Janusz Gol: Fajnie, że ta bramka w końcu padła. Mam nadzieję, że będą następne

boch
Janusz Gol podczas meczu Cracovia - Raków Andrzej Banas / Polska Press
Cracovia - Raków. „Piekło zamarzło” - napisała na Twitterze Dorota Gol, gdy jej mąż strzelił bramkę, pierwszą w barwach Cracovii.

- Śmialiśmy się, że po karnym wykorzystanym w pucharowym meczu z Rakowem worek w końcu się rozwiązał - mówił kapitan „Pasów”, wspominając o serii „jedenastek”, która kończyła tamten, czwartkowy mecz. A przechodząc do niedzieli: - Fajnie, że ta bramka w końcu padła, mam nadzieję, że będą następne.

Cracovia - Raków. Oceniamy piłkarzy "Pasów" po efektownym zwycięstwie

Poprzednią w oficjalnym meczu zdobył półtora roku temu, jeszcze w barwach Amkaru Perm. Grając pięć lat, w tym klubie, strzelił 11 goli.

- Pamiętam bramkę z Moskwy (2013 r., mecz CSKA - przyp. boch), tę zdobytą u siebie z Jekaterynburgiem i tę z Rubinem w Kazaniu, na 1:0 w końcówce. A jeszcze w barwach Bełchatowa na 1:0 strzeliłem w meczu z Lechią - poszukał w pamięci 34-letni piłkarz, który swoją robotę wykonuje z reguły z dala od bramki rywali.

I taki piłkarz został idolem trybun Cracovii. Dzisiaj po golu wysłuchał śpiewu na swoją cześć.

- Na pewno to miłe uczucie, że swoją postawą na boisku mogłem skraść trochę serc kibiców - uśmiechał się kapitan „Pasów”. - My odwdzięczamy się im na boisku. Mam nadzieję, że tak będzie do końca sezonu i będziemy się cieszyć z jakiegoś sukcesu.

W niedzielę Cracovia odniosła najwyższe zwycięstwo w tym sezonie, najwyższe w tym roku.

- Było widać dużą dominację naszego zespołu. Trochę większa niż w Rakowie była w naszej drużynie grupa świeżych zawodników. Odstęp między meczami być dość krótki, drużyna z Częstochowy wracała do domu, w sobotę znów jechała do Krakowa, wszystko to miało jakiś wpływ - komentował Gol, znów zahaczając o pucharowe spotkanie obu drużyn, w którym „Pasy” miały mocno rezerwowy skład.

A dziś... - Mecz powinniśmy byli zamknąć w pierwszej połowie. Raków się dobrze bronił, groźnie kontratakował, miał swoje sytuacje. Jednak w drugiej połowie nam udało się strzelić jedną, drugą, trzecią bramkę, to cieszy. I gramy dalej.

W następnym spotkaniu, z Koroną Kielce - bez Gola, który będzie musiał odpocząć po otrzymanej wczoraj ósmej żółtej kartce w sezonie.

- Nie sądziłem, że ten mój faul mógłby być na żółtą kartkę - komentował. - Trafiłem pierwszy w piłkę, nogi cofałem. Za przewinienia zawodników drużyny przeciwnej, zwłaszcza przy kontrach, arbiter jakoś tak chętnie nie karał ich żółtymi kartkami. Więc nie wiem, jak arbiter to wszystko interpretuje, Są duże zastrzeżenia z mojej strony co do sędziowania.

Cracovia. Żony, partnerki, dziewczyny piłkarzy. Oto one! [ZDJĘCIA]

Wideo

Materiał oryginalny: Janusz Gol: Fajnie, że ta bramka w końcu padła. Mam nadzieję, że będą następne - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3