Medal "Piłkarskich Orłów" trafił do rąk zwycięzcy rankingu w sierpniu - Arkadiusza Maja

Krzysztof Nowacki
Krzysztof Nowacki
Arkadiusz Maj, napastnik Orląt Spomlek Radzyń Podlaski, otrzymał pamiątkowy medal za zwycięstwo w sierpniu w rankingu „Piłkarskie Orły”.

Ranking „Piłkarskie Orły” wyłania najlepszego strzelca miesiąca w klasyfikacji ogólnopolskiej oraz wojewódzkiej. Uwzględnia bramki strzelone na boiskach ekstraklasy, I, II i III ligi oraz w Pucharze Polski i w europejskich rozgrywkach. Każdy gol jest mnożony przez właściwą dla danej ligi liczbę punktów.

W sierpniu w województwie lubelskim najwięcej punktów uzyskał Arkadiusz Maj. Napastnik trzecioligowych Orląt Spomlek Radzyń Podlaski strzelił cztery gole. Rozpoczął już na inaugurację rozgrywek, w wyjazdowym meczu z KS Wiązownica. Do bramki rywali trafił w 83. minucie. Po otrzymaniu podania na piątym metrze, szybko się obrócił i strzelił obok interweniującego bramkarza. Jego gol zapewnił drużynie zwycięstwo 2:1.

Dwa tygodnie później popisał się hattrickiem w spotkaniu z Wieczystą Kraków, gdy stadion w Radzyniu Podlaskim zapełnił się kibicami. Faworyzowani goście w 5. minucie objęli prowadzenie, ale Arkadiusz Maj miał inny pomysł na to spotkanie. Już minutę później wykorzystał bierność krakowskich defensorów, minął bramkarza i strzelił do pustej bramki.

W 18. minucie znowu „urwał” się obrońcom i po raz drugi znalazł się w sytuacji sam na sam z golkiperem Wieczystej. Piłkę posłał między jego nogami. Kropkę postawił w 57. minucie, gdy piłka w polu karnym trafiła pod jego nogi i po raz trzeci trafił do siatki gości.

- Każdą bramkę traktuję bardzo podobnie, ale fajnie, że udało mi się zdobyć gole w tym meczu, bo Wieczysta jest medialną drużyną, o której w ostatnich latach jest głośno w Polsce. Cieszę się, że strzeliłem, ale nie traktuję tych goli w szczególny sposób. Wydaje mi się, że każda bramka jest ważna, a tym bardziej jeśli jeszcze wygrywamy mecz - podkreśla Arkadiusz Maj.

Trener Orląt, Mikołaj Raczyński, chwali go za uniwersalność. - Jeżeli jest taka potrzeba, to może grać na różnych pozycjach. Jest silny fizycznie i dobrze czuje gdzie spadnie piłka - mówi szkoleniowiec.

We wrześniu bramka zdobyta przez Maja zapewniła radzynianom remis na trudnym terenie w Świdniku. Gol strzelony Avii jest na razie ostatnim w obecnych rozgrywkach. - Bramki były ważne, bo przyniosły drużynie punkty. To na pewno działa motywująco. Teraz niestety jest lekki zastój, ale wracam myślami do tamtych spotkań, do pozytywnych chwil i mam nadzieję, że w następnych spotkaniach uda mi się znowu strzelić - mówił Arkadiusz Maj przed pierwszym gwizdkiem meczu z ŁKS Łagów.

Napastnik Orląt wybiegł w sobotę w wyjściowej jedenastce i rozegrał pełne 90 minut. Mimo, że Orlęta często gościły w polu karnym przeciwnika, to gospodarzom nie udało się pokonać bramkarza z Łagowa. Bohater sierpnia również miał kilka okazji, próbując przede wszystkim wykorzystać swoje warunki fizyczne. Jego strzały głową były jednak minimalnie niecelne.

Arkadiusz Maj pochodzi z Kraśnika, ale aktualnie jest zawodnikiem występującego w Fortuna 1. lidze, Zagłębia Sosnowiec. W Radzyniu Podlaskim przebywa na wypożyczeniu. - Przyszedłem odbudować się po kontuzji. Mam nadzieję, że dobre występy w Radzyniu pozwolą mi wrócić do Zagłębia i powalczyć tam o skład - mówi.

Jego kontrakt z Orlętami zawiera opcję skrócenia i zmianę barw klubowych już w przerwie zimowej. Tak zresztą stało się w sezonie 2021/22, w którym jesienią strzelił dla ekipy z Radzynia Podlaskiego 10 goli. Jego świetna dyspozycja została dostrzeżona, a na testy zaprosił go do siebie Górnik Polkowice. Ostatecznie podpisał kontrakt z Zagłębiem Sosnowiec, ale został wypożyczony do trzecioligowej Polonii Bytom, gdzie wiosną dokończył sezon.

W nowym zespole nie był już tak skuteczny i w siedmiu spotkaniach zdobył jedną bramkę. W lepszych występach przeszkodziły mu problemy ze zdrowiem. - Przez pół roku miałem trzy kontuzje i niewiele grałem - wspomina.

W lipcu Arkadiusz Maj wrócił do Radzynia Podlaskiego. W klubie pamiętają jego dyspozycję strzelecką sprzed roku i liczą, że podobnie będzie w tym sezonie. - Myślę, że każdy zawodnik ma swoje cele przed sezonem. Ja również sobie takie stawiam. Ale generalnie staram się z meczu na mecz być lepszym piłkarzem i zdobywać bramki, żeby pomagać drużynie wygrywać - podkreśla Maj.

Na koniec roku, podczas specjalnej gali w Warszawie, ogłosimy nazwiska najlepszych strzelców 2022 roku. Patronat nad „Piłkarskimi Orłami”sprawują MSiT, PZPN oraz Muzeum Sportu i Turystyki.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Materiał oryginalny: Medal "Piłkarskich Orłów" trafił do rąk zwycięzcy rankingu w sierpniu - Arkadiusza Maja - Kurier Lubelski

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na gol24.pl Gol 24
Dodaj ogłoszenie