Nice 1 Liga. Stomil wykorzystał zawirowania w Podbeskidziu. Górale rozbici w Olsztynie

psz, Bartosz Urban
lukasz klimaniec dziennik zachodni polska press slask
Udostępnij:
Nice 1 Liga. Stomil Olsztyn pewnie pokonał Podbeskidzie Bielsko-Biała (3:1) w spotkaniu otwierającym 3. kolejkę Nice 1 Ligi. Wszystkie bramki padły w drugiej połowie, która wynagrodziła kibicom słabą pierwszą odsłonę.

Inaugurujący mecz 3. kolejki Nice 1. Ligi zakończony zwycięstwem gospodarzy miał dwie kompletnie różne odsłony. W pierwszy trzech kwadransach sytuacji obu drużyn było jak na lekarstwo. Zarówno Stomil, jak i Podbeskidzie nie mieli pomysłu na jakąkolwiek akcję. Gra zespołów była chaotyczna z masą indywidualnych błędów popełnianych w centralnej części boiska.

Najlepszą sytuację do zdobycia pierwszej bramki miał Artur Siemaszko. Piłka po jego uderzeniu trafiła tylko w słupek. Goście natomiast pierwszą przyzwoitą sytuację przeprowadzili dopiero przed przerwą. Z najbliższej odległości Michała Leszczyńskiego niekonwencjonalnym strzałem próbował zaskoczyć Dimityr Ilijew, jednak olsztyński golkiper zachował nerwy na wodzy i pewnie zainterweniował.

Po mało obiecującej pierwszej połowie druga odsłona była diametralnie ciekawsza. Zespół prowadzony przez Tomasza Asensky'ego rozpoczął grę po przerwie bardzo ofensywnie. Kolejnej szansy na zdobycia bramki nie wykorzystał Siemaszko, gdyż w dogodnej sytuacji uderzył prosto w wybiegającego golkipera gości.

Nie minęła cała minuta, a piłka, jednak znalazła drogę do bramki przeciwnika. Po strzale po długim rogu wyprowadził Stomil na prowadzenie Piotr Głowacki, który dziś występował nietypowo na prawym skrzydle.

Zastępujący Jana Kociana asystent Dariusz Fornalak po utracie pierwszego gola zaczął przeprowadzać roszady w składzie. Do gry desygnował kolejnych trzech młodzieżowców, co nie przyniosło pozytywnego impulsu drużynie do agresywniejszego zaatakowania olsztynian z przodu.

Co się chwilę później okazało, zaraz po wejściu Kostorza Stomil podwyższył prowadzenie. Drugiego gola w barwach Dumy Warmii zdobył Adrian Karankiewicz.

Cztery minuty później Artur Siemaszko dobił rywali trzecim trafieniem. Zdobyta bramka była bardzo podobna do tej, którą strzelił wcześniej młodszy z braci Głowackich.

Przebywający niecałe 10 minut na boisku Paweł Abbott mógł podwyższyć prowadzenie o czwartego gola, lecz katastrofalnie skiksował kilka metrów przed linią bramkową. Zaraz po tej sytuacji goście wznowili grę wyprowadzając kontratak, a fenomenalne dośrodkowanie z lewego skrzydła wykorzystał po uderzeniu futbolówki głową rezerwowy Paweł Tomczyk. Honorowe trafienie, które okazało się ostatnim, było zaledwie drugim celnym strzałem ze strony gości w trakcie przebiegu całego spotkania.

Stomil od początku drugiej połowy dominował na boisku dokumentując to strzeleniem trzech bramek i ostatecznym zwycięstwem. Niestety w szeregach przyjezdnych były widoczne problemy organizacyjne spowodowane konfliktem z pierwszym szkoleniowcem, którego w Olsztynie dzisiaj zabrakło.

Atrakcyjność meczu: 6/10
Piłkarz meczu: Adrian Karankiewicz

1. LIGA w GOL24

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

o
ol
ciekawa ocena atrakcyjności meczu 6/10. może dla kibica Podbeskidzia faktycznie. Dla kibica Stomilu 9/10 a dla postronnego obserwatora myślę, że co najmniej 8/10 chociażby ze względu na dużą ilość sytuacji podbramkowych, i samą ilość bramek w meczu (4). Inna sprawa, że dla Stomilu sędzia nie odgwizdał dwóch karnych.
Więcej informacji na stronie głównej Gol 24
Dodaj ogłoszenie