Motor Lublin kolejny raz bez wygranej na wyjeździe. Bezbramkowy remis w Elblągu

BLIT
Fot. Motor Lublin
Udostępnij:
Żółto-biało-niebiescy nie zdołali sforsować trzeciej obrony ligi i zremisowali 0:0 z Olimpią Elbląg. Lublinianie z dwóch kolejnych wyjazdów przywieźli tylko jeden punkt i ich ligowa sytuacja się nie poprawia.

Chcąc odmienić oblicze prowadzonej przez siebie drużyny, trener Marek Saganowski dokonał kilku zmian personalnych. W bramce Seweryna Kiełpina zastąpił Sebastian Madejski. W linii obrony znalazło się miejsce dla Piotra Kusińskiego i Arkadiusza Najemskiego. Na ławce usiedli między innymi Vitinho, Adam Ryczkowski i Kamil Rozmus.

Na początku spotkania nie działo się wiele. Obie drużyny badały się nawzajem i brakowało sytuacji bramowych. Aż do siódmej minuty. Wówczas gorąco zrobiło się w polu karnym Motoru. Dośrodkowanie z rzutu wolnego na piąty metr sprawiło nieco problemów Sebastianowi Madejskiemu. Golkiper z Lublina zdołał jednak sięgnąć niewygodną piłkę, lecz ta trafiła pod nogi jednego z "Olimpijczyków". Niewiele brakowało, by piłkarze Olimpii zdołali skierować do bramki wstrzeloną w "szesnastkę" ze skrzydła piłkę. Wynik jednak wciąż pozostał bezbramkowy, bo futbolówka przeszła pomiędzy nogami bramkarza tuż obok słupka.

Po chwili niebezpieczeństwa lublinianie ruszyli z kontrą. Zdołali jednak wywalczyć tylko dwa kolejne rzuty rożne. Wciąż jednak konsekwentnie budowali swoją przewagę. Nim minął kwadrans spotkania, goście opanowali środek pola, lecz ich ataki pozycyjne były pozbawione impetu. Podobnie jak strzał Piotra Ceglarza z początku 20. minuty. Pomocnik Motoru otrzymał piłkę w polu karnym, odgrywając ją w stronę prawego narożnika i uderzył na krótki słupek. Bramkarz nie miał problemu z obroną.

Lubelski supersnajper Michał Fidziukiewicz po raz pierwszy zdołał oddać uderzenie po 22. minutach gry. Szczelnie kryty napastnik otrzymał piłkę na skraju pola karnego i spróbował swoich szans. Piłka poszybowała jednak wysoko nad poprzeczką. W światło przeciwległej bramki z kolei nieco ponad pięć minut później uderzył Piotr Kurbiel po podaniu Miłosza Kałahura. Madejski skutecznie interweniował. Lublinianie odpowiedzieli celnym uderzeniem Tomasza Swędrowskiego. Piłkarz Motoru uderzał z ostrego kąta. Piłkę trącił najpierw jeden z defensorów z Elbląga, a następnie bramkarz i skończyło się tylko na kornerze.

Gdy minęło pół godziny gry, mecz stał się bardzo wyrównany. W 39. minucie blisko otworzenia wyniku strzałem głową był Michał Czarny. Zawodnik gospodarzy jednak nieznacznie chybił. Jeszcze bliżej celu był Yan Senkevich. Białorusin uderzał z dystansu, lecz nie zaskoczył golkipera Motoru. Przyjezdni wciąż mieli duże problemy ze sforsowaniem bloku defensywnego z Elbląga. Gościom także brakowało skuteczności. Do przerwy wynik się nie zmienił.

Po zmianie stron obie drużyny wciąż grały dosyć zachowawczo. Rozgrywania piłki nie ułatwiała grząska murawa. Po dziesięciu minutach najgroźniejsze były strzały z dystansu. Na bramkę gości bardzo nieskutecznie uderzał Senkevich. Zdecydowanie lepsza była próba Rafała Króla po przeciwległej stronie boiska. Z jego strzałem poradził sobie jednak Andrzej Witan. Chwilę później czujność elbląskiego bramkarza sprawdził Fidziukiewicz. Wynik wciąż pozostawał bezbramkowy.

Tuż przed upływem godziny gry na boisku pojawił się Vitinho i od razu ruszył z szybkim kontratakiem. Brazylijczyk wywalczył tylko rzut rożny po rajdzie przez większą część boiska. Stały fragment gry nie przyniósł gościom wymiernych korzyści. Mógł jednak przynieść realne straty. Zdenerwowany w polu karnym Arkadiusz Najemski zaatakował jednego z rywali w sytuacji pozbawionej jakiegokolwiek zagrożenia. Gdyby sędzia zauważył atak obrońcy Motoru, ten z pewnością zobaczyłby czerwoną kartkę.

Na kwadrans przed końcem regulaminowego czas gry stało się jasne, że Michał Fidziukiewicz zaliczy pierwszy w tym sezonie mecz bez zdobyczy bramkowej. Na boisku jego miejsce zajął Michał Firlej. 90 sekund później bliski dobrego wykończenia był Szymon Stanisławski, ale został zablokowany przez obrońcę Motoru. Po drugiej stronie boiska dobre uderzenie skierowane w sam róg bramki oddał Vitinho. Znów jednak skutecznie interweniował Witan. W polu karnym gospodarzy robiło się coraz goręcej.

Miejscowi także mieli swoje okazje. W 80. minucie niecelnym strzałem kontrę zamknął Kurbiel. Dziesięć minut później blisko celu był Stanisławski, lecz w ostatniej chwili rzucił mu się pod nogi Madejski, oddalając zagrożenie. Ostatecznie żaden z zespołów nie zdołał umieścić piłki w siatce. Mecz zakończył się bezbramkowym remisem.

ZKS Olimpia Elbląg - Motor Lublin 0:0 (0:0)

Olimpia: Witan - Piekarski, Czarny, Wenger - Guilherme, Krawczun, Krasa, Senkevich, Kałahur - Milanowski (57 Sarnowski), Kurbiel (84 Winsztal). Trener: Tomasz Grzegorczyk

Motor: Madejski - Kusiński, Błyszko, Najemski, Moskwik - Swędrowski, Król, Ceglarz (75 Ryczkowski), Wójcik (59 Vitinho), Sędzikowski - Fidziukiewicz (75 Firlej). Trener: Marek Saganowski

Żółte kartki: Milanowski, Sarnowski, Krawczun, Krasa - Kusiński, Ceglarz

Sędziował: Filip Kaliszewski (Gdańsk)

ZOBACZ PEŁNE:

Zobacz kandydatki w konkursie Miss Startu PGE Ekstraligi 202...

MKS FunFloor Perła Lublin zachwyca na parkiecie i Instagrami...

Gala „France Football” fiaskiem organizacyjnym? Komentarz

Wideo

Materiał oryginalny: Motor Lublin kolejny raz bez wygranej na wyjeździe. Bezbramkowy remis w Elblągu - Kurier Lubelski

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

l
lakierg
Saganowski miej trochę honoru i sam zrezygnuj.
Dodaj ogłoszenie