Michał Kołakowski nowym właścicielem Arki Gdynia. W pionie sportowym doradzać będzie jego ojciec, menadżer Jarosław Kołakowski

Jacek Czaplewski
Jacek Czaplewski
Jarosław Kołakowski i należący do jego agencji KFM Kamil Glik
Jarosław Kołakowski i należący do jego agencji KFM Kamil Glik Twitter
Udostępnij:
W piątek (8 maja) nowym właścicielem Arki Gdynia został Michał Kołakowski. Jegp firma nabyła 75 procent akcji klubu od Dominika Midaka.

Michał Kołakowski to syn znanego menadżera piłkarskiego, Jarosława Kołakowskiego. - Michał (red.) będzie opiekował się klubem od strony prawno-administracyjnej. Ma do tego przygotowanie. Skończył studia prawnicze oraz prawo sportowe na uczelni w Madrycie. Był na stażach w kilku europejskich klubach, ostatnio w Queens Park Rangers - mówi Kołakowski senior w wywiadzie dla weszlo.com

W sferze sportowej, to znaczy w budowaniu kadry drużyny, doradzać ma Jarosław Kołakowski, a więc ojciec nowego właściciela Arki. Jak zapewnia, wybory na konkretne pozycje będą wynikać nie z prywatnego interesu, lecz z logiki: - Chcę swoją wiedzę spożytkować w klubie. Moim celem jest zrobienie z Arki klubu poukładanego, z długofalowym planem (...) Chcę logicznych posunięć. Chcę, by całe środowisko gdyńskie miało poczucie, że będziemy dokonywać ruchów na miarę. Mądrych, co ważne sprytnych, z przyszłością - zapewnia Jarosław Kołakowski w rozmowie z weszlo.com

Kołakowski senior od lat prowadzi agencję menadżerską KFM. W obecnej Arce nie ma jednak żadnego "swojego" piłkarza. W czasie zimowego okienka agencja KFM pilotowała kilka transferów w ekstraklasie: Omrana Haydarego (z Olimpii Grudziądz do Lechii Gdańsk), Macieja Dąbrowskiego (z Zagłębia Lubin do ŁKS Łódź) czy Mateusza Hołowni (z Legii Warszawa do Wisły Kraków).

Z końcem czerwca w Arce wygasa wiele kontraktów. Krótkie umowy dotyczą m.in. Damiana Zbozienia, Rafała Siemaszki, Dawita Schirtladze, Adama Dei czy Luki Maricia.

Więcej o zmianach w Arce pisaliśmy tutaj.

Son Heung-min nie zapomni przełomu kwietnia i maja do końca swojego życia. Jeden z najlepszych piłkarzy angielskiego Tottenhamu akurat w czasie przerwy między kolejnymi meczami odbył bowiem obowiązkową służbę wojskową. Jako żołnierz służył przez trzy tygodnie. Podopieczny Jose Mourinho otrzymał nawet certyfikat potwierdzający ukończenie szkolenia militarnego. Wyniki miał znakomite. Na strzelnicy jego skuteczność wyniosła 100 procent. Na 10 strzałów 10 było trafiło do celu. Media w Korei cytują przełożonych Sona w wojsku. Ich zdaniem piłkarz sumiennie przyłożył się do rozkazów. Co ciekawe, gdyby nie złoty medal podczas Igrzysk Azjatyckich w 2018 roku, musiałby spędzić w armii aż 21 miesięcy, bo tak stanowi tamtejsze prawo. Nie da się zatem ukryć, że przymusowa przerwa w Premier League spadła mu jak manna z nieba... Son Heung-min w przyszłym tygodniu powróci do Londynu. Odbędzie tam dwutygodniową kwarantannę. Po niej będzie ćwiczyć z zespołem do wznowienia sezonu. Data tego wydarzenia nie jest jeszcze znana. Do tej pory Son Heung-min zdobył 16 bramek i zapisał 9 asyst we wszystkich 32 występach. Z "Kogutami" umowa wiąże go do połowy 2023 roku. Portal transfermarkt wycenia go na 64 mln euro. To najwyższa wycena wśród Koreańczyków.

Piłkarz Son Heung-min z Tottenhamu trafił do wojska! Odbył s...

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Mistrzostwa w Polsce zwiększą popularność strzelectwa i rugby

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Gol 24
Dodaj ogłoszenie