Lech Poznań sprowadzi Radosława Murawskiego, ale nie od razu. Kolejorz będzie musiał na niego poczekać do lipca

Dawid Dobrasz
Dawid Dobrasz
Radosław Murawski od lipca ma zostać piłkarzem Lecha Poznań.
Radosław Murawski od lipca ma zostać piłkarzem Lecha Poznań. Andrzej Banaś
Lech Poznań nie powiedział jeszcze ostatniego słowa na rynku transferowym i właśnie to pokazuje. Jak pisaliśmy jako pierwsi w sobotę na portalu gloswielkopolski.pl, Kolejorz intensywnie rozmawiał na temat transferu Radosława Murawskiego. Według naszych informacji podpisanie kontraktu przez pomocnika Denizlisporu z Kolejorzem to kwestia kilku godzin, ale umowa będzie obowiązywać od 1 lipca 2021 roku.

Lech Poznań intensywnie poszukuje wzmocnień do środka pola. Numerem jeden na liście jest 26-letni Radosław Murawski - zawodnik obecnie ostatniego zespołu tureckiej Super Lig - Denizlisporu. Piłkarz mógł rozmawiać z nowymi klubami, bo jego kontrakt wygasa z końcem czerwca 2021.

Alan Czerwiński: Pierwsze pół roku tylko potwierdziło, że decyzja o dołączeniu do Lecha Poznań była bardzo dobra

Tak jak informowaliśmy w sobotę, Kolejorz chce postawić teraz głównie na Polaków, a szczególnie na takich, którzy mają już doświadczenie zdobyte w innych ligach i nie mają więcej niż 29-30 lat. Te warunki spełniał transfer Bartosza Salamona, który dodatkowo pochodzi z naszego regionu. Kolejnym takim ruchem jest sprowadzenie wychowanka Piasta Gliwice - Radosława Murawskiego.

Zobacz też: Lech Poznań rozmawia z Denizlisporem na temat transferu Radosława Murawskiego. Czy pomocnik będzie grał przy Bułgarskiej?

Denizlispor oprócz problemów w tabeli ma także niejasną sytuację finansową. Klub zalegał drużynie z wypłatami (z naszych informacji wynikało, że zaległości sięgały co najmniej 4 miesięcy), ale jak poinformował we wtorek dziennikarz Interia.pl, Sebastian Staszewski, Turcy spłacili ok. 250 tys. euro zaległości wobec Polaka i są z piłkarzem rozliczeni. Kolejorz polował także na ewentualne rozwiązanie kontraktu z winy klubu, żeby ściągnąć Murawskiego już teraz. Wiemy jednak, że to się już nie wydarzy.

Zresztą Turcy byli przygotowani na taką ewentualność, bo informowaliśmy, że taka sytuacja w styczniu miała miejsce już z dwoma ich byłymi zawodnikami. W ubiegły piątek kontrakt z winy klubu rozwiązał były mistrz Niemiec i jeden z kluczowych zawodników Borussii Dortmund Jurgena Kloppa, czyli Neven Subotić. Wytrzymał w tureckim klubie tylko pół roku, bo dołączył do niego latem 2020. Podobnie postąpił 32-letni Holender Ismail Aissati i bez kwoty odstępnego zamienił ostatni obecnie zespół ligi tureckiej na pierwszoligową Adanę Demirspor.

Czytaj też: Lech Poznań zagra z Wartą Poznań pod koniec lutego. Znamy datę i dokładny termin kolejnych derbów Poznania

Z kolei władze Denizlisporu były już przygotowane na ewentualne odejście Murawskiego zimą. Stąd w styczniu dokonały dwóch transferów właśnie do środka pola. Jeden z nich to 30-letni Amerykanin Mix Diskerud z Manchesteru City, który występował tam głównie w drużynie do lat 23. Podpisał on półroczny kontrakt z opcją przedłużenia go o kolejne 12 miesięcy. Zaliczył on już nawet debiut w niedzielnym meczu przeciwko Karagumruk (1:2). Piłkarz wszedł z ławki i strzelił gola honorowego. Oprócz niego rywalizację w środku pola Denizlisporu wzmocnił 25-letni Turek z francuskim paszportem - Kubilay Aktas (w piątek podpisał kontrakt).

Według naszych informacji, Lech jeszcze przed sobotnim meczem z Górnikiem Zabrze może ogłosić podpisanie kontraktu z Radosławem Murawskim od 1 lipca 2021 roku. Kolejorz może próbować ściągnąć zawodnika już zimą, ale gdyby to się nie udało, to jeszcze w tym okienku ma dołączyć inny środkowy pomocnik, który także jest blisko klubu. Podobna sytuacja miała w zeszłym roku, kiedy to Lech zakontraktował Alana Czerwińskiego, ale na pół roku wypożyczył Bohdana Butko. Ten drugi piłkarz także ma zostać wypożyczony.

Turcy, mimo sprowadzenia dwóch zawodników, nie są skorzy do pozbywania się już teraz jednego z kluczowych piłkarzy swojego zespołu, tym bardziej w sytuacji walki o utrzymanie.

Czytaj też: Lech Poznań wypożyczył Karlo Muhara do Kayserisporu, ale nowy klub w ogóle nie ogłosił jego pozyskania

W obecnych rozgrywkach Murawski jest kluczowym zawodnikiem swojego zespołu, w którym wystąpił 17 razy na 21 możliwych spotkań i strzelił w nich jednego gola oraz zaliczył jedną asystę. Opuścił tylko cztery mecze, ale powodem tej absencji były zawsze kontuzje lub kartki. Jego obecny klub po 20 meczach ligowych ma na swoim koncie 14 punktów i zajmuje 21. miejsce w tureckiej Super Lig (spadają cztery zespoły), a do bezpiecznego miejsca traci pięć punktów.

Były pomocnik Piasta Gliwice w 2017 roku został wytransferowany do Palermo, gdzie grał w Serie B. Z włoskiego klubu odszedł w 2019 roku do Turcji, bo ekipa z Sycylii została karnie zdegradowana do Serie C. W zespole Denizlisporu od samego początku był podstawowym zawodnikiem. W swoim pierwszym sezonie zagrał łącznie w 35 meczach (32 w lidze, 3 w pucharze) i strzelił 5 goli i zaliczył 2 asysty.

Lech Poznań ma najdroższą kadrę i piłkarzy w PKO Ekstraklasi...

Dani Ramirez (Lech Poznań) wraz ze swoją żoną Paulą spodziew...

Centralna Liga Juniorów U-17 w Wielkopolsce jest pełna talen...

Paulo Sousa nowym trenerem piłkarskiej reprezentacji Polski....

Wideo

Materiał oryginalny: Lech Poznań sprowadzi Radosława Murawskiego, ale nie od razu. Kolejorz będzie musiał na niego poczekać do lipca - Głos Wielkopolski

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie