Motor przegrał z Wisłą Płock i znowu jest ostatni

Marcin Puka/Kurier Lubelski
Motor znów spadł na samo dno tabeli
Motor znów spadł na samo dno tabeli Jakub Hereta/Kurier Lubelski
Udostępnij:
Piłkarze Motoru Lublin nie odnieśli drugiego kolejnego zwycięstwa. Z Płocka wracają nawet bez żadnego punktu, bo przegrali po słabym meczu z Wisłą 0:1. Żółto-biało-niebiescy znów spadli na ostatnie miejsce w drugoligowej tabeli.

Piotr Świerczewski, trener Motoru, zapowiadał przed starciem z Wisłą, że jeżeli jego piłkarze nie popełnią jakiegoś babola, to jest szansa na przywiezienie z Płocka dobrego wyniku. Niestety, babol pojawił się w 52 minucie. Piłkę z lewej strony boiska dośrodkował Łukasz Nadolski, a Marcin Krzywicki, przy biernej postawie lubelskich obrońców, strzałem głową z 5 metrów ustalił, jak się potem okazało końcowy, wynik spotkania.

- Piłka nożna to gra błędów. Nie mogę przeboleć tak straconej bramki, ponieważ nie została ona zdobyta po koronkowej akcji przeciwnika, lecz po naszym błędzie - mówi Świerczewski.

Początek meczu należał do gospodarzy, którzy próbowali zaskoczyć Mateusza Oszusta strzałami z dalszej odległości. - Wisła może i miała optyczną przewagę, grając wysokim pressingiem, ale nasz bramkarz zrobił to, co do niego należało - wyjawia Siergiej Michajłow, kierownik lubelskiej drużyny. - Następnie gra się wyrównała i toczyła się głównie w środku boiska - dodaje.

W końcówce pierwszej części obrońcom Wisły urwał się Artur Węska, posłał piłkę na pole karne, ale nikt z jego kolegów nie zakończył tej akcji strzałem.

Po zmianie stron, gospodarze szybko strzelili gola i kontrolowali przebieg spotkania. Mogli nawet podwyższyć prowadzenie, ale w 73 min rzutu karnego nie wykorzystał Bartłomiej Sielewski. Motor odważniej zaatakował w ostatnich dziesięciu minutach. Dobrą okazję do strzelenia gola miał były piłkarz Wisły Radosław Kursa. Pomocnik Motoru zamiast strzelać na bramkę, wdał się w drybling i ostatecznie piłkę wybili mu obrońcy. - W naszej grze były dobre momenty. Ale będzie jeszcze lepiej - zapewnia Świerczewski.

W Płocku w barwach Motoru zadebiutował 29-letni Bartosz Romańczuk. - Zaprezentował się z niezłej strony. Nie musiałem go zdejmować z boiska, ale chciałem czymś zaskoczyć rywala - mówi Świerczewski. - Bartek pokazał, że dużo widzi na boisku. Potrafi uspokoić grę - dodaje Michajłow. - Gdy jeszcze poprawi się pod względem fizycznym, będzie silnym punktem.

Wisła Płock - Motor Lublin 1:0 (0:0)

Bramka: Krzywicki 52

Sędziował: Przemysław Bzowski z Gdańska

Wisła: Kiełpin - Nadolski, Radić, Magdoń, Mysona - Janus, Góralski, Sielewski, Adamczyk (74 Sekulski), Mitura (68 Hiszpański) - Krzywicki (Grudzień 60). Trener: Marcin Kaczmarek.

Motor: Oszust - FalisiewiczI, Karwan, Ptaszyński, MatuszczykI - Kanarek (82 Szpak), Romańczuk (69 Diego), Kursa, Kostrubała (54 Klepczarek) - Jovanović, Węska (75 Piceluk). Trener: P. Świerczewski.

Kurier Lubelski

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego?Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie