Marian Kmita: Robert Lewandowski mówi - ruszaj się [Felieton]

Marian Kmita, dyrektor Polsatu Sport
04.01.2020 warszawa ulica kolnicowa 21 hotel double tree by hilton bal mistrzow sportu 85 plebiscyt na sportowca roku przegladu sportowego nz robert lewandowski anna lewandowska w ciazy fot. szymon starnawski / polska press
04.01.2020 warszawa ulica kolnicowa 21 hotel double tree by hilton bal mistrzow sportu 85 plebiscyt na sportowca roku przegladu sportowego nz robert lewandowski anna lewandowska w ciazy fot. szymon starnawski / polska press Szymon Starnawski /Polska Press
Ostatni miesiąc był dla Roberta Lewandowskiego bardzo udany, I tu nawet nie chodzi o regularne zdobywanie goli, do tego już się dość dawno przyzwyczailiśmy. Chodzi o liczne trofea, które Robert zdobył na podsumowanie roku 2019. I tak - 4 stycznia stanął na podium kolejnego Plebiscytu „Przeglądu Sportowego” na Najlepszego Sportowca Polski, tydzień temu odebrał nagrodę Tygodnika „Piłka Nożna” dla najlepszego Piłkarza Polski, a w poprzedni poniedziałek, podczas Gali wręczania telewizyjnych „Telekamer”, mama Roberta - pani Iwona, odebrała w jego imieniu nagrodę dla Człowieka Roku - pisze Marian Kmita, dyrektor Polsatu Sport.

Oj sypnęło się Robertowi nagrodami, i bardzo słusznie, bo zwyczajnie na nie zasłużył.

Miałem szczęście i zaszczyt być osobiście na wszystkich trzech imprezach i zwróciłem uwagę, że oba przemówienia Roberta i spicz jego mamy miały jeden wspólny mianownik: pośród innych, okolicznościowych słów nawoływały do fizycznej i psychicznej aktywności każdego z nas. Audytorium skupione na słowach naszej futbolowej gwiazdy milczało jak makiem zasiał, bo też osobista obecność pana Roberta na jakiejkolwiek gali to rzecz sama w sobie niezwykła. Wystarczy dodać, że na Balu Mistrzów Sportu był po raz pierwszy w życiu, a na Gali „Piłki nożnej” nie było go od 12 lat. A wszystko za sprawą przypadku i drobnej kontuzji, której leczenie dało piłkarzowi, kilka dni luzu i możliwość dotarcia do Polski.

Tak czy siak sprawa była wyjątkowa. Może dlatego i na jednej, i na drugiej imprezie był oblegany przez tłumy. Zastanawiałem się, jakaż to przemiana zaszła w głowie naszego Mistrza, że porwał się na tak konsekwentny apel skierowany przecież nie do środowiska piłkarskiego, ale do każdego z nas - zwykłych zjadaczy chleba. Przemawiał całkiem zgrabnie, bo Robert nie nawoływał w stylu wielkiej gwiazdy. Nie mówił - chcesz być taki jak ja, to musisz to czy tamto. Nie - Robert, namawiał do większej aktywności w obszarze tzw. kultury fizycznej raczej z troską o każdego z nas, niż z jakimś emocjonalnym imperatywem. To samo, w poniedziałek, w Teatrze Polskim, powtórzyła mniej więcej jego mama. I bardzo dobrze, bez względu na to co motywowało Roberta do takiego działania, jego słowa ważą dzisiaj więcej niż innych i mogą być niezwykle skuteczne.

Zwłaszcza w relacji z młodzieżą, bo dla niej, i to nie tylko w Polsce, autorytetem nie są już rodzice, dziadkowie czy nauczyciel, ale każda głupota z internetu, koleżanka z klasy, albo właśnie gwiazda sportu lub pop kultury. I jak Robert mówi - rusz swoim ciałem i głową, bo szkoda twojego życia - to efekt może przyjść szybko.

Z drugiej strony, ten apel, żeby nie ograniczył się do kolejnego spaceru z psem, musi mieć wsparcie w polskim rządzie, i to nie tylko w ministerstwie sportu, ale przede wszystkim ministerstwie edukacji. One zaś niewiele zrobią bez współpracy z samorządowcami i związkami sportowymi. I tak grono beneficjentów niewinnego wezwania Roberta Lewandowskiego będzie rosło z każdym dniem, jeśli potraktujemy to poważnie. A kto może być twarzą całej akcji? Rodzina Lewandowskich? Czemu nie!

Ile zarabiają reprezentanci Polski ?Najwięcej Szczęsny i Lew

Wideo

Materiał oryginalny: Marian Kmita: Robert Lewandowski mówi - ruszaj się [Felieton] - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3