Ireneusz Mamrot po porażce z Lechią Gdańsk: Mam nadzieję, że moja przyszłość w Jagiellonii wyjaśni się w poniedziałek

Jakub LaskowskiZaktualizowano 
Ireneusz Mamrot po meczu z Lechią Gdańsk Wojciech Wojtkielewicz
- Gdybyśmy jako zespół byli skuteczniejsi w rzutach karnych, to być może już rok temu zdobylibyśmy mistrzostwo Polski, a w tym roku awansowalibyśmy do europejskich pucharów - mówi porażce z Lechią Gdańsk, która przekreśliła szansę Żółto-Czerwonych na czwarte miejsce, trener Jagiellonii Białystok Ireneusz Mamrot.

- Historia naszych meczów z Lechią w tym sezonie jest nieprawdopodobna. Wszystkie spotkania wyglądały podobnie i Lechia je wygrała - ocenia Mamrot. - O ile ta pierwsza połowa mogła się zakończyć remisem, tyle że straciliśmy bramkę po stałym fragmencie gry, tak w drugiej stworzyliśmy sobie dwie sytuacje i mieliśmy rzut karny. Do tego momentu graliśmy naprawdę dobrze w piłkę. Chwilę po niestrzelonym karnym było 2:0 i widać było, że z drużyny zeszło powietrze. Zespół zaczął mieć problemy. Mogliśmy to spotkanie co najmniej zremisować i ten remis byłby o tyle cenny, że wówczas mielibyśmy czwarte miejsce, a tak wyjeżdżamy niezadowoleni, bo skończyliśmy sezon na piątym miejscu i nie zakwalifikowaliśmy się do europejskich pucharów - dodaje.

CZYTAJ: Lechia Gdańsk - Jagiellonia Białystok 2:0. Jaga zaprzepaściła szansę na puchary.

Do tego celu białostoczanie potrzebowali spełnienia dwóch warunków. Jagiellonia musiała wygrać w Gdańsku z Lechią i liczyć, że Pogoń Szczecin pokona na wyjeździe Cracovię. W Krakowie Portowcy stanęli na wysokości zadania, zwyciężając 3:0.

- W przerwie spotkania znaliśmy wynik w Krakowie, w drugiej połowie już nie. Musieliśmy gonić wynik, bo przegrywaliśmy. Zespół wiedział, że szansa jest duża i na tę drugą połowę wyszliśmy naprawdę mocno zmotywowani. Gdy przegrywaliśmy już 0:2, to nie ukrywam, że już tego wyniku nie sprawdzaliśmy - twierdzi Mamrot.

Przy wyniku 0:1 piłkarze Jagiellonii stanęli przed szansą odwrócenia losów spotkania. Rzutu karnego nie wykorzystał jednak Jesus Imaz.

- Gdybyśmy jako zespół byli skuteczniejsi w rzutach karnych, to być może już rok temu zdobylibyśmy mistrzostwo Polski, a w tym roku awansowalibyśmy do europejskich pucharów. Trudno mi powiedzieć, dlaczego tak się dzieje. W pewnym momencie skuteczny w tym elemencie był Guilherme, później wiele tych karnych wykorzystał Imaz, a nie strzelił ostatnich dwóch. Mogliśmy zdobyć punkt w Gliwicach, jak i dzisiaj. To już jest sytuacja, której nie cofniemy. Przy rzucie karnym jest ułamek sekundy na podjęcie decyzji, do tej pory Jesus wykonywał je najlepiej. W końcówce sezonu jednak nie poszło to tak jak trzeba - przyznaje trener Jagi.

ZOBACZ TEŻ: Lechia Gdańsk - Jagiellonia Białystok 2:0. Oceny piłkarzy Jagi po meczu w Gdańsku

Porażka w Gdańsku przywołała pytania dotyczące przyszłości trenera Mamrota w Jagiellonii.

- Bardzo bym chciał odpowiedzieć na to pytanie, ale nie znam odpowiedzi. Mam nadzieję, że ta sprawa wyjaśni się w poniedziałek. To sytuacja, w której chcę wiedzieć, na czym stoję. Publicznych deklaracji składać nie będę, ale dwa, trzy transfery mogą pozwolić, by zespół był silniejszy - kończy Mamrot.

Wideo

Materiał oryginalny: Ireneusz Mamrot po porażce z Lechią Gdańsk: Mam nadzieję, że moja przyszłość w Jagiellonii wyjaśni się w poniedziałek - Kurier Poranny

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Po taki meczu Imaz ma zakaz strzelania karnych , są lepsi w Jadze od tego a trenerowi Mamrotowi juz dziękuję.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3