Nawotczyński: Jestem gotowy do gry

Jacek Żukowski
Łukasz Nawotczyński wraca na boiska ekstraklasy po kontuzji
Łukasz Nawotczyński wraca na boiska ekstraklasy po kontuzji Grzegorz Sroka / Ekstraklasa.net
Łukasz Nawotczyński wraca do gry po kontuzji. Zapytaliśmy go m.in. o najbliższy mecz z ŁKS. - Rywale też mają mało punktów, dlatego będzie to niezwykle ważne spotkanie - powiedział nam piłkarz.

Jak Pan ocenia pierwszy występ po dłuższej przerwie?
Nie najgorzej, choć zawsze mogłoby być lepiej.

Czy pod względem fizycznym jest już wszystko w porządku?
Trochę może brakuje, ale miałem przecież kontuzję i cały czas pracowałem. Teraz jestem już zdrowy, ale miałem naderwany mięsień przywodziciela.

To był pechowy zbieg okoliczności, bo przecież dopiero co leczył Pan kontuzję i doznał drugiej.
Zdarzył się niefart, przy uderzeniu na treningu...

Zagrał Pan już w sparingu z Rużomberokiem. Jak się współpracowało z Janem Hoskiem z Czech?
Bardzo dobrze, rywale zagrozili nam tylko raz, w drugiej połowie. Nieźle chyba ta gra wyglądała, choć trochę boisko nie było za dobre - małe i nierówne.

Liczy Pan, że wystąpi w najbliższym ligowym meczu?
Każdy musi na to liczyć, każdy chce grać. Ja w każdym razie jestem gotowy.

Trochę ciasno zrobiło się na środku obrony, bo wydawało się, że Arkadiusz Radomski będzie pomocnikiem, a tymczasem gra teraz w defensywie, a doszedł jeszcze Hosek.
Chyba dobrze, że trener ma problem z wyborem, kłopot bogactwa, jest nas dużo i to tylko podniesie rywalizację.

Kiedyś grywał Pan na prawej obronie...
Tak, ale szczerze powiedziawszy to byłem tam "trupem", wolę grać zdecydowanie w środku.

Pechowo zaczął się dla was sezon, pewnie chciałby Pan pomóc kolegom?
Trochę mało jest tych punktów, a jeszcze sędzia nam nie pomógł.

Czy w lidze w tym sezonie jest trudniej niż w ubiegłym?
Nie mogę nic powiedzieć na ten temat, bo na razie nie grałem. Nie mamy zbyt wiele szczęścia - w Lubinie czy Gdańsku mogliśmy wygrać.

Mecz z ŁKS-em jawi się jako spotkanie o wszystko, bo łódzki zespół też ma bardzo trudną sytuację, może to być kluczowe spotkanie dla obu stron...
Tak, rywale też mają mało punktów, dlatego będzie to niezwykle ważne spotkanie.

Gracie u siebie i to powinno zadziałać na waszą korzyść.
Miejmy nadzieję, że tak będzie. Jeśliby się nie powiodło, ciężko byłoby się podnieść.

Rozmawiał Jacek Żukowski / Gazeta Krakowska

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na gol24.pl Gol 24
Dodaj ogłoszenie