Liga hiszpańska. Robert Lewandowski uratował Barcelonę! Valencia pokonana rzutem na taśmę

Jacek Czaplewski
Jacek Czaplewski
Lewandowski uratował Barcelonę! Valencia pokonana rzutem na taśmę
Lewandowski uratował Barcelonę! Valencia pokonana rzutem na taśmę PAP, EPA/Biel Alino
Liga hiszpańska. Jak trwoga to do Roberta Lewandowskiego! Polak uratował Barcelonę przed utratą punktów z Valencią. W doliczonym czasie zdobył bramkę na wagę zwycięstwa. To jego trzynaste trafienie w La Liga.

Valencia - FC Barcelona 0:1. Gol Lewandowskiego w 93 minucie
Barcelona chciała poprawić atmosferę po blamażu w Lidze Mistrzów. I zrobiła to, ale nie bez problemów, za dużą cenę. Po meczu na Mestalla do listy kontuzjowanych dołączyli dwaj kolejni środkowi obrońcy: Eric Garcia i Joules Kounde.

Gra Barcelonie się nie układała. Trener Xavi dość szybko próbował zareagować. Po godzinie zdjął od razu trzech zawodników w tym obu ustawionych po bokach Lewandowskiego. Widownia Ferrana Torresa przywitała gwizdami, nie mogąc przeboleć jego odejścia do Manchesteru City sprzed dwóch lat. W 84 minucie były zawodnik Valencii zaliczył pudło meczu, uderzając nieczysto z bliska.

Do siatki najpierw trafiła Valencia, ale z akcji, podczas której "asystent" przedłużył zagrania ręką, co wychwycił VAR (stopklatka poniżej). W Barcelonie sytuacji sam na sam z bramkarzem nie wykorzystał Ansu Fati. Tuż przed przerwą po dośrodkowaniu Jordiego Alby w lewy słupek główkował natomiast Lewandowski.

Gdy minęła połowa doliczonego czasu, Lewandowski ponownie się uaktywnił. Jego błysk, jego wyciągnięta noga do wrzuconej piłki sprawiła, że Barcelona szczęśliwie pokonała Valencię.

Jutro Barcelonie odpowie Real Madryt. Mistrz i zarazem zwycięzca El Clasico (2:1) podejmie Gironę. To przedostatnia drużyna w stawce, która średnio traci prawie dwa gole w meczu.

Zagranie ręką w bramkowej akcji Valencii
Zagranie ręką w bramkowej akcji Valencii
Pudło Ferrana Torresa z 84 minuty
Pudło Ferrana Torresa z 84 minuty

LIGA HISZPAŃSKA w GOL24

Mówiono o nim: Cristiano Ronaldo z al. Unii Lubelskiej 2. Jeszcze parę lat temu wylewał siódme poty na boisku, teraz czyni to na siłowni. Rafał Jankiewicz, bo o nim mowa, w przeszłości był graczem  czwartoligowego ŁKS Łódź. W pierwszym sezonie po bolesnym spadku (z 1 ligi do 4) jako zawodnik na skrzydle lub w ataku pomagał odradzać się klubowi. Teraz postawił na siebie; wygląda zupełnie inaczej - przybyło mu nie tylko mięśni, ale również tatuaży, które zakryły znaczną część ciała w tym twarz. Postępami z prac nad sylwetką dzieli się na Instagramie i TikToku; tam można go znaleźć pod pseudonimem "pomazanylifter". Jeszcze za czasów gry w ŁKS Jankiewicz udzielił nam kilku wywiadów. Przyznał, że pierwsze treningi w klubie podjął dopiero w wieku 14 lat. - Nigdy nie brakowało mi motywacji, ponieważ gra z przeplatanką na sercu wymaga przede wszystkim poświęcenia - zapewniał Rafał na początku 2014 roku. Zadaliśmy mu wtedy pytanie, jak widzi siebie za pięć lat. Odpowiedział: - Jako prawdziwego piłkarza w koszulce ŁKS-u w ekstraklasie.Rafale, trochę się pozmieniało, prawda? :)

Były piłkarz ŁKS Łódź zmienił się nie do poznania. Tak wyglą...

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Z Gwiazdami - Marcin Możdżonek - zajawka

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na gol24.pl Gol 24
Dodaj ogłoszenie