Maciej Bartoszek o Wiśle Płock: Ciężary gatunkowe? Za chwilę nam ktoś plecy połamie

Jacek Czaplewski
Jacek Czaplewski
Wisła Płock
Udostępnij:
PKO Ekstraklasa. Przed Wisłą Płock szczególny mecz. Przeciw Cracovii zagra dla kibiców, którzy zasiądą już na nowej Trybunie Wschodniej. Drużyna jest opromieniona przełamaniem serii wyjazdowej i liczy na podtrzymanie dobrje passy u siebie.

Na przedmeczowej konferencji trenera Macieja Bartoszka zapytano o to jak czuje się z faktem, że jego drużyna może przejść do historii klubu jako ta, która nie przegrała domowego meczu w jednej rundzie. - Jeśli chodzi o ciężary gatunkowe to za chwilę nam ktoś plecy połamie - odpowiedział szkoleniowiec. - Mamy cały czas jakieś ciśnienie; jak nie mecze wyjazdowe to teraz mecze u siebie. Nie możemy sobie tym głowy zawracać. Każdy z piłkarzy jest zawodowcem i musi radzić sobie z presją. Nie szukajmy jednak też dodatkowych, niepotrzebnych problemów. Zrobimy wszystko, żeby obronić Twierdzę Płock. Nic więcej nas nie interesuje - dodał Bartoszek.

Cracovia, niedzielny rywal Wisły, ma za sobą pierwszy mecz pod wodzą Jacka Zielińskiego. W poniedziałek pokonała Raków Częstochowa po pięknym trafieniu Otara Kakabadze. - Widać było kilka nowych zachowań drużyny. Mamy za sobą mocną analizę - zapewnia Bartoszek. - Myślę, że ze strony Cracovii będzie dużo walki.

- Nie zawsze jest tak, jakby się chciało. Nie zawsze da się dokoptować takich zawodników, jakich się chce. W tej chwili nasz potencjał personalny jest taki, jaki jest. Zadanie trenera to znalezienie recepty, dobranie takiego ustawienia, systemu gry, który da największe możliwości wykorzystania potencjału. My tego próbujemy, ale oczywiście to wiąże się też z analizą przeciwnika, z formą poszczególnych piłkarzy - mówi Bartoszek.

EKSTRAKLASA w GOL24

Sprzedaż piłkarzy to dla polskich klubów główne źródło utrzymania. W każdym okienku transferowym z Ekstraklasy odchodzą największe gwiazdy. Popuśćmy jednak wodze fantazji. Co, gdyby np. Legii Warszawa udało się zatrzymać najlepszych graczy? Albo jeśli śladem Artura Boruca na Łazienkowską wróciliby czołowi zawodnicy z przeszłości? Sprawdź, jak wygląda dream team stworzony z zawodników, których stracili Wojskowi. Z taką paką kibice nie musieliby drżeć nie tylko o utrzymanie w Ekstraklasie, ale też wyjście z grupy Ligi Europy!Uruchom i przeglądaj galerię klikając ikonę "NASTĘPNE >", strzałką w prawo na klawiaturze lub gestem na ekranie smartfonu

Wymarzona jedenastka Legii. Tak mogła wyglądać drużyna, gdyb...

Gala „France Football” fiaskiem organizacyjnym? Komentarz

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie