Jagiellonia Białystok. Tomasz Frankowski: Bogdan Zając to tytan pracy

Wojciech Konończuk
Wojciech Konończuk
Tomasz Frankowski pozytywnie ocenia dotychczasowe występy Jagi i uważa, że wiosną może być jeszcze lepiej Joanna Urbaniec
Po jesieni jestem zadowolony z zajmowanego miejsca i dorobku punktowego naszego zespołu - mówi Tomasz Frankowski, były piłkarz Żółto-Czerwonych, a obecnie białostocki przedsiębiorca i europoseł.

Jedyny w historii podlaskiego klubu król strzelców ekstraklasy (w sezonie 21010/11) zakładał przed rozgrywkami zajęcie przynajmniej ósmego miejsca.

- Jest nieco lepiej, bo Jagiellonia weszła w 2021 rok na siódmym miejscu z niewielką stratą do czwartej lokaty. Czyli jest postęp w porównaniu do minionego sezonu, a pamiętajmy, że latem sporo piłkarzy odeszło, a zespół przejął Bogdan Zając, dla którego jest to pierwsza samodzielna praca w ekstraklasie. W związku z tym nie miałem zbyt wygórowanych oczekiwań i nie jestem rozczarowany dorobkiem białostoczan - zaznacza Frankowski.

Czytaj też:
Jagiellonia Białystok. To były piękne chwile! Radość Jagiellończyków po golach i zwycięstwach. Kto ją najpiękniej okazywał?

Popularny Franek przyznaje, że z aktualnym szkoleniowcem podlaskiej ekipy wiążą go bliskie relacje.

- To mój kolega jeszcze z czasów wspólnej gry w Wiśle Kraków i szczególnie mocno trzymam za niego kciuki. Jak na świeżego trenera w lidze osiągnął naprawdę sporo, a podziw musi budzić jego podejście do wykonywanych obowiązków. To tytan pracy, on praktycznie cały czas w niej jest i nawet Michał Probierz w szczytowym okresie swego pobytu w Białymstoku nie poświęcał się aż tak pracy. To musi przynosić coraz lepsze efekty - uważa pięciokrotny mistrz kraj w barwach Białej Gwiazdy.

Oczywiście, mogło być lepiej i kilka spotkań Żółto-Czerwonym wyraźnie nie wyszło. Niepokój budzić może szczególnie passa pięciu wyjazdowych porażek. Pewnym usprawiedliwieniem takiego stanu rzeczy jest pandemia koronawirusa, która dotknęła kadrę Jagi.

- Nie szukałbym ucieczki i usprawiedliwień w pandemii, bo w mniejszym lub większym stopniu dotknęła ona wszystkie kluby. Z pewnością postawa na wyjazdach jest do poprawy i liczę, że po zimowych przygotowaniach nasz zespół będzie się dużo lepiej prezentował na obcych boiskach - kontynuuje nasz rozmówca.

Czytaj też:
Terminarz ekstraklasy: Niedzielne granie Jagiellonii z Wisłą Kraków i Legią Warszawa

Jako były napastnik, Frankowski ze szczególną uwagą przygląda się poczynaniom białostockich snajperów i z uznaniem wypowiada się o duecie Jakov Puljić - Jesus Imaz, który ma na koncie już 16 ligowych trafień.

- Dochodzą mnie głosy, że wiosna może być w wykonaniu Puljicia jeszcze lepsza i oby tak było. Jeśli skuteczność utrzyma też Imaz, a swoje umiejętności w pełni pokazywać zacznie też Fedor Cernych, który jesienią spisywał się poniżej moich oczekiwań, to atak Jagiellonii prezentować się będzie imponująco - mówi europoseł.

Czy zatem Żółto-Czerwoni są w stanie włączyć się do walki o prawo gry w europejskich pucharach?

- Oczywiście, że może być lepiej, ale nie przesadzałbym z pompowaniem balonika. Jeśli uda się Jagiellonii poprawić o jedno, dwa miejsca, to będę zadowolony, a wszystko ponad to będzie wielkim sukcesem. Na razie niech trener i piłkarze spokojnie przepracują zimy okres przygotowawczy, a potem bardzo ważny będzie początek rundy - kończy Frankowski.

Paulo Sousa nowym trenerem polskiej kadry

Wideo

Materiał oryginalny: Jagiellonia Białystok. Tomasz Frankowski: Bogdan Zając to tytan pracy - Kurier Poranny

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie