Mateusz Bąk dla Ekstraklasa.net: Jeszcze wrócę do Lechii!

Jacek Czaplewski
Mateusz Bąk przez niemal dekadę grał w Lechii Gdańsk
Mateusz Bąk przez niemal dekadę grał w Lechii Gdańsk Mikołaj Ratajczyk
Powrót do Gdańska, ale już nie w barwach Lechii. Mateusz Bąk, który przez kilka lat występował w biało-zielonej koszulce, teraz musiał zagrać przeciwko ukochanemu klubowi. Jego Podbeskidzie wygrało 3:2.

Ostatnio między słupkami Podbeskidzia pewne miejsce miał Richard Zajac. Dzisiaj zagrałeś jednak Ty.
Rywalizacja jest dwadzieścia razy większa niż kilka lat temu z Pawłem Kapsą w Lechii. Bardzo liczyłem przed sezonem, że będę numerem jeden. Trener jednak podjął inną decyzję, ale ją uszanowałem. Dzisiaj dostałem szansę. Wygraliśmy i to na dodatek na wyjeździe. To piękny wieczór dla mnie, jako piłkarza, ale nie jako lechisty... Nie ma co długo wielbić zwycięstwa, bo piłka jest tak nieprzewidywalna, że nawet jutro mogę dostać obuchem w łeb i znaleźć się w niebycie. Zostaję w Gdańsku na dwa dni, ale od wtorku czeka już ciężka praca o miejsce w składzie.

Po strzałach Jakuba Koseckiego dwukrotnie wyjąłeś piłkę z siatki.
Takie bramki jak ta pierwsza, padają na całym świecie. Najnowocześniejsze piłki, gdy są uderzone prosto, mają nieobliczalna trajektorię lotu. I tak było w przypadku strzału Koseckiego. A propos tego zawodnika. Nieźle się prezentuje. Poza tym wygląda na skromnego, przynajmniej z buźki (śmiech). Jak dalej będzie robić postępy, to kto wie? Może będziemy mieć drugiego Koseckiego w reprezentacji.

Miło było zagrać po latach w Gdańsku?
I tak i nie. Oddaję teraz całe serce Podbeskidziu, ale nie mogę zapomnieć o Lechii, bo w niej się wychowałem i nadal ją kocham. Dzisiejsza wygrana dała nam bezsprzeczne utrzymanie, Pozostało siedem kolejek do końca. Fajnie byłoby ugrać coś więcej. Martwi mnie natomiast sytuacja Lechii. Zagłębie co prawda pokonało ŁKS, ale do ostatniego meczu na pewno będzie straszna nerwówka, tym bardziej, że Lechia ma trudno terminarz. Nie wyobrażam sobie sytuacji, że spadnie z ligi. Mam zamiar tu jeszcze wrócić, jako bramkarz.

Pamiętasz początek budowy PGE Areny. Brałeś nawet udział w spontanicznym meczu.
Zgadza się. Była pierwsza łopata pod budowę, strzelali mi karne oficjele, a dzisiaj miałem okazję wystąpić już na gotowym obiekcie. Wydaje mi się, ze mimo kilku błędów, broniłem dobrze.

Nie jest Ci żal, że broniłeś po drugiej stronie?

Oswoiłem się z tą sytuacją. Włodarze Lechii - nikt się chyba nie obrazi - zrekompensowali wyrządzone krzywdy, wręczając mi i Maćkowi Rogalskiemu, kwiaty oraz pamiątkowe koszulki. Takie gesty tak mało kosztują, a tak bardzo cieszą. Dziękujemy. Bardzo było nam miło.

Jak ocenisz Lechię? To jest zespół walczaków, którzy oddają serce za biało-zielone barwy?
Nie, na pewno nie. Mam swoją opinię, ale nie chciałbym jej publicznie prezentować. To między innymi działacze będą ponosić konsekwencje ściągania zagranicznych piłkarzy. Obcokrajowcy czują się tu świetnie. Sopot blisko, dostali dobre kontrakty, fajne miasto, można się pobawić, a tak naprawdę nie wiedzą co to znaczy Lechia. Polakowi można to szybciej wytłumaczyć. Moim zdaniem nadmierna ilość zawodników zagranicznych to błąd. Szanujmy naszą polskość.

Łatwiej Podbeskidziu o bramki na wyjeździe.
Ale ostatnie trzy mecze mieliśmy słabe. Porażka z Koroną, z Legią, remis z Ruchem, z którym w pierwszej połowie graliśmy katastrofalnie. Dzisiaj mieliśmy całą Polskę do przejechania. Strzeliliśmy trzy gole, wygraliśmy... Trener Robert Kasperczyk pokazał nam na przedmeczowej oprawie slajd PGE Areny i powiedział: "Na takich świetnych obiektach potraficie zwyciężać". Pozostaje nam się modlić, aby wszędzie budowano tak piękne obiekty (śmiech).

Tak grająca Lechia zasługuje na grę na PGE Arenie?
Lechia to nie jest tylko jedenastu zawodników na boisku. To historia, legenda, tysiące fanów, przywiązanie, miłość, więc jak najbardziej - Lechia jako Lechia zasługuje. Teraz trzeba się utrzymać. Ile było kibiców?

10 tysięcy.
Jak byłem na meczu z Widzewem to było troszkę więcej. Mimo że nie ma kompletów, to jednak atmosfera jest znakomita, doping miażdżący, bo w pierwszej połowie nie słyszałem niczego, co krzyczeli do mnie koledzy z drużyny. Jeszcze raz podkreślę: ja tu jeszcze wrócę i będę bronił w Lechii!

To chyba dobrze, że trener Paweł Janas stawia na Adama Dudę?
Zdecydowanie. Miałem okazję z Dudą grać w drugim zespole, gdy mnie odpalono. Niech się rozwija. W szatni musi być trzech, czterech lechistów, którzy będą uświadamiać co to znaczy miłość do klubu i trzymać za mordki nowych piłkarzy.

Notował Jacek Czaplewski / Ekstraklasa.net

Czytaj również:

Rekordowa cena za zaginiony obraz Matejki.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3