba nazwać stagnacją, ale tragedii nie ma. Plany wyhamowały, ale do przyszłego sezonu można przygotować zespół, jakiego Jaga jeszcze nie miała i walka o najwyższe cele znów będzie bardzo realna. Pan Mamrot okazał się takim trenerem, który na pochwały nie zasłużył (nie podnosił jakości, robił dużo błędów...), ale też nie miał skłonności, by w krótkim czasie doprowadzić do katastrofy. Nabył nowych doświadczeń, dzięki którym w następnym klubie może osiągnie sukcesy, czego trzeba mu życzyć. Dużym jego błędem byłoby, gdyby zaczął doszukiwać się jakiejś niesprawiedliwości - wtedy straci szacunek u wielu osób. Tymczasem należy trenerowi ładnie podziękować za jego starania, życzyć powodzenia w dalszej karierze i pożegnać.

nic dodać nic ujac

C
C25

Panie Ireneuszu, jedne drzwi się zamykają, inne otwierają. Dziękuję i życzę dużo satysfakcji w nowym otwarciu.

G
Gość

To nie trener gra na boisku tylko święci piłkarze To ich zwolnić, pozbawić ogromnych pensji aby spróbowali przeżyć jak normalni ludzie, bo to właśnie zwykli szaracy chodzą na ich śmieszne mecze i placą pieniądze za ich śmieszną a często żenującą grę!

(J)

Czytam te bzdurne w większości komentarze i czuję jakbym słuchał gadki tępych raperów, którzy rywalizują o nagrodę za najbardziej pomysłowe narzekanie i „kontrolowane" wylewanie szamba... Natomiast omawiana tu sprawa, jest bardzo prosta, przejrzysta i racjonalna.

Właśnie skończył się kolejny etap dziejowy rozwoju klubu. 2,5 roku temu Jagiellonia mając wypracowaną już, znaczącą pozycję w polskiej piłce nożnej, z planem dalszego rozwoju, zatrudniła mało znanego trenera. Nie chodziło o oszczędność (zarabiał jak wielu innych), lecz o kontynuowanie uniezależniania się od tzw. karuzeli trenerskiej i szukanie nieodkrytego talentu trenerskiego, który wniesie coś nowego (nową jakość), by podnieść wyraźnie wartość i potencjał zespołu. Warunki do pracy były dobre i coraz lepsze. Zarząd wymagający, ale oddany sprawie, zgodnie i rozsądnie współpracujący. Organizacyjnie i finansowo ... Po prostu bardzo dobrze prowadzony klub. Mało transferów z klubu, a dosyć dużo do klubu - trener sam nawet ściągał kilku zawodników, z którymi wcześniej pracował. Zatrudniając takiego trenera klub oczywiście zaryzykował, ale zatrudniając kogoś znanego, też nie miałby przecież gwarancji na sukces, o czym świadczy istnienie wspomnianej karuzeli. Klub zaryzykował (możliwość stagnacji), natomiast trener, niezależnie od wyników swojej pracy, mógł liczyć wyłącznie na duże korzyści z tej współpracy - wyższe zarobki, staż i doświadczenie w najwyższej lidze, udział w rozgrywkach europejskich, promocja własnej osoby i wpisanie się na stałe do grona trenerów liczących się na ekstraklasowym rynku... Jednym słowem nagle, nieoczekiwanie, stanął przed ogromną, życiową szansą. Trener Mamrot pracował 2,5 roku - to długo. Gdyby Jagiellonia zakładała zdobycie miejsc 7 - 10, to prawdopodobnie pracowałby nadal. Jednak na obecnej ścieżce rozwoju klubu, aspiracje są (co chyba zrozumiałe) zdecydowanie wyższe. Tym aspiracjom trener nie podołał. W pierwszym roku pracy, siłą wicemistrzowskiego rozpędu powtórzył wynik z poprzedniego sezonu. W drugim roku wypadł z czołowej czwórki, a w trzecim zarysował się poważny kryzys, na co klub musiał już zareagować i zrobił to w najlepszym momencie. Ten sezon prawdopodobnie będzie stracony, okres 2,5 letni trzeba nazwać stagnacją, ale tragedii nie ma. Plany wyhamowały, ale do przyszłego sezonu można przygotować zespół, jakiego Jaga jeszcze nie miała i walka o najwyższe cele znów będzie bardzo realna. Pan Mamrot okazał się takim trenerem, który na pochwały nie zasłużył (nie podnosił jakości, robił dużo błędów...), ale też nie miał skłonności, by w krótkim czasie doprowadzić do katastrofy. Nabył nowych doświadczeń, dzięki którym w następnym klubie może osiągnie sukcesy, czego trzeba mu życzyć. Dużym jego błędem byłoby, gdyby zaczął doszukiwać się jakiejś niesprawiedliwości - wtedy straci szacunek u wielu osób. Tymczasem należy trenerowi ładnie podziękować za jego starania, życzyć powodzenia w dalszej karierze i pożegnać.

G
Gość
8 grudnia, 19:25, Gość:

Jagiellonia powinna być klubem państwowym a nie prywatą. Gdyby piłkarze grali o Polskę i białego orła w koronie to nie byłoby lewizny jak teraz.

8 grudnia, 18:27, Gość:

Chyba Ci się coś pijedało

Banda baranów.... nie mająca pojęcie o futbolu.... Błoto z Podlasia

G
Gość

a moze pogonic kopaczy patalachow?

nikt o tym nie pomyslal?

f
fm

Jaga grac!!!

G
Gość

Teraz może sobie trenować stolca pływającego w muszli klozetowej.

G
Gość
8 grudnia, 22:14, Kibic J:

Niestety trzeba napisać tylko jedno: NARESZCIE !!!!!!!!!!!!!!!!

Wyp.....l bez do widzenia!!!!!!!!! W końcu ku....a w końcu!!!!!!!!

K
Kibic J

Niestety trzeba napisać tylko jedno: NARESZCIE !!!!!!!!!!!!!!!!

G
Gość
8 grudnia, 19:26, kibic:

A co z prezesem ?

8 grudnia, 21:08, Gość:

Prezes swoje zarobił i jeszcze dużo zarobi na naiwności kibiców...

Za późno jeszcze raz za późno!!!!!!!!!!

G
Gość
8 grudnia, 17:16, Gość:

z nowym trenerem na pewno zdobeda "miszcza" Polski hahaha

8 grudnia, 17:29, Gość:

Piast Gliwice właśnie PRZERŻNĄŁ TRZECI KOLEJNY MECZ!!! Czy ktoś drze [wulgaryzm] o zwolnieniu Fornalika?!!

8 grudnia, 20:14, Kibic J od 35lat:

Piast ma w gablocie Mistrzowski puchar, teraz jest mocno w górnej 8.. dalej tłumaczyć różnice ?...graj dalej w bierki znaFco..

VALDAS IVANAUSKAS BYL BY SUPER.

G
Gość
8 grudnia, 19:26, kibic:

A co z prezesem ?

Prezes swoje zarobił i jeszcze dużo zarobi na naiwności kibiców...

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3