reklama

Michniewicz: To dopiero początek

Paweł StankiewiczZaktualizowano 
Czesław Michniewicz nie był zadowolony z wyniku meczu w Bielsku
Czesław Michniewicz nie był zadowolony z wyniku meczu w Bielsku Tomasz Ogorzały / Ekstraklasa.net
- To dopiero początek sezonu, a przed nami jeszcze 16 meczów ligowych w tym roku. Nie zawsze uda się wygrać, ale ważne, aby zdobywać punkty. Jestem przekonany, że forma z meczu na mecz będzie coraz lepsza - mówi trener Jagiellonii, Czesław Michniewicz.

Wyjazdowy remis z Podbeskidziem, patrząc na przebieg meczu, to średnio udany początek dla Pana w roli trenera Jagiellonii?
Pierwsza połowa była dobra w naszym wykonaniu. Strzeliliśmy dwa gole, a były przecież okazje, aby zdobyć kolejne. To nam się nie udało, a potem zmieniły się warunki. Umiejętności piłkarskie nie miały już wtedy takiego znaczenia. Podbeskidzie na pewno miało trochę szczęścia. Obawialiśmy się stałych fragmentów, bo oni mają wysokich piłkarzy, a my nie. I to się, niestety, potwierdziło. Nie ma tragedii. Może i nam też się kiedyś uda zremisować w podobnych okolicznościach.

Prowadziliście 2:0, ale oba gole to były prezenty ze strony gospodarzy.
Były jednak inne sytuacje, z których powinniśmy strzelić bramki. To martwi, że nie potrafiliśmy ich wykorzystać. A mieliśmy naprawdę fajne okazje, po ciekawych akcjach i gdybyśmy byli skuteczniejsi, to może byśmy wygrali. A tak strzeliliśmy dwa gole przy udziale bramkarza Podbeskidzia.

Remis w takich okolicznościach z Podbeskidziem, przed Pana przyjściem porażka z Irtyszem. Co zatem można powiedzieć o aktualnej formie Jagiellonii?
Na pewno tyle, że zawsze może być lepsza. To jednak dopiero początek sezonu, a przed nami jeszcze 16 meczów ligowych w tym roku. Nie zawsze uda się wygrać, ale ważne, aby zdobywać punkty. Jestem przekonany, że forma z meczu na mecz będzie coraz lepsza.

Oglądał Pan mecz Lechii, waszego najbliższego rywala, z Polonią w Warszawie?
Tak. Lechia przegrała, ale wcale nie była zespołem gorszym. Zabrakło gdańszczanom skuteczności po wyprowadzonych fajnych akcjach, czyli zupełnie jak nam w spotkaniu z Podbeskidziem. Może też lepszej decyzji sędziego, bo moim zdaniem Lechii rzut karny się należał w ostatniej minucie i wówczas mógłby być remis.

Coś się zmieniło w gdańskim zespole, z którym wygrał Pan w końcówce poprzedniego sezonu, jako trener Widzewa?
Lechia gra w podobnym stylu, skład jest prawie taki sam. Gdańszczanie prezentują otwartą grę, dynamiczną, wymieniają dużo podań i dobrze biegają skrzydłowi. Lechia nie jest gorsza niż w poprzednim sezonie.

W Lechii nie zagra Łukasz Surma. To akurat dla was dobrze.
Nie wiem, czy dobrze. Jeden zawodnik nic nie znaczy. To nie będzie miało znaczenia. Wszyscy piłkarze są ważni, a Lechia ma szeroką kadrę. Nie upatruję tutaj naszych dodatkowych szans, bo inni też mogą zagrać dobrze. Nie skupiamy się na braku Surmy w Lechii, choć to z pewnością dobry piłkarz.

Może wystąpić za to Fred Benson, którego w polskiej lidze jeszcze nikt nie widział.
To element, którym Lechia może zaskoczyć w tym meczu. Trudno się przygotować, bo nic o nim nie wiemy. Jakoś musimy sobie poradzić. Nie wiem, na co stać Bensona, ale wszyscy go chwalą. Lechia na wkomponowanie Bensona też potrzebuje czasu.

Jagiellonia blisko od trzech lat nie wygrała u siebie z Lechią.
Nie ma to dla mnie żadnego znaczenia. Mnie w Białymstoku wtedy nie było.

Jaki ma Pan bilans z Lechią jako trener?
Nie wiem. Nie liczę tego. Meczów jest dużo na różnych szczeblach. Liczy się tylko to, co jest tutaj i teraz. Wszystko zależy od tego, jak gra się w danym meczu, a nie jakie są statystyki.

Kto będzie faworytem sobotniego meczu Jagiellonia - Lechia?
Myślę, że każdy może wygrać. Lechia dobrze prezentuje się na wyjazdach, a Jagiellonia skutecznie grała u siebie w poprzednim sezonie. Zapowiada się ciekawy mecz. Zagrają dwa zespoły, które potrafią operować piłką, strzelać gole i mają w składzie indywidualności. To będzie ciekawy mecz dla kibiców, ale po końcowym gwizdku sędziego ktoś będzie niezadowolony.

Rozmawiał Paweł Stankiewicz / Dziennik Bałtycki

Zima 30-lecia w Polsce, zasypie nas śnieg

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3