ŁKS bez złudzeń. Co się stanie teraz? Radość we wschodniej części Łodzi, smutek w zachodniej

Dariusz Kuczmera
Dariusz Kuczmera
Trener Marcin Pogorzała jest pogodzony z tym, że odejdzie ze stanowiska
Trener Marcin Pogorzała jest pogodzony z tym, że odejdzie ze stanowiska
Udostępnij:
Piłka nożna. Przed tym meczem piłkarze ŁKSmieli jeszcze teoretyczną szansę zajęcia miejsca w pierwszej szóstce.

GKSKatowice - ŁKS Łódź 2:0 (1:0)
Bramki
1:0 Rafał Figiel (43), 2:0 Maciej Dąbrowski (46-s)
Katowice: Dawid Kudła - Arkadiusz Woźniak, Bartosz Jaroszek, Arkadiusz Jędrych, Michał Kołodziejski, Grzegorz Rogala - Marko Roginić (83, Filip Kozłowski), Rafał Figiel (79, Marcin Urynowicz), Oskar Repka (79, Marcin Stromecki), Adrian Błąd (74, Jakub Karbownik) - Patryk Szwedzik (83, Danian Pawłas). Trener: Rafał Górak.
ŁKS: Dawid Arndt - Kamil Dankowski (64, Marcel Wszołek), Maciej Dąbrowski (74, Mieszko Lorenc), Nacho Monsalve, Adrian Klimczak - Javi Moreno, Jakub Tosik, Pirulo, Michał Trąbka (83, Damian Nowacki), Kelechukwu Ibe-Torti (64, Piotr Janczukowicz) - Maciej Radaszkiewicz (74, Mateusz Kowalczyk). Trener: Marcin Pogorzała.
Sędziował: Łukasz Szczech (Warszawa).
Żółte kartki: Kudła, Figiel, Repka - Pirulo.
Widzów: mecz bez udziału publiczności.

Miejsce szóste gwarantowało grę w barażach o ekstraklasę. Z Widzewem, albo Arką. Mieli tego świadomość piłkarze ŁKS, ale entuzjazmu w poczynaniach łodzian nie było. Na atmosferę w klubie wpływa fatalna sytuacja finansowa. Ponadto, miejsce w szóstce było możliwe, gdyby wszyscy najgroźniejsi konkurenci potracili punkty. I tutaj szybko przyszło otrzeźwienie. Chrobry strzelił cztery gole w ciągu 30 minut i rozwiał nadzieje łodzian. Nawet wygrana różnicą stu goli nie pozwoliłaby na przeskoczenie Chrobrego w tabeli.
Stąd ŁKSgrał, ale tak naprawdę traktował mecz, jak odrabianie pańszczyzny. Dodatkowo minorowy obraz gry potęgował brak kibiców na trybunach stadionu przy ul. Bukowej. Akurat tak się złożyło, że w Katowicach grały ze sobą dwie uznany firmy, mające wspaniały dorobek w ekstraklasie, ale ostatnio najbardziej zasłynęły z powodu fatalnego zachowania swych kibiców. Dlatego też grano mecz na zamkniętym stadionie w Katowicach.
W takich warunkach, w meczu bez stawki, trudno było wykrzesać dodatkowe pokłady ambicji. Duże zaangażowanie wykazali młodzi zawodnicy. W 17 minucie Kelechukwu Ibe-Troti groźnie strzelał, ale tym razem gospodarzy uratował Bartosz Jaroszek. Na młodego Kelechukwu pozytywnie wpłynęło na pewno powołanie do reprezentacji Polski. Jan Kuźma i Kelechukwu Ibe-Torti otrzymali powołanie na zgrupowanie selekcyjne reprezentacji Polski U-20, które odbędzie się na przełomie maja i czerwca w Uniejowie. To duża szansa dla obu młodych graczy ŁKS.
Na dwie minuty przed końcem pierwszej połowy Rafal Figiel strzałem z 16 metrów z pierwszej piłki pokonał Dawida Arndta, który w bramce ŁKSzastępował doświadczonego Marka Kozioła.
Powietrze całkiem zeszło z ełkaesiaków. Zaraz po przerwie, dosłownie kilkanaście sekund po gwizdku sędziego na rozpoczęcie drugiej połowy, piłkarze ŁKSstracili drugiego gola. Jego strzelcem był Adrian Błąd. Miał furę szczęścia piłkarz Katowic, bowiem po jego uderzeniu piłka odbiła się od Macieja Dąbrowskiego, zmyliła Dawida Arndta i wpadła do siatki.
Dawno nie widziałem takiego meczu, który powinien się skończyć, gdyby można było – wzorem pojedynków bokserskich – rzucić ręcznik na murawę. To była antypromocja piłki nożnej. Z boiska wiało nudą, a zniechęceni ełkaesiacy mieli kłopoty z przeprowadzeniem składnej akcji. Zachowanie w obozie ŁKSkontrastowało z tym, obserwowanym na Widzewie. Po wschodniej stronie wielka radość, po zachodniej pogrzeb. Kiedy doczekamy się dwóch łódzkich drużyn w ekstraklasie, jak to dawniej bywało?
I tak w takim sentymentalnym nastroju doczekaliśmy do ostatniego gwizdka. Teraz na dalszy plan schodzą sprawy czysto piłkarskie, a na pierwszy wysuwają się finanse. Dobry sponsor ważniejszy od dobrego napastnika. Miejmy nadzieję, że skarbiec ŁKSzostanie powiększony. Jest nowy stadion, musi być dobry klubu.

Co dalej z licencją? W poniedziałek decyzja komisji PZPN
ŁKS Łódź odwołał się od decyzji Komisji ds. Licencji Klubowych PZPN dotyczącej licencji na grę w PKO Ekstraklasie w sezonie 2022/2023.
Klub wskutek m.in. braku badania i opinii biegłego audytora miał problemy ze spełnieniem kilku kryteriów podręcznika licencyjnego. Wymagane dokumenty zostały uzupełnione i dostarczone Komisji Odwoławczej ds. Licencji Klubowych PZPN w przysługującym klubowi terminie pięciu dni od dostarczenia decyzji.
Komisja Odwoławcza ds. Licencji Klubowych PZPN w poniedziałek 23 maja rozpatrzy odwołanie ŁKS Łódź przed rozpoczęciem gier barażowych, które wyłonią trzeciego beniaminka PKO Ekstraklasy sezonu 2022/2023. Mecze barażowe już nie dotyczą ŁKS.
Oprócz tego ŁKS Łódź złożył pełną dokumentację ws. licencji na grę w Fortuna 1 Lidze w sezonie 2022/2023. Czy ją otrzyma? ą

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Tata w klatce stawia córkę na nogi. To niesamowita historia.

Materiał oryginalny: ŁKS bez złudzeń. Co się stanie teraz? Radość we wschodniej części Łodzi, smutek w zachodniej - Dziennik Łódzki

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Gol 24
Dodaj ogłoszenie