Lech Poznań pokonuje słoweński NS Mura 4:1 (2:1). Dwa gole Amarala, bramka i dwie asysty Kamińskiego. Forma Marchwińskiego

Maciej Lehmann
Maciej Lehmann
Joao Amaral strzelił w meczu z NS Mura dwa gole
Joao Amaral strzelił w meczu z NS Mura dwa gole Robert Wozniak
Udostępnij:
W ostatnim meczu sparingowym podczas zgrupowania w Turcji Lech Poznań pokonał mistrza Słowenii NS Mura 4:1 (2:1). Bramki dla Kolejorza w pierwszej połowie zdobyli Joao Amaral i Jakub Kamiński, a po przerwie Filip Marchwiński oraz ponownie Portugalczyk.

Trener Lecha Poznań Maciej Skorża w pierwszej połowie ostatniej gry kontrolnej podczas zgrupowania w Turcji wystawił prawie optymalny skład. Zabrakło tylko Adriela Ba Louy, który normalnie trenuje z zespołem, ale narzeka na drobny uraz oraz Mikaela Ishaka, który odrabia na razie zaległości. Na pozycji napastnika i ofensywnego pomocnika zmieniali się Joao Amaral i Filip Marchwiński.

Lech - Mura: Dwa gole Lecha do przerwy
Ta współpraca nieźle wyglądała. "Marchewa" w 9. min. miał znakomitą sytuację, by otworzyć wynik meczu, ale z bliska dwukrotnie trafił w bramkarza.

Mecz od początku toczył się w niezłym tempie, lechici starali się swoje akcje prowadzić skrzydłami, często w atakach brali udział boczni obrońcy Joel Pereira i Pedro Rebocho. Piłkarzy Macieja Skorży można jednak było zganić, za to, że popełniali trochę błędów w środku pola i niecelnymi podaniami, napędzali ataki rywali. Po jednym z nich dobrze interweniował Mickey van der Hart.

Kolejorz był jednak groźniejszy od mistrza Słowenii. Sporą ochotę do gry wykazywał Jakub Kamiński, który w 18. min. ładnie uderzył z woleja. Reprezentant Polski chwilę później popisał się asystą. Piłkę wywalczył Karlstrom zagrał ją na lewa stronę, a tam "Kamyk" świetnie dograł do Amarala, który minął bramkarza i wpakował piłkę do siatki.

Piec minut później było 2:0. Satka podał do Rebocho do Rebocho, Portugalczyk dośrodkował w pole karne, ale piłkę zbyt krótko wybił bramkarz. najszybciej przy niej znalazł się Kamiński, który strzałem pod poprzeczkę podwyższył prowadzenie Kolejorza.

Komfortowa przewaga, być może uśpiła trochę koncentrację lechitów, bo potem znów zaliczyli kilka strat. Po jednej z nich Mura strzeliła kontaktowego gola. Z lewej nogi ładnie uderzył Tomi Horvat i van der Hart był bezradny.

...i dwa po przerwie
Po zmianie stron Kolejorz nadal posiadał inicjatywę. Bramkarza Mury dwukrotnie próbował pokonać Kamiński. Skrzydłowy Lecha w 58. min. zapisał natomiast na swoim koncie drugą asystę w sobotni wieczór. Piłka jak po sznurku krążyła między naszymi zawodnikami ofensywnymi, gdy dotarła na prawą stronę "Kamyk" idealnie dośrodkował do Marchwińskiego, a ten z bliska dopełnił formalności.

Chwile później było już 4:1. Piłkarze Mury popełnili szkolny błąd w obronie, piłkę przyjął Amaral i w sytuacji sam na sam z bramkarzem pewnie umieścił ją w siatce.

Kolejorz mógł wygrać wyżej, ale w końcówce meczu dwóch dobrych sytuacji nie wykorzystał Michał Skóraś.

Lech wraca do Poznania
W niedzielę piłkarze Lecha Poznań wsiedli do samolotu na lotnisku w Antalyi i udali się w drogę (przez Berlin) do Poznania. Do rozpoczęcia rozgrywek 6 lutego, Kolejorz rozegra jeszcze dwa sparingi z Herthą Berlin (28 stycznia) i Miedzią Legnica (29 stycznia).

Lech Poznań - NS Mura 4:1 (2:1)
Bramki: Amaral 20, 63, Kamiński 25, Marchwiński 58 - Horvat 35
Lech: Van der Hart (46.Bednarek) – Pereira (61.Czerwiński), Salamon, Satka, Rebocho (46.Douglas) – Karlstrom (61.Tiba), Murawski (77.Skrzypczak) – Velde (46.Skóraś), Amaral (77.Czekała), Kamiński (72.Antczak) – Marchwiński (61.Ramirez).

Po raz kolejny odbyła się akcja pt. “Kolędowanie z kibicami Lecha”.Zobacz zdjęcia --->

"Kolędowanie z kibicami Lecha" w Owińskach. Fani Kolejorza w...

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Materiał oryginalny: Lech Poznań pokonuje słoweński NS Mura 4:1 (2:1). Dwa gole Amarala, bramka i dwie asysty Kamińskiego. Forma Marchwińskiego - Głos Wielkopolski

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Gol 24
Dodaj ogłoszenie