Jan Sobociński: Taki wynik nie zdarza się na co dzień

Maciej Pietrasik
Krzysztof Szymczak
Polacy pewnie pokonali Tahiti w drugim meczu mistrzostw świata U-20. Po wygranej 5:0 nasi reprezentanci nie ukrywali satysfakcji. Jan Sobociński chwalił kolegów, a wygraną zadedykował swojej mamie.

Dziś ważne było nie tylko zwycięstwo, ale też wypracowanie dobrego bilansu bramkowego. Sobociński podkreśla, że najważniejszy jest awans do fazy pucharowej. - Cieszymy się ze zwycięstwa. Chcieliśmy strzelić jak najwięcej bramek, bo gdybyśmy zajęli trzecie miejsce, liczą się właśnie gole. Awans jest dla nas najważniejszy. Wynik 5:0 nie zdarza się na co dzień. Taki mecz na pewno odblokowuje. Po zwycięstwie atmosfera będzie na pewno lepsza niż po przegranej z Kolumbią.

Pięknego gola zdobył Jakub Bednarczyk. Dla jego kolegów nie było to zaskoczenie. - Kuba przyzwyczaił nas do takich strzałów. Pokazał to też w meczu z Japonią, więc to nie była dla nas żadna nowość.

Sobociński pochwalił również najmłodszego w naszym zespole Nicolę Zalewskiego. - Na treningach prezentuje się podobnie jak w dzisiejszym meczu. Jest ambitny, trzy lata młodszy od nas. Pokazał umiejętności piłkarskie i obronił się dzisiaj na boisku. Szkoda, że nie udało mu się zdobyć bramki.

Przed meczem z Tahiti biało-czerwoni nie analizowali zbytnio rywala. Skupiali się przede wszystkim na swojej grze. - Nie skupialiśmy się na przeciwniku, lecz nad tym, jak my chcemy zagrać ten mecz, jak go poprowadzić i narzucić swój styl gry. Nie odstawiali nogi, byli ambitni, było po nich widać, że chcieli zdobyć pierwszą bramkę na tym turnieju. Nie udało im się, ale mieli też sytuacje, w których mogli strzelić gola.

Teraz podopieczni Jacka Magiery myślą już o starciu z Senegalem. Sobociński jest dobrej myśli. - Na pewno Tahiti i Senegal dzieli różnica klas. Można być jednak optymistycznie nastawionym, bo pokazaliśmy w tym meczu, że możemy oddawać dużo strzałów, stwarzać sobie sytuacje i mamy nadzieję, że to podtrzymamy i pokażemy w meczu z Senegalem.

Sobociński wygraną z Tahiti zadedykował swojej matce. Związane jest to oczywiście z niedzielnym świętem. - Każdy z nas dedykuje to zwycięstwo swojej mamie. Chłopaki, którzy zdobyli bramki, też na pewno właśnie tak je dedykują.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na gol24.pl Gol 24