1/12
Przeglądaj galerię za pomocą strzałek na klawiaturze
Następne
Przesuń zdjęcie palcem
Nie kilka minut, lecz przeszło cztery godziny. Tyle czasu...
fot. Andrzej Bazylczuk

Nie kilka minut, lecz przeszło cztery godziny. Tyle czasu upłynęło zanim wszyscy kibice Lechii Gdańsk opuścili w niedzielę stadion przy Bułgarskiej w Poznaniu. Każdego z nich wylegitymowała policja po skandalu, do którego doszło podczas meczu z Lechem. Z sektora gości na trybunę rodzinną i murawę pofrunęły bowiem odpalone race. Sędzia na chwilę przerwał zawody. - To było bandyckie zachowanie - przyznał pomocnik "Kolejorza", Jakub Moder. Lechia jako klub potępiła zachowanie swoich fanów i zapewniła wolę współpracy w zakresie postępowania dyscyplinarnego.

To kolejny przypadek kiedy race w rękach ultrasów stanowiły realne zagrożenie. Sprawdziliśmy, na których meczach było niebezpiecznie i jakie sankcje nałożyła Komisja Ligi (w przypadku ekstraklasy) oraz PZPN (w przypadku Pucharu Polski).

Zobacz również

Tak wygląda stadion Sandecji po roku prac na zdjęciach z drona

Tak wygląda stadion Sandecji po roku prac na zdjęciach z drona

Kolejny piłkarz odchodzi z Górnika Łęczna

Kolejny piłkarz odchodzi z Górnika Łęczna

Polecamy

Mioduski chce sprzedać Legię. Prowadził już zaawansowane negocjacje

Mioduski chce sprzedać Legię. Prowadził już zaawansowane negocjacje

Nowy ranking FIFA. Zamieszanie w czołówce. Co z Polską?

Nowy ranking FIFA. Zamieszanie w czołówce. Co z Polską?

Union Berlin skreślił Puchacza. "Nie wiążą z nim żadnej przyszłości"

Union Berlin skreślił Puchacza. "Nie wiążą z nim żadnej przyszłości"

Więcej informacji na stronie głównej Gol 24
Dodaj ogłoszenie