Mówią trenerzy Martin Sevela i Rafał Grzyb. Zasłużona wygrana Miedziowych

Mariusz Klimaszewski
Mariusz Klimaszewski
Martin Sevela Andrzej Szkocki/Polska Press
Trenerzy Martin Sevela (Zagłębie Lubin) i Rafał Grzyb (Jagiellonia) byli zgodni w swoich opiniach. Zagłębie było konkretniejsze.

Rafał Grzyb (Jagiellonia):
Pierwsza połowa była bardzo dobra w naszym wykonaniu. Drugą wyobrażaliśmy sobie zupełnie inaczej. Po stracie bramki na 0:1 zdecydowanie oddaliśmy inicjatywę zespołowi z Lubina. Jeśli chodzi o stworzone sytuacje, to Zagłębie było drużyną zdecydowanie lepszą, konkretniejszą w działaniach. Jest to zatem zasłużone zwycięstwo gospodarzy. Jeżeli chodzi o nas, to nie tak wyobrażaliśmy sobie ten mecz po ostatniej porażce u siebie z Piastem Gliwice. Przeprowadzaliśmy wiele rozmów, podjęliśmy wiele działań, ale z dzisiejszego meczu wynika, że nic to nie pomogło. Myślę, że musi nastąpić delikatny reset, ponieważ jeżeli tak to ma wyglądać, będzie nam niezwykle ciężko w najbliższych meczach. Musimy wziąć się w garść. W drugiej połowie nie stanowiliśmy kolektywu, nie byliśmy drużyną. Brakowało mi również trochę jakości ze strony zmienników. Mamy zatem dużo rzeczy do przemyślenia. Nie tylko my jako sztab, ale także zawodnicy. Liczę na szybką reakcję w najbliższym mecz

Martin Sevela (Zagłębie Lubin):
W trakcie meczu były fazy, kiedy nie graliśmy idealnie, co musimy poprawić przed następnym meczem. Początek pierwszej połowy był pod nasze dyktando. Pierwsze 20 minut prezentowaliśmy się dobrze, ale później inicjatywę przejęła Jagiellonia, która pokazała jakość. W szatni rozmawialiśmy z zawodnikami o wzajemnym zaufaniu, wierze w zwycięstwo. Chciałem, żeby pokazali serce na boisku. Ciekawie pokazało się kilka indywidualności, jak Filip Starzyński. Filip strzela gole, co jest dobre zarówno dla niego jak i dla nas. Ważne jest to, żebyśmy w kolejnych meczach kontynuowali naszą grę. Dzisiejsza wygrana dała nam ważne trzy punkty, jest też dobra dla atmosfery. Dzięki zwycięstwu przygotowania do następnego meczu będą się odbywały w pozytywnej atmosferze. Zagraliśmy dzisiaj bardzo dobrą piłkę. Jestem zadowolony, chociaż pojawiły się oczywiście błędy. Zrobimy analizę i pokażemy zawodnikom błędy, które trzeba poprawić przed następnymi meczami.

(jagiellonia.pl)

Powstała Superliga, UEFA zbanuje kluby?

Wideo

Materiał oryginalny: Mówią trenerzy Martin Sevela i Rafał Grzyb. Zasłużona wygrana Miedziowych - Gazeta Współczesna

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
Pele

"Jagiellonia goooooooooooolllllllllllaaaaaaaaaa"

G
Gość

Trenerze,do was powinna zawitać grupa tzw.motywatorów.W Lechii Gdańsk taka wizyta poskutkowała!

R
Robert Rutkowski

Może i osłabieni, ale słabym trenerem i swoją nieudolnością. Nawet słabsza fizycznie drużyna powinna grać mądrze piłką, celnie od nogi do nogi. Jeżeli jeden ze słabszych "aktorów" tego żenującego widowiska, Pospisil, podaje kilka razy pod rząd niecelnie, to o czym mówimy. Jeśli Olszewski, kolejny tragiczny aktor, podaje piłkę na kilka metrów do przeciwnika, to jest to już sabotaż. Nieszczelna obrona od początku sezonu, dramatyczna gra na skrzydłach, środek pola w jakimkolwiek zestawieniu zazwyczaj przegrywający środek pola. Myślałem, że nie da się gorzej grać niż w rundzie jesiennej. A jednak. Za to wszystko winę ponoszą ludzie wybierający kolejnego trenera, który zaczyna się uczyć klubowej trenerki. Kibice zaczynają już tęsknić do ostatnich meczów Mamrota, bo tego co gra Jaga, nie da się już oglądać. Piłkarze grają sparaliżowani, nie ma drużyny, a przecież piłka nożna to sport zespołowy. Runje w wywiadzie pomeczowym zaczyna pleść, że zagrali najlepszy mecz z kilku ostatnich, że mieli sytuacje. Żal słuchać, niestety od roku jest cieniem piłkarza, oprócz Imaza i Dziekońskiego nie widać dzisiaj nikogo kto wybija się ponad przeciętność. Trener Zając nie wykrzesa już z tej drużyny więcej. W meczu z Lechią, w grze ofensywnej była gra z klepki, drugiej piłki, coś się działo. Od 5 meczów marazm, czekanie na piłkę i brak pomysłu. Sorry, ale wypisuję się z oglądania tego barachła...

Dodaj ogłoszenie