Nice 1. Liga. Ostre strzelanie w Tychach. Podbeskidzie straciło pewne trzy punkty

krk, Tomasz Kuczyński/Dziennik Zachodni
GKS Tychy w ostatniej chwili uratował punkt z Góralami
GKS Tychy w ostatniej chwili uratował punkt z Góralami brak
Udostępnij:
Nice 1. Liga. Aż sześć goli obejrzeli kibice zgromadzeni na stadionie w Tychach. Podbeskidzie jeszcze na 10 minut przed końcem spotkania prowadziło 3:1, ale wtedy do odrabiania strat ruszyli gospodarze. Trafienia Łukasza Bogusławskiego i Piotra Ćwielonga zapewniły GKS-owi cenny punkt.

Obie drużyny przystąpiły do wczorajszego meczu w odmiennych nastrojach. Tyszanie wrócili z niczym z wyprawy do Olsztyna, gdzie we wtorek przegrali ze Stomilem 0:2, tracąc obie bramki w ciągu 10 minut. Podbeskidzie, również we wtorek, zaliczyło pierwszą wygraną w sezonie, pokonując u siebie Ruch Chorzów 1:0.

Sprawa walki o kolejne punkty skomplikowała się dla Podbeskidzia już w 4. minucie. Piotr Ćwielong podał z rzutu rożnego, a Michał Fidziukiewicz wykorzystał niezdecydowanie obrony i uderzeniem głową pokonał Wojciecha Fabisiaka. Dla Fidziukiewicza był to pierwszy gol w tyskich barwach.

Szybki cios tak ogłuszył Górali, że nie byli w stanie zareagować i jedynie przyglądali się, jak tyszanie starają się zdobyć drugą bramkę. W 12. minucie w pole karne wpadł Maciej Mańka – strzelał z ostrego kąta i Fabisiak odbił piłkę nogą. Sześć minut później goście znów popełnili błąd przy rzucie rożnym, ale tym razem bramkarz obronił główkę Fidziukiewicza.

Goście doszli do siebie w końcówce I połowy i to wystarczyło do wyrównania. Sygnał do ataku dał Łukasz Sierpina strzałem z dystansu. Za sprawą rykoszetu od Mańki piłka przeleciała tuż koło słupka. Ta lampka ostrzegawcza nie uczuliła tyszan. W 45. minucie Paweł Moskwik dośrodkował ze skrzydła. Dimityr Ilijew wskoczył na plecy Adriana Łuszkiewicza i głową skierował piłkę do siatki. Rafał Dobroliński wygarnął piłkę już zza linii bramkowej. Bułgar zaliczył drugie trafienie po swej premierowej bramce z Ruchem.

Górale poczuli się pewniej, czego efekt mieliśmy nie tylko w ich grze po przerwie, ale również w efekcie bramki – Paweł Tomczyk wykorzystał sytuację sam na sam z bramkarzem. GKS Tychy odpowiedział strzałem w słupek Łukasza Matu-siaka, atakował i... nadział się na kontrę. Podanie Tomczyka przeciął Łuszkiewicz i wpakował piłkę do własnej bramki.

Gospodarze zniwelowali stratę do jednego gola, gdy po wolnym Ćwielonga, Łukasz Bogusławski głową skierował piłkę do siatki. W ostatnich minutach zrobiło bardzo nerwowo. Asystent trenera Jurija Szatałowa Tomasz Wolak został odesłany na trybuny. Następnie sędzia nie uznał bramki Marcina Radzewicza, bo wcześniej odgwizdał faul. Z wolnego strzelił Ćwielong – 3:3! Na koniec Sierpina trafił w poprzeczkę.

- Dla nas to strata dwóch punktów, bo prowadziliśmy w 70. minucie 3:1 - złościł się Sierpina.

Atrakcyjność meczu: 7/10
Piłkarz meczu: Piotr Ćwielong

Pod Ostrzałem GOL24

**WIĘCEJ odcinków

Pod Ostrzałem GOL24

**

1. LIGA w GOL24

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Gol 24
Dodaj ogłoszenie