MKTG Sportowy i Gol - pasek na kartach artykułów

Magdziarz: Warta zagrała dobrze tylko pierwszą połowę

Piotr Bąk
Tomasz Magdziarz na powrót na boisko musi jeszcze poczekać
Tomasz Magdziarz na powrót na boisko musi jeszcze poczekać Roger Gorączniak (Ekstraklasa.net)
- Chłopcy poświecili na pierwsze 45 minut naprawdę masę zdrowia i w drugiej połowie było widać, że troszeczkę zeszło z nich powietrze - powiedział w rozmowie z Ekstraklasa.net kapitan Warty Poznań Tomasz Magdziarz, który z powodu kontuzji nie mógł dziś pomóc kolegom na boisku.

Serca sympatyków Warty radują się, po ostatnich zwycięstwach. Także atmosfera w klubie w ostatnich tygodniach jest chyba bardzo dobra?
Dokładnie, atmosfera wokół klubu jest naprawdę znakomita. To, co wydarzyło się w Warcie przez ostatnie miesiące przerosło moje najśmielsze oczekiwania. Wszystko w klubie idzie ku dobremu, począwszy od szatni, aż po stroje. Ja cieszę się, że drużyna potrafiła pójść za tymi pozytywni zmianami i wygrywa mecz za meczem. Gramy bardzo ładną dla oka piłkę, i serce się raduje. Szkoda tylko, że w tych zwycięstwach nie mogę jeszcze uczestniczyć.

Słyszałem, że ma Pan spore problemy zdrowotne. Jak długo może potrwać jeszcze rehabilitacja?
Myślę, że za trzy może cztery tygodnie będę mógł już grać w piłkę. Obecnie już od ponad dwóch tygodni przechodzę rehabilitację, która przebiega bardzo pozytywnie. A co do rodzaju kontuzji, mam naderwane więzadła poboczne, więc taki uraz niezaleczony do końca uniemożliwi mi grę na 100%.

Czy w czasie drugiej połowy denerwował się Pan na swoich kolegów, drżał o wynik końcowy? To wasi rywale byli w drugiej połowie stroną dominującą.
Warta zagrała bardzo dobrze tylko pierwszą połowę. Chłopcy poświecili na pierwsze 45 minut naprawdę masę zdrowia i w drugiej połowie było widać, że troszeczkę zeszło z nich powietrze. Trener zmuszony był przeprowadzić kilka zmian, które jak się później okazało były strzałami w dziesiątkę. Na boisko weszli piłkarze z zapasem sił i to było doskonale widać szczególnie w końcówce spotkania.

Bogusława Baniaka można chyba nazwać największym motywatorem wśród pierwszoligowych trenerów? Dawno nie widziałem tak biegających Krzyśka Gatjkowskiego czy Zbigniewa Zakrzewskiego, którzy dosłownie gryźli trawę albo to co z niej jeszcze zostało.
Dokładnie, trawy to dzisiaj za wiele nie mieliśmy (śmiech). Ilość wślizgów wykonanych dzisiaj przez Zbyszka, Piotrka Reissa czy innych zawodników była niesamowita. Każdy z zawodników Warty walczył dzisiaj niesamowicie, całej linii defensywnej należą się spore brawa za to spotkanie.

Jest Pan bardzo sympatycznym człowiekiem i na pewno lubi dzieci. Widać było, jaką radość sprawiał najmłodszym fanom Warty każdy otrzymany balonik czy szalik.
Jest to jeden z kolejnych znakomitych pomysłów naszej Pani Prezes. Ci młodsi kibice są dla Warty równie ważni jak starsze grono sympatyków. Oni chyba jeszcze nie w 100% interesują się piłką nożną, my chcemy przyciągnąć dzieci na stadion, żeby mogli fajnie się bawić. Spędzić czas bezpiecznie i w miarę upływu czasu, także by rozwijały swoją wiedzę o tej dyscyplinie sportu.

Bardzo pozytywna jest chyba sytuacja, kiedy kibic Lecha może przyjść śmiało na mecz Warty i odwrotnie. Cieszyć musi to, że w Poznaniu czy okolicach nie ma obawy przed założeniem barw Lecha czy Warty.
To jest fenomen Poznania, taką sytuację należy jak najdłużej utrzymywać. Bardzo fajnie, że pomiędzy kibicami obu ekip nie ma żadnych animozji, chciałbym żeby zawsze już tak było. W sobotę idziesz na Lecha, w niedzielę na Wartę i nikt z tego powodu nie robi ci problemów. Wczoraj byłem na meczu Lecha z Jagiellonią, wiadomo, że „Kolejorz” pozostanie również w moim sercu na zawsze. W końcu jestem wychowankiem tego zespołu.

Był Pan wczoraj zarówno na Lechu jak i dzisiaj na Warcie, patrząc zupełnie obiektywnie, który mecz był lepszym widowiskiem?
Jestem tak mocno związany z Wartą, że ciężko jest mi ocenić to obiektywnie. Jednak jeśli musiałbym wybrać mojego faworyta to byłby to dzisiejszy mecz Warty.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na gol24.pl Gol 24