Nie żyje Stanisław Czekalski, wieloletni kierownik KS...

Nie żyje Stanisław Czekalski, wieloletni kierownik KS Lublinianka

Marcin Puka

Kurier Lubelski

Aktualizacja:

Kurier Lubelski

Nie żyje Stanisław Czekalski, wieloletni kierownik KS Lublinianka

©fot. Łukasz Kaczanowski

W wieku 67 lat zmarł Stanisław Czekalski, między innymi wieloletni kierownik sekcji piłki nożnej KS Lublinianka. Pan "Stasio" do końca aktywnie uczestniczył w sportowym życiu. Jeszcze w 2018 roku reprezentował barwy amatorskiego KS Lublin w meczu 2. rundy Okręgowego Pucharu Polski z POM Iskrą Piotrowice.
Nie żyje Stanisław Czekalski, wieloletni kierownik KS Lublinianka

©fot. Łukasz Kaczanowski

W Lubliniance pracę jako kierownik zespołu zaczął za czasów trenera Romana Dębińskiego i przez 50 lat związany był z klubem z Wieniawy.

– Miałem przyjemność wychowywać się z Panem Stanisławem. Mieszkaliśmy w jednym bloku przy ulicy Puławskiej. To Stanisław Czekalski jako pierwszy zaprosił mnie na mecz na stadionie Lublinianki i od tego czasu zakochałem się w tym klubie – mówi Marek Sadowski, który swoją karierę piłkarza rozpoczynał w Lubliniance.
– Pan "Stasio" organizował mecze osiedle na osiedle. Kochał piłkę nożną i zawsze przy niej był. Był kibice Lublinianki, Motoru Lublin, a w zasadzie był kibicem całego lubelskiego sportu. Był wesoły, lubiany przez wszystkich. Jego śmierć to olbrzymia strata dla lubelskiego sportu, całej jego otoczki i kibiców – dodaje.

Za czasów Stanisława Czekalskiego w Lubliniance grali m.in. tak znakomici piłkarze jak Paweł Bugała, czy Jakub Wierzchowski. Trenerami, którzy z nim współpracowali byli m.in. Waldemar Wiater, Modest Boguszewski, czy Jarosław Góra.

Od kilku lat Pan "Stasio" był na emeryturze, ale nie oznacza to, że porzucił aktywny tryb życia. Grał (na pozycji bramkarza) w różnych amatorskich turniejach, czy rozgrywkach Okręgowego Pucharu Polski. W pucharowym starciu z POM Iskrą Piotrowice został wybrany najlepszym zawodnikiem spotkania. Pojawiał się także na trybunach na meczach Motoru, Lublinianki (gdy zdrowie mu pozwalało jeździł na spotkania wyjazdowe), a także Górnika Łęczna. Obserwował także potyczki zespołów z niższych lig.

– Gdy mnie widział zawsze żartobliwie pytał "już lepszych nie mają, że nadal tu jesteś"? Nigdy nie widziałem go bez uśmiechu na twarzy. Z każdym rozmawiał, dla każdego miał chwilę – mówi Radosław Kursa, wychowanek Lublinianki. –Znała go cała moja rodzina łącznie z córeczką, która zawsze zaczepiał na sparingach Motoru. Każdy go dobrze wspomina, bo to osoba, która poświęciła życie Lubliniance i lokalnej piłce. Bardzo smutna informacja, że nie zobaczymy już Pana Stasia na naszych stadionach... – kończy obecnie obrońca trzecioligowych Orląt Radzyń Podlaski.

Pogrzeb Stanisława Czekalskiego odbędzie się w najbliższy wtorek (15 stycznia, godzina 11) na Cmentarzu Komunalnym na Majdanku w Lublinie.





Komentarze (7)

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Stasio

Pol (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 3

Ja ze Stesiem gralem w. 1981-82 w Leonowie Elizowka trenerem był Jasio Przybyło
Z racji tego ze pracował w browarz naDabrowskiego po treningu było piwko które przynosił w plastikowych...rozwiń całość

Ja ze Stesiem gralem w. 1981-82 w Leonowie Elizowka trenerem był Jasio Przybyło
Z racji tego ze pracował w browarz naDabrowskiego po treningu było piwko które przynosił w plastikowych karnisternisterkach kiedyś w ostatniej chwili dotarł na mecz z imprezy rodzinnej w garniturze a podnim strój bramkarski to był cały Stasio książkę można by napisać na która wieś by się nie pojechało graliśmy w a klasie wszyscy go znali Spoczywai w spokoju z piłka irekawicami na rękach na bramce u niba wrót zwiń

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Górnik Łęczna

Górnik Łęczna (gość)

Zgłoś naruszenie treści

(*)

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Smutek

obi (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 3

(*)

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Stasio

Motorowy (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 9

Zyczliwy bezinteresowny zakochany w furbolu prawdziwy kibic, nie wazne Lublinianka, Motor, Gornik, nizsze ligi- szanowal wszystkich, nie wszyscy JEGO. RiP Stasiu. Potrzebowali kiera w niebieskich...rozwiń całość

Zyczliwy bezinteresowny zakochany w furbolu prawdziwy kibic, nie wazne Lublinianka, Motor, Gornik, nizsze ligi- szanowal wszystkich, nie wszyscy JEGO. RiP Stasiu. Potrzebowali kiera w niebieskich rozgrywkach. Pamietam! Pileczka WKS Slask jaka sprezentowales mojej Corce nabiera wyjatkowej wartosci. Napiszcie kiedy pogrzebzwiń


Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Nie zapomnimy

Krzysztof Caboń (gość)

Zgłoś naruszenie treści

Szczera prawda-Legion płacze i chyli czoła..

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Pogrzeb

KSL (gość)

Zgłoś naruszenie treści

wtorek 11.00 cmentarz na Majdanku


Autor komentarza nie dodał zdjęcia
gosc

ja (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 3

pamietam Pana Stasia jak grałem w Sygnale Lublin widać że kochał piłke szkoda że już nie mam go z nami

Wyniki

Herb godpodarza Herb gościa
Brak danych
Więcej

Polub nas na Fejsie!