Motor Lublin znów bez wygranej. Bezbramkowy remis żółto-biało-niebieskich w Kaliszu

BLIT
Motor Lublin
Podopieczni Marka Saganowskiego zremisowali trzecie spotkanie z rzędu. Tym razem lublinianie musieli podzielić się punktami z KKS-em 1925 Kalisz.

Od początku spotkania to goście z Lublina prowadzili grę. Zanim minęło pierwsze dziesięć minut, swoje okazje mieli Tomasz Swędrowski i Michał Fidziukiewicz. Adam Ryczkowski z kolei nawet trafił w słupek. W 11. minucie kolejny raz swojej szansy szukał popularny "Fidziu" lecz obrona gospodarzy zażegnała zagrożenie. 60 sekund później Cezary Polak oddał strzał, lecz został zablokowany.

Po pierwszym kwadransie spotkanie przerodziło się w typowy mecz walki, ale to wciąż goście mieli boiskową przewagę. W 21. minucie Fidziukiewicz trafił w boczną siatkę. Pięć minut później nad bramką główkował Swędrowski. Po chwili znów blisko celu był najskuteczniejszy napastnik ligi, Michał Fidziukiewicz. Kaliszanie przeprowadzili groźną kontrę chwilę przed upływem połowy godziny gry. Skutecznie zatrzymał ją jednak Kamil Rozmus. Niedługo później okazję na sprawdzenie się w bramce miał Sebastian Madejski.

Po trzydziestej minucie meczu dwukrotnie na bramkę KKS-u strzelał Vitinho. Za każdym razem trafiał w bramkarza z Kalisza. Przed przerwą jeszcze swoją okazję miał Arkadiusz Najemski, lecz chybił po strzale głową zamykającym wrzutkę Swędrowskiego. Obie drużyny zeszły do szatni przy bezbramkowym wyniku.

Po zmianie stron spotkanie nie odmieniło swojego oblicza. Wciąż przy piłce utrzymywał się Motor, lecz nie wynikały z tego sytuacje bramkowe. W 52. minucie z kolei dwukrotnie szansę na otworzenie wyniku mieli goście, ale skutecznie reagowała obrona Motoru i bramkarz, Sebastian Madejski. W kolejnych minutach po drugiej stronie boiska dwa razy swojej szansy szukał Piotr Ceglarz. Najpierw został zablokowany, a później spudłował. Jeszcze bliżej celu byłw 66. minucie Arkadiusz Najemski. Bramkarz z Kalisza jednak poradził sobie z jego strzałem głową.

Piłkarze z Lublina szukali luki w obronie zespołu z Kalisza, lecz bezskutecznie. Ich sytuacja zrobiła się jeszcze trudniejsza w 78. minucie. Wówczas Cezary Polak ujrzał drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę. Motor mimo wszystko starał się przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. Ostatecznie jednak nikomu nie udało się umieścić piłki w siatce. Żółto-biało-niebiescy zdobyli jeden punkt w trzecim spotkaniu ligowym z rzędu.

KKS 1925 Kalisz - Motor Lublin 0:0 (0:0)

KKS: Krakowiak - Gawlik, Mączyński, Borecki (63 Maćczak), Segura (90+1 Gęsior), Radzewicz (63 Radzewicz), Kendzia, Zawistowski, Smoliński, Kamiński, Giel (90+1 Majewski)

Motor: Madejski - Cichocki, Błyszko (17 Rozmus), Najemski, Polak, Ryczkowski, Kusiński, Swędrowski, Ceglarz (83 Kołbon), Vitinho (64 Firlej), Fidziukiewicz (83 Wójcik)

Żółte kartki: Segura, Zawistowski - Polak

Czerwona kartka: Polak

Sędziował: Marcin Kochanek (Opole)

ZOBACZ TAKŻE:

Wisła Puławy zremisowała ze Zniczem Pruszków 1:1. Zobacz zdjęcia

Lublinianie kochają aktywność. Zobacz parkrun w Ogrodzie Saskim

Rozmowa z Mariuszem Rumakiem po meczu Polska - Ukraina 2:2 U19

Wideo

Materiał oryginalny: Motor Lublin znów bez wygranej. Bezbramkowy remis żółto-biało-niebieskich w Kaliszu - Kurier Lubelski

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie